Blog > Komentarze do wpisu

Konstytucje.

 

 

            Trzeciego maja z wiadomych względów myśli kierują się ku państwu, także ku zasadom ustrojowym, określonym w Ustawie Zasadniczej. Wspominana dziś Konstytucja III Maja była próba ratowania Rzeczpospolitej. Próbą storpedowaną przez sojusz magnaterii z najwyższymi hierarchami kościoła katolickiego, którzy dopuścili się haniebnego aktu wystąpienia przeciw legalnym władzom Rzeczpospolitej i wezwania na pomoc wojsk Rosji. Jak się to skończyło, pamiętamy wszyscy: król Stanisław August Poniatowski wbrew zaklęciom  wodzów armii królewskiej, generała Tadeusza Kościuszko i księcia Józefa Poniatowskiego, poddał kraj i przystąpił do Targowicy, w konsekwencji czego nastąpił II rozbiór Polski. Mało kto zwraca uwagę na fakt, że głównym powodem, dla którego Stanisław August skapitulował, była zapaść finansów państwa- nie zaryzykował wojny przy takim stanie skarbca. Podczas Insurekcji Kościuszkowskiej powieszono większość prowodyrów Targowicy, lecz na ratunek dla Rzeczypospolitej było już za późno.

 

            Dzisiejsza Rzeczpospolita również wymaga pilnej reformy, przede wszystkim reformy finansów publicznych.  Reformy służby zdrowia, reformy emerytalnej. Państwo nie wytrzymuje obciążeń finansowych. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że obecne próby reformy są torpedowane przez współczesną Targowicę: sojusz najwyższych urzędników administracji państwowej, hierarchów kościelnych i związkowców. Każda próba oszczędności lub uzyskania dodatkowych wpływów jest oprotestowana, opóźniana, czy wręcz uniemożliwiana. Uniemożliwiana dlatego, że tak wielka jest liczebność głównych beneficjentów takiego stanu rzeczy.

 

            Nie wiem czy pamiętacie wypowiedź posła Niesiołowskiego, którego zbulwersowały zarzuty, że posłowie są nieobecni w Sejmie, według niego nie na tym polega ich praca. Otóż pan poseł niechcący zdradził, jak wygląda prawdziwa “praca” posłów, a mianowicie mają to być (według niego) ich pogaduchy na korytarzach i w kawiarniach. Nieco bardziej enigmatycznie w tym temacie wypowiedział się poseł Kaczyński, który na takie zarzuty odparł, że on nie ma czasu na pracę w Sejmie, bo on “działa”. Aż się prosi obu panom podziękować za taką współpracę. Żeby podatnik musiał płacić, bo towarzystwo w kawiarni sejmowej przy gorzałce rozkminia problemy Rzeczpospolitej?! Ten wydatek jest absolutnie bez sensu! Dlaczego nie weźmiemy pana żula, on zrobi to samo w zamian za wino proste! W dzisiejszych czasach posłowie i tak muszą zatrudniać ekspertów, bo sami nie mają szans posiadać wiedzy potrzebnej do pracy nad ustawami. To już nie czas renesansu, gdzie człowiek, który liznął wszystkiego po trochu by uznawany za wykształconego. Po co w takim razie tylu NIE- ekspertów?! Żeby sobie gadali na korytarzach albo w kawiarniach? Niech gadają, ale za swoje!

            Zdaję sobie sprawę, że na dzień dzisiejszy, to czysta utopia, ale uważam, że prawdziwa reforma państwa nastąpi dopiero, gdy ujarzmimy trzy hydry:

            -urzędniczą,

            -kościelną,

            -związkową.

            Wyobrażam to sobie mniej- więcej tak, że na każdym poziomie administracji powinna nastąpić drastyczna redukcja etatów, a obowiązki opracowywania aktów prawnych powinny być zlecane niezależnym ekspertom (co najmniej dwóm zespołom, by móc porównać i przedyskutować wnioski). Posłowie (czy na niższych szczeblach administracji, samorządowcy), powinni tylko wybierać zadania, którymi się zespoły ekspertów mają zajmować. Natomiast, co do związków wyznaniowych i związków zawodowych, to powinien być konstytucyjny zakaz finansowania ich przez kogokolwiek innego, jak przez osoby prywatne. Dlatego też podatek dochodowy powinien zostać obniżony procentowo tak, by ulga w przybliżeniu dawała kwotę, jaką państwo wydaje na te cele i jeśli osoby prywatne miałyby ochotę sponsorować związki wyznaniowe, bądź związki zawodowe, to wolna droga- dostaliby nadwyżkę finansową do ręki, mogliby z nią robić co chcą. Państwo mogłoby służyć pomocą, odtrącając z poborów zadeklarowane na te cele kwoty i przekazując pod wybrany adres. Widziałbym też ewentualność refundacji kosztów prawnych działalności związkowej, ale tylko tej w obronie pracowników, czyli prowadzonych w ramach działalności statutowej. Jestem głęboko przekonany, że takie osłabienie tych pasożytów, wymusiłoby na nich bardziej racjonalne działania, a Polsce przyniosłoby realne wzmocnienie. I tak bym sobie wyobrażał nową Konstytucję RP. Możliwe, że niezbędne będą w niej zmiany dotyczące opieki zdrowotnej, ale to osobna bajka.

            Na zakończenie, ciekawostka z Puław. W Z.A. “Puławy”, grupa 100 pracowników zirytowanych obstrukcyjną działalnością Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego blokujących podpisanie układu zbiorowego, zabiła deskami wejście do ich siedziby, a pod drzwi postawione zostały taczki. Powoli ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że związki zawodowe dawno przestały być ich obrońcami, a stają się pasożytami.

Link do artykułu.



czwartek, 03 maja 2012, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/03 23:30:21
A propos Konstytucji, mam wątpliwości co do przestrzegania niektórych jej artykułów.
Art.25. 1. - Kościoły i inne związki wyznaniowe są RÓWNOUPRAWNIONE.
Dlaczego w takim razie twierdzi się, że Polska jest krajem katolickim?
Art.25. 2. - Władze publiczne w RP zachowują BEZSTRONNOŚĆ w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
Dlaczego wbrew tej zasadzie władze PiS wykorzystują Kościół Katolicki do celów politycznych i krytykują inne poglądy, np. na temat in vitro?
-
2012/05/04 07:54:39
Nie tylko w tym wypadku mam wątpliwości. Jednak w Polsce liczy się to, co orzecze Trybunał Konstytucyjny, a on jak mantrę powtarza, że Konstytucja nie jest łamana. Weź ustawę medialną, fragment o warunkach otrzymania statusu nadawcy społecznego. Trzeba respektować CHRZEŚCIJAŃSKI system wartości. Nie wiem dlaczego chrześcijański system wartości, a nie PRAWO RP. To samo z nauką religii w szkołach- w praktyce nie ma dla niej alternatywy, nieliczne wyjątki to za mało. Ale TK orzekł, że to zgodne z Konstytucją i już!
-
2012/05/04 10:42:40
Wolandzie, zgadzam się i także nie rozumiem, dlaczego chrześcijański system wartości, a tym samym prawo kościelne państwa Watykan ma być nadrzędne do prawa danego kraju, w tym wypadku Konstytucji RP? Co do nauki religii, albo powinna to być nauka o WSZYSTKICH RELIGIACH, etyka itp., albo powinno się wycofać ją ze szkół. Pomijając szkoły katolickie, w szkołach publicznych powinien obowiązywać neutralny światopogląd zgodnie z zasadą równości. Poza tym państwo powinno być świeckie, a nie nazywane katolickim tylko dlatego, że ten Kościół ma najwięcej wiernych.
-
2012/05/04 13:24:22
Odebranie jakichkolwiek przywilejów wiąże się z akcją obronną tych którym owe przywileje próbuje się odebrać. Dla nich nie ma znaczenia to czy świat będzie dzięki temu lepszy lub chociaż sprawiedliwszy - ważne że im się coś odbiera. Nie interesuje ich też to że ów przywilej może byc początkiem zagłady innych grup a także ich samych. Zwykłe mam nie oddam i ch** :)

Typowo ludzka reakcja przeniesiona na całą grupę lub część społeczeństwa.

Dlatego też zawsze twierdziłem że propozycje referendalnego rozstrzygnięcia sporu w takich sprawach sa objawem politycznego kretynizmu i zwykłej obstrukcji.
-
2012/05/04 13:32:07
Kościół jeszcze długo będzie świętą krową. To sami obywatele powinni osłabić tę instytucję, choćby przez rozsądną krytykę, przez odchodzenie od ceremonii religijnych (jeśli naprawdę nie znoszą klech - dlatego nie piszę teraz o sobie ;)), etc. Na rząd nie ma co - na razie - liczyć.
-
2012/05/04 19:49:00
@Deva,
Religioznawstwo tak, miałoby sens, bo zrywałoby krzywdzące stereotypy i wyjaśniało najważniejsze założenia religii świata. Chociaż widziałbym ważniejsze zadania dla szkoły- za te pieniądze wolałbym zorganizować kółka zainteresowań i zajęcia wyrównawcze dla słabszych uczniów.
@Nocri,
Właśnie dlatego uważam, że w Polsce leży jedna sprawa: wytłumaczenia beneficjentom, że jeśli dostają kasę, to mają psi obowiązek POKORNIE za nią DZIĘKOWAĆ i pracą odwdzięczyć się darczyńcom, a nie puszyć się i ŻĄDAĆ. Im się wydaje, że dostają, bo im się należy. Oni dostają, bo ludzie (często bezwiednie) robią im tę ŁASKĘ.
@Kira,
też sądzę, że będzie to raczej działanie oddolne, dopiero gdy rządy zorientują się, jaka jest wola wyborców i przekonają się, że tylko jej przestrzeganie zapewni im możliwość rządzenia, nastąpią zmiany. Na razie politycy nie dowierzają temu co się stało z wejściem Palikota, który jechał głównie na hasłach antyklerykalnych. Dopiero, gdy stanie się to regułą, będzie szansa na zmiany. Tak się stało w Irlandii po aferach pedofilskich. Oczywiście zmiany są powolne, ale w kierunku rozdziału kościoła od państwa.
-
2012/05/04 21:37:29
Te trzy Hydry Piotrze, z rozbudowaną, mam nadzieję "urzędniczą"( sądy, opieka zdrowotna)itd. Tak, temu trzeba ukręcić łeb jak to mówią przy samej d. :)Wtedy, można myśleć o czymkolwiek innym. Powstaje pytanie, KTO to zrobi ? Sądy ? Trybunał K. ? .Rządy KAŻDE, obecne widzę również niestety, nastawione są na komercję.Na wyniki w rankingach na ... coś tam, coś tam... a wszystko to wielki szajs. My(o wiadomych poglądach) możemy dyskutować, przyznawać sobie rację, bo niby COŚ jest oczywiste ... dla nas, a reszta ? Merde !
-
2012/05/05 00:12:10
W pełni się zgadzam. A jeśli chodzi o Konstytucję RP, to jest tu kilka zapisów, które moim zdaniem wymagają zmian: (1) konstrukcja Senatu - jest w istocie tylko wydłużenie Sejmu - dobrym rozwiązaniem byłby schemat zaczerpnięty z USA - zmniejszona liczba senatorów (np. 48 czyli 3 z każdego województwa) wybieranych na 6 lat, ale po 1/3 składu co 2 lata; (2) odebranie prezydentowi prawa do wetowania ustaw - jest to naruszenie trójpodziału władzy - przedstawiciel władzy wykonawczej ma spory udział w działaniu władzy ustawodawczej; (3) usunięcie zawodowego kolesiostwa, czyli samorządów reprezentujących tzw. zawody zaufania publicznego - nawet jakby miało to jakąś sensowność, to wyłącznie w odpowiedniej ustawie, a nie w konstytucji. Pozdrowienia!
-
Gość: begonijka, *.dynamic.chello.pl
2012/05/05 11:33:01
Dr Wolandzie, jest jednak "mały" problem. Wszelkie, konieczne zmiany może wprowadzić tylko sejm. I jesteśmy z powrotem w punkcie wyjścia.
-
Gość: Surrey, *.6-3.cable.virginmedia.com
2012/05/05 17:02:34
Najlepsze nawet ustawy nie uczynia z nas potegi. Zeby to wszystko dzialalo spoleczenstwo musi dojrzec do demokracji. A dojrzewanie wymaga czasu i spokoju. Co z tego ze czesto mamy nawet niezle prawa jesli i tak w miastach i miasteczkach rzadza miejscowe kliki? A czemu rzadza? Bo ludzie na to pozwalaja, bo nie wyobrazaja sobie ze mozna inaczej. Na to co robi sejm mamy ograniczony wplyw, ale na to co sie dzieje na naszym podworku juz tak. Wiec moze zacznijmy robic zmiany od "dolu"? MYSL GLOBALNIE DZIALAJ LOKALNIE!
-
Gość: ikka133, *.dynamic.chello.pl
2012/05/05 21:52:24
Przyjdzie czas dr Wolandzie, że ludzie zmądrzeją i wiele rzeczy "przyjdzie walec i wyrówna".
Z zasady jestem przeciwna jakiemukolwiek grzebaniu i zmienianiu w Konstytucji "tu i teraz". Nie jest idealna ale wielkich mankamentów też nie ma. Zwykle jak coś jest nie tak to nie jest to wina zapisu konstytucyjnego, lecz jego interpretacji, czyli zapisów w ustawach i ich wykonywania (lub nie). O ewentualnych zmianach w Konstytucji można mówić jak i społeczeństwo i "elity" polityczne do tego dojrzeją. Jak słyszę niektóre obecne propozycje to zgroza.
Pomyślności.
-
2012/05/06 10:19:55
Konstytucja wymaga wprowadzenia zmian ale jakoś nikt się do tego nie pali Wolandzie. Najłatwiejsze jest jej zachowanie w stanie nienaruszonym bo politycy mogą siedzieć i zbijać bąki. Z kolei patrząc jakie buble tworzą to może i lepiej, żeby nic nie robili ? Wprowadzą zmiany a później zmiany do zmian itd.Czasem mam wrażenie, że lepiej ich powstrzymywać od jakiejkolwiek ingerencji bo czego się nie tkną to sknocą. Pozdrawiam.
-
2012/05/06 10:49:37
@Wando,
Dlatego ze względu na komercyjne, czy też PR-owskie nastawienie władz, nadzieję, że moje pragnienia staną się kiedyś pragnieniami komercyjnymi :-)
@De_Percheville,
Nawet nie podejmuję się w tak szczegółowych sprawach podejmować dyskusji, jak wiadomo, nomen- omen DIABEŁ tkwi w szczegółach, ja nie mam aż tak wielkiej wyobraźni, która się kończy na określeniu kierunku, resztę bym pozostawił ekspertom, którzy potrafią wskazać wady i zalety, zagrożenia i przewagi poszczególnych rozwiązań. To o czym pisze, stanowi problem i moim marzeniem jest, by ludzie z większą wiedzą od mojej, zaczęli go rozwiązywać, a nie zamiatać pod dywan
@Begonijko,
Więcej optymizmu: Sejm prędzej się dogada, niż Naród, gdy słucham czasem o co potrafią się kłócić sąsiedzi, to mimo wszystko uważam, że na wyższych poziomach dialog idzie płynniej.
@Surrey,
masz rację, na podobną sprawę zwróciła tu uwagę Kira, obywatele będą zmuszeni to zrobić, a dopóki oni nie zaczną, to nikt wbrew nim takich zmian nie przeprowadzi
@Ikka,
Niby tak, ja wręcz uważam, że pierwsze, co należy zrobić, to przestrzegać wreszcie obecnego prawa, bo to co się dzisiaj dzieje, zakrawa na ogólnonarodową kpinę z całości aktów prawnych RP i od tego bym zaczął. Każde państwo potrzebuje jednak strategicznej wizji rozwoju, nie tylko taktycznych, doraźnych rozwiązań. Ja sobie wyobrażam taki kierunek rozwoju państwa, w zakresie zarządzania państwem. Jeśli da się to zrobić bez zmian w Konstytucji, tym lepiej, jednak nie sądzę, sama zmiana liczebności Parlamentu wymaga takich zmian.
@Eliza,
Autor tej fotki jest niepoprawnym optymistą, cotygodniowe odśpiewanie Hymnu RP nic nie da, pamiętajmy, że ci ludzie codziennie się modlą słowami: ...I ODPUŚĆ NAM NASZE WINY, JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM...
@Hanno,
Spóbowałbym znaleźć złoty środek między nieróbstwem, a brakoróbstwem i zaproponowałbym "mniej ustaw, za to lepiej dopracowane".
-
2012/05/06 12:10:28
@ dr Woland
Uważam, że wymienione 3 punkty najbardziej wymagają poprawek w Konstytucji RP. A szczególnie punkt 3, który zapewnia pewnym korporacyjnym środowiskom umafijnioną dominację. Mówisz o roli ekspertów. Hmmm, no właśnie, to (najprawdopodobniej) prawniczy eksperci wcisnęli art. 17, żeby ich środowisko decydowało o liczebności prawniczych usłogodawców. Ta mafijna reguła ma długą tradycję, była zapisana już w konstytucji z 1935 roku. Przykład: jedyna sensowna próba zmian ustawowych podjęta w czasie rządów PiS-u, dotycząca prawniczej korporacyjnej "łapy", została odrzucona przez Trubunał Konstytucyjny, bo naruszała art. 17 KRP. Uważam również, że należy głośno, często, publicznie o tym mówić, aby powoli uświadamiać i sobie, i komu jeszcze się da, że jest to naruszenie praw obywatelskich i wolnorynkowych swobód. Czy skutecznie? No cóż, moim zdaniem, zależy to od publicznej świadomości tego zjawiska.
-
2012/05/06 13:11:42
To o czym piszesz brzmi sensownie, korporacje (w tym przede wszystkim prawnicza) ze swoimi hermetycznymi strukturami, to autentyczny problem.
-
2012/05/07 13:23:32
Piotrze poczta
-
2016/04/13 15:20:15
Interesujący pogląd na sprawę.