Blog > Komentarze do wpisu

Jego Widzimisię Janusz.

            Franklin Delano Roosvelt przejął władzę w czasach prohibicji. Ponieważ jedną z jego obietnic wyborczych było jej zniesienie, systematycznie prowadził prace do tego zmierzające. Zdając sobie jednak sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim ciąży, jako na najwyższym przedstawicielu władzy, cały czas podkreślał, że respektuje obowiązującą ustawę, choć z utęsknieniem czeka na toast lampką szampana po jej zniesieniu. Dziś szacunek dla prawa, to już przeszłość. Dziś byle burak dostaje poklask tępej gawiedzi za publiczne złamanie prawa. Takie czasy!

            Posłowie Ruchu Palikota, konkretnie DWÓCH posłów: Janusz Palikot i Robert Biedroń, od jakiegoś czasu testują możliwość odegrania roli mesjasza marihuanistów- sprawdzają, czy nie da się stworzyć religii palikotańskiej na bazie marihuanistycznego męczeństwa któregoś z nich. Od ostatnich wyborów parlamentarnych niedwuznacznie sugerują, że palą marihuanę, Biedroń wręcz powiedział to wprost, a Palikot wczoraj zapalił publicznie coś, co wyglądało na skręta z dodatkiem marihuany. Jak do tej pory obaj panowie mają pecha: Prawnicy mają w dupie ich bohaterskie dokonania polegające na ssaniu podłużnego pakunku z żarzącą się substancją organiczną. Moi dzielni herosi, przypomnę wam, że każdy pacjent zakładu psychiatrycznego potrafi ciągnąć skręta, żeby nie zgasł!!! Jeśli myślicie, że od tego się staje mesjaszem, to takich mesjaszy jest pełno w zakładach zamkniętych.

            Zwolennicy legalizacji marihuany z uporem maniaka powtarzają mrożącą krew w żyłach legendę o więzieniu niewinnych ludzi, których jedyną winą było posiadanie konopi indyjskich. Pytanie brzmi: CZY CI BIEDACY BYLI OGRANICZENI UMYSŁOWO???   Nawet dziecko w podstawówce wie, że posiadanie marihuany jest przestępstwem. Przestępstwem popełnionym z pełną premedytacją. Nie da się posiadać marihuany przez nieuwagę. Jest to również przestępstwo, którego nie tłumaczą względy krytycznej sytuacji materialnej. Złodziej czasem kradnie, by zdobyć środki na życie. Żeby wejść w posiadanie marihuany, trzeba WYDAĆ środki, które mogłyby pomóc żyć rodzinie. Posiadającego mariuhuanę nie tłumaczy zatem żaden ważny powód. Jedynym powodem jest to, że bachor chce zapalić i już!!! I klękajcie narody, dostosujcie się wszyscy, bo bachor ma taki kaprys. Swoim jednak zwyczajem dodam, że co najmniej pięcioro moich znajomych trafiło za kratki z powodu marihuany. WSZYSCY byli wieloletnimi handlarzami bezpośrednimi za wyjątkiem jednego, który wpadł w Niemczech z dwoma, czy trzema kilogramami, był to jego pierwszy tak duży deal, nie wiem, czy wcześniej handlował. Choć tak naprawdę każdy marihuanista jest dealerem, gdyż każdy częstuje marihuaną swoich towarzyszy.

            Podczas wczorajszego “marszu wyzwolenia konopi” (już sama nazwa ukazuje poziom umysłowy marihuanistów- marszu wyzwolenia zupy żółwiowej nikt nie organizuje???) przypomniana została postać jakiegoś męczennika marihuany, który był tak zdolny, że występował w telewizji (może to zakonspirowana Jola Rutowicz???). I ponoć zmarnowano mu życie, skazując go za posiadanie marihuany. Biedny, nierozgarnięty debil: Nie obejmował przejaranym mózgiem, że popełnia przestępstwo. Dlaczego je popełniał??? Bo miał taki kaprys!!! Niesamowicie ważki powód!!! A przecież był taki mądry, że występował w telewizji, jak Jola Rutowicz i Frytka z Big Brother!!!

 

            Nie odmówię sobie przyjemności ponabijania się z haseł wznoszonych przez uczestników wczorajszego marszu:

            -KTO NIE JARA, TEN FUJARA- dzieci drogie, od jarania nie staniecie się mniejszymi fujarami, niż jesteście obecnie, naprawdę jaranie z nikogo nie zrobiło Hendrixa, ani Marleya, nawet Biedroń z tym, z czego jest znany w Polsce nie zapoznawał się dzięki marihuanie, tylko dzięki nietypowym upodobaniom.

            -MARIHUANA TO MEDYCYNA- a szubienica, to mechanika.

            -WOLNOŚĆ DLA KONOPI, KONOPIE DLA WOLNOŚCI- wolność dla azbestu, poszycia azbestowe dla wolności. Narkotyki odbierają wolność, są przeciwieństwem wolności!!!



niedziela, 27 maja 2012, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/27 11:41:11
znowusz... marycha be a wóda cacy ?
Na wódę też trzeba WYDAĆ ! na papierosy też ! i chipsach nie wspomnę.
Niechże każdy da se w żyłę co se chce i będzie ok. Na nielegalnych narkotykach zarabiają tylko i wyłącznie przestępcy. Po to są nielegalne by można było z nich czerpać kolosalne zyski. Volenti non fit iniuria !!!
A ostatnia nowelizacja ustawy to jakieś pop**enie z poplątaniem, b.min. Kwiatkowski strasznie ją zachwalał. W nowej ustawie posiadanie marychy będzie dalej zabronione , ALE... w szczególnych przypadkach PAN PROKURATOR będzie mógł ZDECYDOWAĆ , że jednak puści petenta. Od czego ma to zależeć ? aaa od WIDZIMISIĘ prokuratora, pewnie od tego ile dostanie w łapę. BO przecież minimalna ilość na własny użytek nie jest określona bo po co. O tym ma ZDECYDOWAĆ prokurator. Po raz kolejny tworzy się prawo korupcjogenne. I jeszcze p.Kwiatkowski - przypominam były minister sprawiedliwości - śmie twierdzić że prokuratura nie będzie aresztowała nastolatków tylko dealarów , bo jak się wypowiedział "policja doskonale wie kto jest dealerem a kto tylko wciąga".
Takie coś mówi były minister sprawiedliwości ?!!! Skoro policja wie kto jest dealerem to czemu go nie aresztuje, prokuratura nie postawi zarzutów a sąd nie skaże? No żesz KU***A czemu ?
-
2012/05/27 11:57:20
Yagy- nie jestem idiotą, nie zajmuję się równouprawnieniem substancji, jak tego chcą pierdolnięci. Zajmuję się ROZWIĄZYWANIEM PROBLEMÓW, wbrew temu, czego domagają się pierdolnięci, problemy rozwiązuje się RÓŻNIE. Skup się na treści postu i nie zmieniaj więcej tematu.
-
2012/05/27 12:37:49
Kto chce, pali marihuanę gdy jest nielegalna i tak samo będzie palił, gdy byłaby legalna. Palacz traktuje wybór palenia jako wolność i niech zaćpa się nawet na śmierć. Jeśli jest pełnoletni, sam odpowiada za siebie i swoją głupotę. Być może to kwestia młodego wieku, może z tego się wyrasta, nie wiem. Wolandzie, myślę, że zbyt emocjonalnie podchodzisz do problemu, głupi pozostanie głupim, a świata nie zbawisz.
-
2012/05/27 12:54:00
I powinno byc nadal nielegalne,narkotyk to narkotyk,i nie ma miekkich czy twardych.Jasne,ze kto chce to jakos sobie go zalatwi,ale im trudniej dostepny tym wieksza nadzieja,ze mniej ludzi wpadnie w nalogTrudno zeby mozna bylo sprzedawac narkotyki w sklepie .
-
2012/05/27 13:12:56
@Deva,
Profilaktyka uzależnień nie jest skierowana do uzależnionych, profilaktyka ma za zadanie zmniejszać prawdopodobieństwo sięgnięcia po przedmiot uzależnienia przez osoby jeszcze wolne od nałogu. Tak się składa, że rzadko który marihuanista zaczyna, gdy jest dorosłym człowiekiem, większość z nich, to niepełnoletni
@Rudaroza,
Takie właśnie założenie przyjmują przeciwnicy legalizacji marihuany: Mniejsza dostępność narkotyku- mniej osób po niego sięgnie. I nie mają tu na myśli już uzależnionych, bo tym może pomóc tylko terapia, mają na myśli tych, którzy jeszcze nie próbowali.
-
2012/05/27 13:17:01
@rudaroza Dlaczego ? Papierosy się sprzedaje i wódkę też. Nadzieja matka głupich.
Narkotyki są zakazane i co ? ubywa narkomanów ?

@woland Według ciebie zakaz jest rozwiązaniem problemów?
A odnosząc się bezpośrednio do postu; narzekasz na ograniczenie umysłowe gości którzy 'posiadają' marychę pomimo ,że nie wolno. Weź sobie kodeksy różniste i zobacz jak wielu rzeczy nie wolno. A innych rzeczy .. nie wiadomo czy wolno, bo to zależy .. zwykle od dania w łapę. Chcesz mi powiedzieć ,że takim samym przestępcą jest złodziej który włamał mi się do domu i ukradł telewizor a licealista który jara skręta ? Według prawa tak.
Według tego co piszesz zgadzasz się z tym by na równi traktować bandziora i skrętojaracza.
Idąc tym tokiem myślenia, jakiś debil wymyśli ,że kawa jest nielegalna. Policja zamiast łapać złodziei będzie latać po domach i konfiskować młynki do kawy i wsadzać do więzień
kawoszy, a na internetowych forach różne wolandy będą wyzywać ludzi od idiotów bo nie znają badań nt. szkodliwości picia kawy...

W jednym się z tobą zgadzam. Prawa należy przestrzegać. Jednakże jeśli prawo jest złe , kretyńskie lub martwe należy je zmienić. Organizacja 'Wolne zielsko' na mój gust się tego domaga.

-
2012/05/27 13:22:32
Moze i nie ubywa,ale nie wiesz ilu by przybylo,gdyby byly legalne.
-
2012/05/27 13:35:32
Od tego mamy mózgi, by właśnie nie dopuszczać do sytuacji, gdy jakiś debil wymyśli, że kawa jest nielegalna. Zdaje się, że to Ty chodzisz tym tokiem myślenia- non stop cierpisz jakieś pretensje do alkoholu, a różnica jest prosta: on jest legalny, a uwarunkowania społeczne są takie, że uniemożliwiają jego delegalizację. Chcesz alkoholu nielegalnego- jedź do Arabii Saudyjskiej. Tam działa prohibicja i z dobrym skutkiem, bo takie są uwarunkowania kulturowe. Że jest łamana? Pewnie że jest, ale sporadycznie- jest różnica między spożyciem alkoholu w Arabii Saudyjskiej i w Polsce. Prohibicja nie jest od ubywania narkomanów, lecz od ochrony przed rozprzestrzenianiem się narkomanii. Tak jak izolacja chorego na dżumę jest ochroną przed rozprzestrzenianiem się dżumy.
-
2012/05/27 13:43:58
A skoro już jesteśmy przy ograniczeniu umysłowym: Jak nazwać tych 29 kretynów, których złapała policja z zielskiem na marszu? Mądrzy marihuaniści nie załapali, że na takim marszu będzie pełno pał i przetrzepią każdego, kto będzie podejrzanie się zachowywał?! Ot i inteligencja marihuanisty!!!
-
2012/05/27 14:21:56
@rudaroza
na chłopski rozum może by ich trochę przybyło, ale raczej w okolicach błędu statystycznego. Ci co chcą narkotyków to i tak je mają. Jeśli narkotyki twarde byłyby dostępne w aptekach , a miękkie gdzeibadź, to byłyby same korzyści. podatki, akcyza dla budżetu,zero problemów ze ściganiem za posiadanie, chemiczna czystość wykonania dragów. Swoja drogą ciekaw jestem ile jest zejść z winy samych narkotyków a ile z winy domieszek .

@woland
ci co mają mózgi i ich używają są w mniejszości. Przykładem są zdelegalizowane konopie.
Wystarczy że jakiś debil wymyśli bajkę o szkodliwości kawy, media zaczną tłuc ciemnej masie do łbów że kawa jest be i jak wprowadzi się ustawę to protestujących będzie się przyrównywać do debili, idiotów a może i nawet do "zaplutych karów reakcji" :)
( choćby ostania nagonka z "globalnym ociepleniem" , albo wcześniejsza z freonami... )

Nie cierpię z powodu alkoholu. Nawet jak wypiję za dużo :)

W Arabii Saudyjskiej nie byłem. Mieszkałem za to parę miesięcy w innym arabskim kraju z 'tradycjami' :) . Arabusy tak samo chleją wódę i żrą schabowe jak inni.
Byle sąsiedzi nie widzieli, i - w niektórych krajach - by policja nie 'chciała' się zainteresować.

Prohibicja w Stanach zapobiegła rozprzestrzenianiu się alkoholizmu ?
Zakazane narkotyki jakoś nie zmniejszają liczby narkomanów.
Jestem absolutnie przeciwny takim zakazom.




-
2012/05/27 14:30:22
@woland
a tych 29 to faktycznie trzeba nazwać kretynami. A z drugiej strony nasuwa się pytanie: Skąd mieli ? Przecież handel i posiadanie jest zabronione !
-
2012/05/27 14:35:10
No tak,to bylby po prostu raj na ziemi.
-
2012/05/27 15:21:10
@rudaroza
A co by się działo? Czy coś by się zmieniło? Nic. Absolutnie nic.
-
2012/05/27 15:34:46
No najlepiej,zniesmy wszystkie zakazy wodka fajki narkotyki dla wszystkich i w kazdym wieku,bo przeciez wszystko jest dla ludzi.
-
2012/05/27 16:21:01
@Yagy,
Kupili nielegalnie, dzięki temu pałownia będzie mogła spróbować dorwać dealera, jak nie robiąc któregoś z nich konfidentem, to obserwując go.
Nie musisz rozumieć, po co są zakazy. To działa w prosty sposób: Mniejsza dostępność powoduje, że z lenistwa odpada już spora grupa chętnych. Natomiast kary działają tak, że mądrzy unikają czynów karalnych, a idioci idą wcześniej, czy później siedzieć. I tak zazwyczaj ćpuni trafiają do więzienia za inne przestępstwa, niż posiadanie narkotyków.
Jeszcze raz powtarzam: NIE MUSISZ WIEDZIEĆ, PO CO JEST PREWENCJA. Nikt nie wymaga wiedzy, tylko przestrzegania prostych zasad. Nie bój się o kawę, jeśli ktoś coś takiego wymyśla, to Janusz Korwin Mikke postulujący RÓWNOŚĆ SUBSTANCJI, dopóki kawa nie stanowi PROBLEMU SPOŁECZNEGO, nikomu nie przyjdą do głowy takie kroki, nikt nie ma ochoty bez celu zadzierać ze społeczeństwem.
Arabowie NIE CHLEJĄ NA RÓWNI Z INNYMI, to że widziałeś kilku chlejących, nie oznacza że mają takie osiągnięcia, jak Europejczycy. Tak się składa, że w życiu zawodowym stykałem się z dużą ilością Arabów, wiem jakie mają podejście do alkoholu. Tak naprawdę, pijanego Araba widziałem tylko w Polsce, był to student Politechniki Warszawskiej.
-
2012/05/27 18:59:15
Witaj. Nie będę wdawać się w bójkę słowną, wystarczą mi zwierzenia młodych ludzi, o których czytałam. Jedno brzmiało tak: "mam 26 lat, pomóżcie mi, bo nie mogę przestać palić marychy, a bardzo bym chciał przestać" (chyba w ostatnim Newsweeku). To mi wystarcza całkowicie za wszelkie ględzenia o tym narkotyku. Jeśli ten młody człowiek tak się uzależnił, że prosi o pomoc, to ja już nie mam uwag, wystarczy mi ta prośba o pomoc, bo pokazuje jak groźna to sprawa. Pozdrawiam :-)
-
2012/05/27 19:09:58
@Cheronea,
Ja znowu przekonałem się o tym, gdy pewien młody człowiek, który dopiero co przyjechał z Polski do Irlandii (wcześniej palił, ale okazyjnie) zaczął palić codziennie z towarzystwem, z którym wtedy pomieszkiwałem. Po dwóch miesiącach stracił pracę, bo nie mógł rano wstać i tam dotrzeć, kilka takich wpadek w krótkim czasie załatwiło sprawę.
-
2012/05/27 19:36:14
Ta wątpliwa przyjemność ze względu na prawo, jest tylko wolniej dawkowana. Prawo jak wiemy, jest często omijane w każdej dziedzinie. Niestety skręt staje się nieodłącznym atrybutem spotkań towarzyskich ( jakichkolwiek). Nieprawda, że palą tylko młodzi. Dorośli również i to na odpowiedzialnych stanowiskach. Różnica jest tylko w jakości "towaru". Nie wiem co powinno zadziałać, ale uzależnionych niepokojąco przybywa.Prowizorka w prawie nie przestrzeganym, będzie zawsze tylko prowizorką.
-
2012/05/27 20:00:50
@Woland
Nie musisz rozumieć że ludzie chcą być wolni i nie chcą być ograniczani przez durne prawa.
Kilkadziesiąt lat temu inny woland zapewniał innego yagiego że nikt nie zakaże uprawiania konopi , bo z czego ludzie by robili sznurek.
Twoje zapewnienia są g... warte. Już były pomysły zakazu używania soli w restauracjach.
Więc moja przenośnia z kawą jest jak najbardziej na miejscu. ( ps. sprawdź przynajmniej w Wikipedii co to przenośnia)

O jakiej ty prewencji mówisz ? Gdzie ta prewencja skoro marychę może kupić gimnazjalista? Od kiedy to mądrzy unikają czynów karalnych ?!
W pierdlu siedzi sporo mądrych ludzi... choć widać nie dość mądrych :)

Apropos arabów, fakt nie byli to beduini, tylko (ponoć) elita - prawie jak europejczycy.
Jako nastolatek było mi dane obserwować - bo nie uczestniczyć - wiele przyjęć w których uczestniczyli różni arabowie. Nie były to sytuacje jak u cioci na imieninach. Nikt nikogo do picia nie namawiał. Nie mówię, że picie jest tam normą. Mówię, że zakazy kulturowe o których wspominałeś są wyjątkowo słabe.

Ja za to słyszałem o wielu przypadkach gdzie ktoś zapił i stracił przez to pracę ...

@wandeczka103
trzeba wprowadzić 'modę' na niepalenie. jak z papierosami. W moim środowisku 10 lat temu paliło ok 60% znajomych teraz.. ok 3%. Sam rzuciłem parę lat temu...

-
2012/05/27 20:21:43
@Yagy
Narkotyk, to zniewolenie, a nie wolność, Ty w ogóle nie kumasz, co to znaczy wolność, wydaje Ci się, że to chodzi o widzi mi się.
Już pisałem, dopóki kawa nie stanie się problemem społecznym, nie musisz się obawiać. Nie ma to związku ze sznurkiem konopnym, bo z kawy nie robi się narkotyków- jednak jeśli ktoś odkryje prostą domową metodę robienia narkotyku z kawy, wtedy rzeczywiście jest to możliwe, tyle że to całkiem inna sprawa.
Oczywiście, że jest prewencja, znowu nie wymagam od Ciebie takiej inteligencji, żebyś rozumiał różnicę między łatwością nabycia w kiosku, a nielegalnie- u dealera. Dlatego być może i jak by się postarał, to mógłby kupić KAŻDY gimnazjalista, lecz ponieważ jest to tak utrudnione i grozi poważnymi konsekwencjami, NIE KAŻDY TO ROBI. Wiem po sobie- papierosy miałem w kiosku, więc paliłem. Dealerów mi się szukać nie chciało, więc nie kupowałem narkotyków.
Ja też, Yagy słyszałem o wielu przypadkach, gdy ktoś zapił i stracił pracę, dlatego nie jestem zainteresowany takim samym spopularyzowaniem narkotyków przez zwiększenie ich dostępności i legalność
@Wando,
Nie znaleziono stuprocentowej metody na takie zachowania tak samo, jak nie znaleziono metody na utonięcia. Stawia się zakaz kąpieli, zdarza się że go ktoś złamie, jeśli GOPR- owiec go przyłapie, zapłaci karę, jeśli mu się uda uniknąć GOPR- owca i nie utonąć, to będzie żyć, może też utonąć, stąd zakazy w miejscach szczególnie niebezpiecznych
-
2012/05/27 22:40:23
@woland
Też nie wymagam od ciebie inteligencji byś zrozumiał, że w kiosku jest zakaz sprzedaży gimnazjalistom fajek a gdzeiniegdzie mogą kupić. Znowuż czary.
Mądry Pan Urzędnik zakazał a tu dupa.
Nałogowe palenie fajek, czy picie wódy , czy nawet ku..wa picie kawy to też zniewolenie.
Nie rozumiesz, że wolność to możliwość wyboru ? Nie starcza ci inteligencji by zrozumieć taką prostą rzecz ? Nie dociera do ciebie ,że uniemożliwienie otwieranie okien powyżej któregoś tam piętra to nie ochrona ani prewencja a więzienie ?
To czy palę , ćpam , zapijam się czy dźgam sobie w dupę widelcem to moja i wyłącznie moja sprawa ! Ty najchętniej PREWENCYJNIE zakazałbyś sprzedaży widelców.
Ludzie z takimi jak ty poglądami notorycznie wtrącają się w życie innych i nie dają im żyć.
Próbujesz innym narzucić swój światopogląd jako jedyny słuszny.
-
2012/05/27 23:04:04
Ojojo - widzę ja tu chyba silne mechanizmy psychologiczne uzależnienia. Ileż to ja się już nasłuchałam o tej potrzebie wolności. Tylko w przepływie szczerości, na silnym odstawieniu czy postawiony pod murem taki miś zaczyna płakać, że już nie może, że jest bezwolną kuklą, której... (podstaw tu sobie dowolną substancję psychoaktywną) odebrała wolność i zdolność do normalnego życia. Ale na początku to każdy do śmierci broni swojego prawa do zaćpania czy zapicia się na śmierć. To tylko silna potrzeba racjonalizowania swojego chorego (uzależnionego) działania...

Yagy - nie odmawiaj inteligencji jednemu z najmądrzejszych blogerów w blogsferze, bo źle to o Tobie świadczy. "Ciebie" się zwyczajowo pisze z wielkiej litery...
-
2012/05/27 23:15:06
@Yagy
No, właśnie dlatego mogą kupić tak łatwo, bo są w każdym kiosku, bardzo trudno to pojąć Yagy'emu, oj, jak bardzo.
Oczywiście, że nałogowe picie wódy, to też zniewolenie, ale ponieważ nie jestem idiotą, nie stosuję równości substancji, jak to chcą miłośnicy swojego widzi mi się. I właśnie dlatego, że wiem, do czego prowadzi zniewolenie wódą, nie chcę wprowadzać zniewolenia marihuaną jako takiej samej normy, jak wódą. Znowu ciężkie do pojęcia, prawda Yagy? Masz pełną wolność wyboru, ale wraz z konsekwencjami, to też za trudne dla Yagy'ego? Jak również już zupełne nie do pojęcia dla Yagy'ego jest, różnica w zagrożeniu otwarcia okna powyżej któregoś piętra, a palenia marihuany (w tym społecznego zagrożenia). Dlatego zatem mądrzejsi od ciebie decydują, czy wolno handlować marihuaną, czy też nie, bo nie posiadasz zdolności rozróżnienia takich spraw.
Przede wszystkim jednak nie ogarniasz, że to czy ćpasz, nie jest tylko Twoją sprawą, bo nie jestem zainteresowany tym, byś wyleciał z powodu ćpania z roboty, a potem mnie zarżnął i ograbił, bo nie będziesz miał co żreć, nie jestem zainteresowany tym, byś wychowywał ćpając dziecko, które wyrośnie na bandytę, gdyż ćpając nie będziesz ogarniać, czym się dziecko zajmuje, tak więc dostosuj się Yagy do tego, co mądrzejsi, ogarniający te sprawy ustalili i funkcjonuje jako prawo- światopogląd możesz mieć jaki chcesz.
-
2012/05/27 23:15:08
Szacowny Missjonash!
Zacznę od tego że doskonale są mi znane zasady pisowni...
'Najmądzejszy' jest pojęciem względnym :)

Wiem również jak działają narkotyki. Byłem uzależniony od najsłabszego rodzaju - papierosów i wiem jak ciężko jest odstawić. Mogę sobie jedynie wyobrazić jak ciężkie może być wyjście z takiej heroiny. Ale zakaz do niczego nie prowadzi. Ludzi należy uczyć.

Z drugiej strony ... może narkotyki to sposób ewolucji na eliminowanie słabszych jednostek.... To też w końcu jakieś plusy...

-
2012/05/27 23:18:31
Wolandzie, ja jestem przeciwko prewencji polegającej na ograniczaniu DOROSŁEGO człowieka w korzystaniu z jego praw. W fym - prawa do autodestrukcji.

Piszesz: "Nawet dziecko w podstawówce wie, że posiadanie marihuany jest przestępstwem. Przestępstwem popełnionym z pełną premedytacją. Nie da się posiadać marihuany przez nieuwagę."

Ale to nie jest argument! Kiedyś stosunki homoseksualne były przestępstwem. I z pewnością tłumaczono ów zakaz troską o moralność ogółu, a przede wszystkim nieletnich. A jednak zniesiono ten zakaz. Tak samo będzie z dragami.

Ale mam pytanie: o kogo się troszczysz, Wolandzie? O ogół czy tylko o młodzież?
-
2012/05/27 23:28:44
@woland
Jakoś dziwnie nie płaczesz ,że gość cię zarżnie żeby mieć na wódę ... co to bardziej honorowa śmierć czy co ? Pijąc wódę też możesz dzieciaka wychować na bandytę ...
Czyżby ten bandyta wychowany w domu pijaków był bardziej nobilitowany niż ten wychowany przez ćpunów ?
Nota bene, jest zakaz posiadania narkotyków i co ?, nie ma szans byś został napadnięty przez ćpuna na głodzie?
Jeśli narkotyki byłyby legalne , paczka marychy kosztowałaby tyle co paczka fajek.
Tyle może zarobić polerując samochód na parkingu.

I jeszcze jedno. Czy woland swoim - cytujac missjonash'a - najinteligentniejszym mózgiem nie może zrozumieć ,że jest ZAKAZ sprzedaży papierosów nieletnim. I ten zakaz obowiązuje każdy kiosk. Egzekwowanie tego zakazu przez policję jest do wymuszenia tak prosto i w ciągu miesiąca, dziesięcioma prowokacjami ? Trzeba tylko chcieć.

-
2012/05/27 23:39:52
PS. Jak kawa czy herbata będą nielegalne, to i tak będę ich używać. I narzekać na kretyńskie prawo.
-
2012/05/27 23:43:01
@Missjonash,
No aż się zarumieniłem od komplementów :-)
@Kira,
Troszczę się o siebie, troszczę się o tych, którzy są jeszcze nieuzależnieni, bo tym, co są uzależnieni, można pomóc tylko terapią- do rzadkich wyjątków należy wyjście z narkotyków "na zaparcie". A narkomania, to problem SPOŁECZNY, nie problem JEDNEGO NARKOMANA, który rzekomo szkodzi tylko sobie, tyle że jak mu zrobić dobrą odpytkę ze szkód jakie wyrządził rodzinie, to zaczyna płakać lub reagować agresją
@A co Ty mi tu, Yagy, znowu pieprzysz, że nie płaczę, że ktoś mnie zarżnie, żeby mieć na wódę. Co Ty sobie wkręciłeś pod ten beret, że nie dostrzegam zagrożeń wódy? Jeszcze raz Ci piszę wyraźnie: WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE WIDZĘ JAKIE SĄ SZKODY TAK POWSZECHNEJ AKCEPTACJI CHLANIA WÓDY, NIE CHCĘ, BY NASTĄPIŁA POWSZECHNA AKCEPTACJA PALENIA MARIHUANY.
A DLATEGO, ŻE NIE JESTEM IDIOTĄ, NIE DOMAGAM SIĘ RÓWNYCH PRAW DLA RÓŻNYCH SUBSTANCJI, co ciągle mi sugerujesz, bo nie wiedzieć czemu się uparłeś, że prawo ustalamy dla wódy albo marihuany, a nie dla ludzi.
-
2012/05/27 23:44:27
@Kira
Czcigodna , w więzieniu możesz nie mieć możliwości :)
Na kretyńskie prawo należy narzekać wcześniej.
A tak na marginesie, przez jakiś czas w Polsce ( 1996-2000 ) był zakaz produkcji i sprzedaży tabaki ?!!
-
2012/05/27 23:44:37
@Kira,
Wolna wola, masz prawo używać wszystkiego i masz prawo ponieść tego konsekwencje
-
2012/05/27 23:51:46
Jestem kobietą, cytując Edytę Górniak, szanowny Yagy. A uzależnienie jest taką dziwaczną chorobą, że chory nie chce się leczyć, co nie znaczy, że leczenie nie jest mu potrzebne. Trudno mu tylko pokazać, że jednak bez tego umrze.

Narkotyków nałogowo nie biorą słabsze jednostki, tylko uzależnione. Każdy używając substancji psychoaktywnej ma szanse się uzależnić. Aha ja pod nazwą narkotyki rozumiem i alkohol i nikotynę, to tak żebyś mi nie wmawiał niczego o równości czy nierówności substancji. Tylko alkohol i nikotyna są legalne dla pełnoletnich, a reszta nie.
-
2012/05/27 23:56:58
@woland
No i o to mi chodzi! Nie wiedzieć czemu nie domagasz się równych praw dla podobnie działających substancji ! Rozumiałbym cię jeśli byś był przeciwnikiem wszelkich substancji psychoaktywnych ( cokolwiek to znaczy ). Mógłbym to zrozumieć. Ale ty mówisz : wódka co prawda be ale może być, papierosy śmierdzą i be ale ostatecznie też mogą być, ale maryyyycha oj fuj, be. Nie bo nie. Choć działanie i efekty zbliżone do poprzednich.

-
2012/05/28 00:04:10
@missjonash
O , Szacowna wybacz mę pomyłkę. Widać zapach parfumy przez blog wolanda nie przeszedł.... :)

Słabsze jednostki z narkotyków nie wychodzą.
Uzależnieni często wiedzą o swojej chorobie, a i tak nie chcą się leczyć.
mawiają: "W końcu to jedna z niewielu przyjemności w moim życiu"
Bliska mi osoba zmarła na raka w wyniku palenia 2 paczek dziennie.
Paliła nawet w ostatnim stadium.
Lecz pomimo tego nie uważam że należałoby penalizować posiadanie tytoniu.
-
2012/05/28 00:06:15
@Yagy
Dlatego, że nie jestem idiotą i nie będę powoływać sądów do określania równości substancji, jedyne co mnie interesuje, to równość ludzi wobec prawa, więc tak samo Ty, jak i ja możemy legalnie pić wódkę oraz tak samo Ty, jak i ja NIE możemy palić legalnie marihuany. Sprawa marihuany i wódki, to sprawa DWÓCH RÓŻNYCH PROBLEMÓW, które rozwiązujemy różnie, tak jak różnie leczy się nowotwór jednoogniskowy i nowotwór rozprzestrzeniony po całym organiźmie. Mało tego, nawet jeśli mamy nowotwór o jednym ognisku, to inaczej go leczymy u siedemdziesięcioletniej babci, a inaczej u czterdziestoletniego faceta. I NIE DOMAGAMY SIĘ TAKIEGO SAMEGO PODEJŚCIA DO PODOBNEGO SCHORZENIA, bo jest jeszcze kilka innych uwarunkowań, Z KTÓRYCH LAIK NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY.
-
2012/05/28 00:18:59
@Yagy,
Co do historii o śmierci na raka bliskiej osoby- choroba marihuanisty przebiega inaczej. Najpierw pali w czasie wolnym, potem zaczyna zaniedbywać rodzinę i pracę, stwarzać zagrożenie na drogach, przy maszynach. I teraz, gdy zobaczysz jego dziecko, małą siedmioletnią dziewczynkę, która chodzi głodna i w starych łachmanach, kręci się między rzeką, ruchliwą ulicą, a lasem, gdzie ostatnio grasował pedofil, a marihuanista sobie bucha, powiedz mu: no tak, to WOLNOŚĆ, NIE MOŻNA CI ODBIERAĆ OSTATNIEJ PRZYJEMNOŚCI Z ŻYCIA!!!
-
2012/05/28 00:19:04
ale sraczkę po bananach czy po winogronach leczymy tak samo. Siedząc i dumając.
Sprawa wódki i marychy jest różna tylko i wyłącznie ze względu na prawny zakaz posiadania tej drugiej. Każde inne porównanie wypada podobnie. Ja rozumiem: 'okoliczności' , wszak bulwa kartofla różna jest od liścia marihuany lecz wierz mi , nie jest to aż tak istotne jeśli chodzi o efekt społeczny....
-
2012/05/28 00:21:17
@Woland
W swoją opowieść o dziecku wstaw zamiast marihuanisty , alkoholika.
Nic nie straci na treści i wydźwięku emocjonalnym.
-
2012/05/28 00:31:15
@Yagy,
Oczywiście że nic nie straci, dlatego NIE CHCĘ DOPUŚCIĆ DO TAKIEJ SAMEJ AKCEPTACJI DLA MARIHUANY, JAKA JEST DLA ALKOHOLU, powtarzam to już któryś raz, a Ty masz jakąś klapkę zwrotną, która nie wpuszcza informacji do mózgu, tylko wysyła impulsy na zewnątrz.
A to zależy Yagy kto dostanie sraczki i z jakiego powodu, bo winogrona mogły być pryskane, a banany tylko niedojrzałe. Czasem wystarczy dieta, a czasem trzeba hospitalizować i podać kroplówkę. Na temat leczenia chorób somatycznych wiesz równie niewiele, co na temat profilaktyki uzależnień.
-
2012/05/28 00:50:30
@woalnd
ależ właśnie akceptujesz alkohol: nie domagasz się takich samych restrykcji dla alkoholu!

taaa, znowu doszukujesz się diabła tam gdzie go nie ma. Jakby człowiek lądował w szpitalu po każdej sraczce, to nie byłoby komu robić. Nigdy nie słyszałeś o zwykłej sraczce nie wymagającej kroplówki ani szpitalnego łóżka , ani nawet diety ?
Trzeba tylko spędzić czas z wytrzeszczonymi oczami....
-
2012/05/28 00:59:13
@Yagy,
No właśnie Twój problem polega na tym, że nie łapiesz, że jest sraczka i sraczka, że może się skończyć tylko bieganiem do kibla, a może odwodnieniem i śmiercią
Restrykcje nie są dla substancji, tylko dla ludzi. Tak jak nie kumasz, że jednego chorego ze sraczką zostawię w domu i dam dietę, a drugiego wezmę do szpitala i podepnę pod kroplówkę, tak nie kumasz, że wobec różnych uwarunkowań społecznych, inaczej się podchodzi do rozwiązywania różnych problemów społecznych, jakimi są alkoholizm i marihuanizm. Nie rób więcej z siebie durnia, bo mi się naprawdę nudzi dyskusja z dzieciakiem, który się zaparł, że wszystko leczy się tak samo.
-
2012/05/28 08:39:50
@Woland
Leczenie tak samo czy nie nie jest istotne. Ważne jest traktowanie problemów tak samo i trzymanie się zawsze tych samych zasad. Twój problem polega na tym, że dla tych paru przypadków ostrej sraczki gdy gość ląduje w szpitalu ty chcesz do niego wsadzać każdego, dodatkowo zakazać jeść winogron bo mogą być pryskane , banany ci niby przeszkadzają ale nie optujesz za zakazem bo banan to zuuuuupełnie co innego niż winogrona.
Ty chcesz płacić ze wspólnej kasy urzędnikowi który każdą sraczkę będzie oglądał i decydował czy dawać człowieka do szpitala czy nie.
Nie rozumiesz, że jak ktoś jest chory to idzie do lekarza sam , lub wzywają pogotowie najbliźsi.

-
2012/05/28 08:59:19
@Yagy,
Tylko tępy, nieelastyczny beton rozwiązuje różne problemy jednakowo- znowu Yagy masz jakieś KOMUNISTYCZNE myślenie, co to, okólnik jakiś Ci wydano? Nie wmawiaj mi czegoś, czego nie powiedziałem, to TY wmawiasz mi, że sraczkę się leczy tak samo, bo masz tępe, komunistyczne myślenie. Jeśli zapanuje epidemia sraczki, uniemożliwiająca dziesięciu procentom społeczeństwa dotarcie do pracy, to o metodach leczenia i prewencji zadecyduje lekarz, nie LUD, ani nie Yagy.
Pograj trochę w szachy, zobaczysz że partie rozgrywa się na różne sposoby.
-
2012/05/28 11:03:52
@Woland , rozdrabniasz się na szczegóły. Przecież nie jest istotne dla ogólnych zasad czy lekarz leczy czerwoną czy niebieską pigułką.
Dobry dałeś przykład z szachami. Partie rozgrywa się różnie , ale goniec lata po skosie , pion o jeden lub dwa pola etc.. Nie rozstawiasz sobie figur gdzie popadnie, nie jest tak że jeden pion chodzi na boki a drugi lotem trzmiela. Są ZASADY !!
Dla Ciebie nie jest niczym dziwnym stosowanie różnych zasad dla środków odurzających,
może i różnych ale powodujących identyczne skutki ,na które powołujemy się zakazując inne środki. Zasady powinny być jedne. Jak środki odurzające są be ,to ich zakazujemy, ale nie wybiórczo tylko wszystkie. Albo żadnych. Ja optuję, żeby żadnych.

-
Gość: kocica, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/28 21:29:33
Nie włączałam się do dyskusji,bo nieprzekonanego nic nie przekona,rozmowa tak wygląda:dziad swoje,baba swoje.Jedno zdanie yagy-yagy zmusiło mnie jednak do komentarza,mianowicie,że w nałóg wpadają słabi.Czy szanowny y-y nie słyszał o genie(lub genach uzależnień).Tylko potrzeba odpowiednich badań czy takowy posiada się czy też nie.A kto zaczynając palić,pić czy też używać jakiejkolwiek substancji psychoaktywnej bada sobie swój genom?Dawniej mówiło się o rodzinnych skłonnościach do pijaństwa,bo takie były wielowiekowe obserwacje.Istniało też powiedzenie"spłodzony w pijanym widzie".Społeczenstwo miało świadomość szkodliwości nadużywania alkoholu.Nie dawało się dzieciom wódy!Dzisiaj niby jesteśmy mądrzejsi,lepiej wykształceni,ale w imię źle pojętej wolności niszczymy wiele zwyczajowych tabu.Pijaństwo szerzy się w zastraszającym tempie wśród dzieci i jest to wina dorosłych,ale powoływanie się na dostępność alkoholu przy żądaniu wolnej dostępności do marihuany to oględnie mówiąc gruba nierozważność.
Natomiast z jednym się zgodzę,że tylko uświadamianie młodym ludziom szkód jakie niesie wszelkie uzależnienie może dać jakieś efekty w profilaktyce.Oczywiście zawsze znajdą się amatorzy "wolności" zażywania wbrew wszystkiemu,a przede wszystkim zdrowemu rozsądkowi. Ważne by to był wąski margines,a nie szeroka fala z którą poradzić sobie nie potrafi żadne społeczeństwo.MK
-
2012/05/28 22:53:20
Kocico - muszę doprecyzować. Nie ma genu uzależnienia, są tylko skłonności np. sposób tolerancji alkoholu, działanie euforyzujące, podwyższona tolerancja itp, do uzależnienia. Ale to zdanie mnie tak samo wkurzyło. Uzależnić się może każdy kto z różnych przyczyn będzie często używał substancji psychoaktywnej, nic do tego nie ma słabość czy siła.
-
2012/05/29 09:52:24
@Yagy,
Oczywiście, że są zasady i na póki co, zasadą jest, że goniec rusza się jak goniec, a nie jak to Yagy proponuje, żeby się ruszał także jak skoczek (to zdaje się TY chcesz równości substancji). I na otwarcie sycylijskie szachista ma co najmniej trzy równie dobre odpowiedzi, a dalsza partia rozwija się według tego, jaka będzie SYTUACJA NA SZACHOWNICY.

@Kocico, Missjonash
Osobiście wychodzę z założenia, że po prostu są czynniki sprzyjające uzależnieniom i przeciwstawiające się im. Natomiast samo zdanie Yagy'ego o sile znowu demaskuje jego niewiedzę: uzależnienie polega na braku siły wobec przedmiotu uzależnień. I jeszcze jedno: Gdyby Yagy uzależnił się od alkoholu- NIE MIAŁBY SZANS WYJŚĆ Z UZALEŻNIENIA dopóki by nie uwolnił się od mechanizmu iluzji i zaprzeczeń, który tak pięknie prezentuje w dyskusji. Da się u niego znaleźć prawie wszystko: proste zaprzeczanie (w kilku ostatnich komentarzach wmawia mi, że problemy rozwiązuje się jednym algorytmem) , prymitywną idealizację (wolność), intelektualizacje (właściwie każdy komentarz się opiera o intelektualizację, próbującą odwrócić uwagę od problemu, z którym normy prawne starają się walczyć), racjonalizacje (n.p. jego teoria doboru naturalnego- niech sobie narkomani powymierają- szkoda tylko, że nie zauważa, co w międzyczasie zdąży się stać z ich rodziną i otoczeniem, ale to jest to, co Yagy usiłuje wyprzeć, twierdząc że nałóg, to prywatna sprawa osoby uzależnionej).
-
2012/05/29 13:05:55
@woland,@kocica, @missjonash

jeślibyście zechcieli poturlać rolką od myszki to moglibyście zauważyć , moją opinię nt. wychodzenia z nałogu a nie popadania. Trzeba mieć sporo siły i samozaparcia aby pozbyć się uzależnienia.

@kocica
dlaczego bierzesz słowo wolność w cudzysłowy ? Dlaczego masz nie mieć prawa do autodestrukcji, kaleczenia siebie? Wszak za chwilę różne wolandy będą postulowały zakaz zakładania kolczyków bo to samookaleczenie!
Przez ostatnie parę miesięcy na jakimś Dicovery leciało maiami ink czy czy coś takiego.
Zachwalano jakie fajne są tatuaże... może też trzeba by zakazać bo to "źle pojęte wykorzystywanie wolności"

@Woland
ja właśnie chcę jasnych zasad. by skoczek chodził jak skoczek a goniec jak goniec.
Nie chcę by w trakcie partii zmieniano zasady. Nie chcę by czarny goniec poruszał się inaczej niż biały. Ja nie chcę równości substancji. Mnie to konkretnie wali czy są one równe czy nie. Chcę by każdy mógł kupić prawie każdą substancję.
Ty, nie wiedzieć czemu rozróżniasz społeczne efekty działania alkoholu i thc.
Po raz kolejny pytam: Jeśli tak ci się podoba zakaz posiadania i używania marihuany to dlaczego nie postulujesz , nie krzyczysz ,żeby wprowadzić prohibicję?

Ja nie zauważam - co się może stać - nie tylko z rodziną narkomana !
nie zauważam również co się może stać z rodziną alkoholika, bandyty, złodzieja,
schizofrenika jak również tego co stracił pracę , zdrowie, czy wpadł w depresję z powodu śmierci kota. Od tego są różne organizacje - prywatne, charytatywne.
Nie chcę by jakiś urzędas decydował kto komu i jak ma pomagać lub nie.
Jeśli będę chciał komuś pomóc to chcę to zrobić z własnej woli i potrzeby serca
a nie z pistoletem przyłożonym do głowy.

Normy prawne walczą z problemami, z którymi walczyć nie powinny.

Woland oczywiście , że problemy rozwiązuje się jednym algorytmem! :
takim właśnie:
1. Szukaj rozwiązania
2. if znalazłem then goto koniec else goto 1
3. Koniec
(Wiem ewentualnie można wprowadzić warunek wyjścia z pętli nieskończonej)





-
2012/05/29 13:17:02
@Yagy,
Skończ kręcić się w kółeczko. Rozmawiamy o nałogach od dłuższego czasu. Pouczasz mnie, pouczasz Missjonash, która jest terapeutą uzależnień i z uporem maniaka nazywasz swoją zachciankę "wolnością" (cudzysłów, bo zachcianka nie ma nic wspólnego z wolnością). Ile w tym czasie przeczytałeś pozycji dotyczących uzależnień? Odpowiem Ci: ZERO, Twoją jedyną pozycją jest siedzenie na tyłku przed monitorem i zabawa w demagogię.
Zasady są: marihuana to czarny goniec, alkohol to goniec biały. Yagy nie widzi różnic kulturowych??? Nie widzi, że w kulturze europejskiej nadal większość ludzi świętuje każdą uroczystość, każde zawarcie transakcji. Yagy nie widzi różnicy postrzegania pomiędzy alkoholem i marihuaną? Trudno, niech Yagy się douczy.
-
2012/05/29 13:24:20
Co do algorytmu: ten dotyczy akurat prostych problemów, które załatwiamy bez najmniejszej dyskusji, jak n.p. chce mi się lać- wyciągam ptaka i leję. Problem uzależnień do problemów prostych nie należy. To problem z gatunku problemów wymagających ciągłego monitoringu i udoskonalania. Identycznie jak w przypadku przedsiębiorstwa. Nawet jednak ciągły monitoring nie zlikwiduje problemów do końca. Przedsiębiorstwo zawsze będzie mieć konkurencję, a uzależnienia zawsze będą problemem.
-
2012/05/29 13:56:12
@Woland
Algorytm dotyczy rozwiązywania WSZYSTKICH problemów.
Nigdy nie twierdziłem że problem uzależnień jest prosty czy nie istnieje. Tyle, że nie jest to mój problem( na szczęście ) , lecz chciałbym mieć możliwość popełnienia własnych błędów.
Często na nic wiedza że ogień parzy, należy samemu włożyć weń palec.
Postulowane przez ciebie zakazy są i co ? Wielkie G.! Uzależnionych przybywa.
Stąd prosty wniosek. Nie tędy droga.

Czyli alkoholik nękający rodzinę , głodne dziecko alkoholika to może być a głodne dziecko
narkomana i jego umęczona rodzina aaa to co innego to są różnice kulturowe.
Pierdupierdu. Obydwie sytuacje to patologie. Zakazy wcale patologii nie zmniejszą,
a czasem pogłębią.
Gość sprzedający wódę to szanowany obywatel a gość sprzedający marychę to bandyta.
W świetle prawa tak, ale na zdrowy rozum... to jakieś popieprzone jest. A ty twierdzisz że to tak ma być i jest super. Ochłoń.
-
2012/05/29 14:22:13
@Yagy,
To kolejna sprawa, w której się wypowiadasz, a nie masz o niej zielonego pojęcia. "Continuous Improvement", czyli "ciągłe usprawnianie", to dział nauki o zarządzaniu poświęcony walce z problemami. Z tego studenci zdają egzaminy, a Yagy nie ma bladego pojęcia o jego istnieniu. Podobnie, jak Yagy nie ma bladego pojęcia o problemach złożonych, na które wpływa wiele czynników, często wzajemnie się znoszących- poprawiając jeden aspekt bezpieczeństwa, pogarszamy drugi, trzeba wybrać wersję optymalną. O tym też Yagy nie ma bladego pojęcia, bo również nie zetknął się z nauką o bezpieczeństwie- to też dział nauki, w tym zakresie prowadzone są całe kierunki studiów.
Problem uzależnień jest problemem złożonym, a nie, jak to niedouczony Yagy myśli, problemem prostym.
Z ciekawości: NADAL SIĘ ZAPARŁEŚ ZMYŚLAĆ, ZAMIAST PO PROSTU PRZECZYTAĆ JAKĄŚ KSIĄŻKĘ DOTYCZĄCĄ UZALEŻNIEŃ???
-
2012/05/29 14:28:19
...a gwałtowny wzrost liczby uzależnionych pokrył się nie z wprowadzeniem restrykcji, bo te obowiązywały za komuny, a wraz z otwarciem granic i rozwojem komunikacji, czyli wraz ze zwiększeniem dostępności narkotyków oraz rozwojem propagandy dealerskiej głoszącej nieszkodliwość marihuany
Głodne dziecko alkoholika nie może być- masz również problem ze zrozumieniem słowa pisanego, zanieś tą dyskusję do polonisty i się spytaj, czy coś takiego napisałem, jak masz problem- nie wiem, czy wiesz, mój nierozgarnięty Yagy, że prawo nakłada obowiązek dbania o dziecko, a restrykcjami prawnymi są odpowiedzialność karna i finansowa za czyny dziecka, jak również możliwość utraty praw rodzicielskich.
-
2012/05/29 16:24:09
@Woalnd
Wyłazi z ciebie 'humanista', przeczytał trzy książki na krzyż i zamęcza innych.
Oj ile dzieci odebrano rodzinom alkoholików.. ohhh.

Po to by jeździć samochodem nie potrzebuję czytać książek nt. bieżnikowania opon.
I w dodatku mam głęboko w d. czy istnieją prowadzone w tym zakresie kierunki studiów.
Nie interesuję się problemami uzależnień. Tak jak nie interesuje mnie społeczny problem hemoroidów. Tak jak homoseksualiści mają prawo produkowania sobie hemoroidów, tak samo każdy dorosły, nieubezwłasnowolniony człowiek ma mieć prawo do wciągania, palenia czy wstrzykiwania sobie co chce i gdzie chce. Mnie o to chodzi.
Nie mydlij oczu książkami o uzależnianiach bo to nie ma związku z prawami i wolnością obywatela. Zaraz będziesz mi polecał przeczytanie książek o urazach szczęk i odsyłał do wydziałów chirurgii by umotywować zakaz prowadzenia zajęć i turniejów bokserskich.
Pod pozorem 'bezpieczeństwa' obywatela chcesz by miał zakazane wszystko poza politycznie poprawnymi aspektami.



-
2012/05/29 16:49:37
tak zupełnie poza tematem:
narzekałeś parę postów temu na Antka M. i jego "rewelacje"
obejrzyj: www.youtube.com/watch?v=tbhjStsz3Vc

-
2012/05/29 18:45:37
@Yagy,

Głupia szkoła, prawda Yagy, takie głupoty uczą, a Yagy podrapie się w dupę i wie! Trzy książki na krzyż, to o trzy książki więcej, niż Ty przeczytałeś. Jesteś na tym poziomie niedoinformowania, że nawet nie wiesz, czego nie wiesz w temacie na jaki zabierasz głos. Dopóki alkoholika się nie oskarży, to się go nie posadzi, tak się składa, że problemem jest, że to rodziny go kryją. Znowu jesteś niedoinformowany, a pyszczysz. Podobnie, jak nie posadzi się marihuanisty za posiadanie zielska, dopóki ktoś go na tym nie przyłapie, no niestety, akurat Ty potrzebujesz książek na ten temat, bo gówno wiesz, a się wypowiadasz.
Twoje widzi mi się, to nie wolność, już Ci pisałem. Na Twoje możliwości pojmowania Świata, ogranicz się do psiego obowiązku przestrzegania prawa, nie musisz rozumieć po co jest uchwalone. Narkomania, to problem społeczny, więc się prawo nim zajęło. Okładanie się po mordach ni ringu nim nie jest. Nieważne, nie musisz pojmować.
-
2012/05/29 19:37:45
A jeśli chcesz mnie zająć kreskówką prof. Biniendy, to rzygać mi się chce od tej paranoi, zamieszczałem na blogu FILM Z DOŚWIADCZALNEGO ZDERZENIA samolotu z cienkim słupem telegraficznym, oberwało skrzydło wbrew symulacji Biniendy- to wyczerpuje dyskusje
-
2012/05/29 20:05:02
Obecne prawo jest jak płot: tygrys przeskoczy , wąż się prześlizgnie a przynajmniej bydło się nie rozchodzi.
Głupie prawo dla głupców. Dla takich co nie potrafią podejmować decyzji i ponosić ich konsekwencji. Dlaczego ostatnio narzekałeś na TVP ? Przeca 'mondży' ludzie ,tacy jak ty wiedzą lepiej co wyświetlać.
"Narkomania to problem społeczny więc prawo się nim zajęło" , a po jasny ch*j ?
Alkoholizm też problem społeczny i prawo się nim nie zajęło. Powiesz mi ,że nie muszę wiedzieć dlaczego. To jest twój argument. Jak rządzących. Pospólstwo ma milczeć , harować , płacić podatki "(j)elita" będzie robić co chce. To jest świat o jakim marzysz.
Dziwne żeś na Jaśnie Pana Prokuratora narzekał...
Obijanie mord na ringu nie jest problemem społecznym bo "ałtorytety" tak powiedziały.
Jutro powiedzą co innego. Walenie w kakaowe oko też było kiedyś be a teraz jest cacy.
Świat się zmienia. Jesteś zbyt ograniczony by dostrzec że wolność jest nam zabierana kawałek po kawałeczku. Narkotyki to jeden z elementów - najmniej istotny ale stanowi spory precedens.

Wali mnie czy się zderzył z brzozą czy nie , czy urwał skrzydło czy nie. Istotne jest to, że
nasi rządzący nie chcą rozwiać wątpliwości. I odpowiadają jak ty 'paranoja'.
Jakoś nikt z 'ekspertów' nie chciał przyjść i pokazać twojego filmiku i powiedzieć gościowi "no i co ku..a? co ? "

-
2012/05/29 20:47:02
@Yagy
O czym Ty właściwie chcesz gadać? Alkoholizm jest problemem społecznym i prawo się nim zajmuje, popytaj Misjonash albo Alwa, oboje są w mojej linkowni i oboje są terapeutami uzależnień- przedstawią Ci w skrócie najważniejsze regulacje prawne dotyczące alkoholu, nie zmyślaj!
Na tym polega reakcja myślącego człowieka, Yagy, że odnosi się do KONKRETNYCH DZIAŁAŃ, co nie znaczy że chcę prokuratora zastąpić Twoim widzi mi się, ani TYM BARDZIEJ WIDZI MI SIĘ LUDU.
-
2012/05/29 20:52:44
Eksperci traktują Biniendę jak idiotę, pewnie że nie przyjdą do programu manipulatora Pospieszalskiego, który (jak widać na filmiku) nie zamiast zdjęć samolotu pokazuje opis Macierewicza (spójrz sobie na zdjęcia w sieci, żadnego rozprucia, zagięcie jak na symulacji), który nie dopytuje się co z teorią 12 metrów, w której to odległości miało spaść skrzydło od brzozy. Nikt poważny nie pójdzie dyskutować z Biniendą u Pospieszalskiego, ale profesor będzie miał okazję się wykazać, bo prokuratura go zaprosiła, na razie nie ma odpowiedzi, ale w prokuraturze zeznaje się pod odpowiedzialnością karną, więc zobaczymy co na to Binienda.
-
2012/05/29 21:21:29
Pierdupierdu. prokuratura ,jak porozmawia z Biniendą to zakaże mu cokolwiek o śledztwie mówić bo "tajemnica państwowa" pod groźbą więzienia. Albo go zatrzyma do wyjaśnień w pierdlu na dwa lata jak twój ulubiony prokurator.
Pospieszalski to manipulator ? tak ci wmówiła GW do spóły z TVN-em ?

Pewnie ,że są regulacje prawne dot. alkoholu. Dziwnym trafem inne niż dla marihuany.
Pomimo ,że problem społeczny analogiczny. Przejrzałem te regulacje jeszcze raz.
Są tam same slogany. A ustalenia które mają przeciwdziałać służą nabijaniu kasy miasta lub państwa.

-
2012/05/29 21:40:47
@Yagy,
Idź, pierdolnij baranka z przytupem, bo tym razem nic konkretnego nie napisałeś oprócz sloganów i pomówień.
-
2012/05/29 22:18:59
taa twoja metoda, sam walisz sloganami i pomówieniami i mnie o to oskarżasz..
Jakbym GW czytał ... a może ty Adaś M. vel S. pod pseudonimem ?
-
2012/05/29 22:23:09
@Yagy,
Płacz komu innemu, akurat co jak co, ja się trzymam konkretów, nawet mi płaczesz że się szczegółów czepiam, dla Ciebie mogę być Adamem M. pod pseudonimem, to akurat doskonale obrazuje Twoją wiedzę.
-
2012/05/29 23:27:18
@Woland
takiś mądry, tyleś książek przeczytał a pojęcie ironii jakoś ci umknęło.. no popatrz....
-
Gość: magrass, *.dynamic.chello.pl
2012/05/30 08:41:04
Dzieki za przypomnienie grupy Variete. I znowu ktoś... nie słyszałem tego chyba z 15 lat.
Pozdrawiam , świetny blog, napisany fajnym językiem , przyjemnie się czyta
-
2012/05/30 10:47:11
@Magrass,
Wiedziałem, że gdzieś musi być ktoś, kto pamięta tamte kawałki i chętnie by ich posłuchał raz jeszcze :-)
-
2012/05/30 10:47:54
@Yagy,
Nic mi nie umknęło, przez przypadek stworzyłeś słowną karykaturę siebie samego i to wychwyciłem.
-
Gość: jam, *.dynamic.chello.pl
2012/05/30 11:16:26
Bardzo łatwo jest widzieć wyłącznie czarno-białe sytuacje. Gorąco polecam uważne wysłuchanie 3-częściowego wywiadu z fachowcem w sprawie zwalczania narkotyków: www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw&feature=related
Myślę, że potem będzie Ci znacznie trudniej podtrzymać swoje opinie na ten temat
-
2012/05/30 11:27:57
@Jam,
Właśnie chodzi o to, że problem jest złożony, a nie czarno- biały, są jednak pewne rzeczy, które są klarowne, n.p. za tragiczną sytuację narkomanów odpowiadają producenci, dystrybutorzy, ci co ich częstują, a przede wszystkim oni sami, że biorą narkotyki. Nie przenośmy odpowiedzialności z ludzi, którzy decydują się brać narkotyki na ludzi, którzy im starają się to utrudnić.