Blog > Komentarze do wpisu

Nie tylko tak, jak w Polsce.

            Polacy przez lata komuny przyzwyczaili się do idiotycznego systemu refundacji “wszystkiego”, co jest związane z leczeniem. Cudzysłów jest zamierzony, bo oczywiście NIGDY ta refundacja nie miała miejsca. ZAWSZE na coś brakowało! Z niewiadomych przyczyn Polacy wkręcili sobie, że ponieważ “TYLE PŁACĄ”,  to “POWINNI” mieć wszystko gratis. Ile płacą, łatwo wyliczyć, gdyż to 9% pensji brutto, więc bez przesady z tym ogromem. Ile mają, to wiemy, gdyż do specjalisty czeka się w kolejce od pół roku wzwyż. Dlaczego? Bo wyżej dupy nie podskoczysz. Więcej specjalistów, niż jest zatrudnionych w służbie zdrowia nie ma, a nie wystrugamy ich z kory. Trzeba ich wykształcić i zatrudnić. Ewentualnie przyjąć specjalistów wykształconych gdzie indziej, zaoferować konkurencyjną pensję, by opłaciło im się zostawić kraj rodzinny i wtedy zatrudnić. Polak jednak z uporem maniaka będzie powtarzał, że ci specjaliści “POWINNI BYĆ”, nie chce na nich płacić, ale chce ich mieć.

            Z tym samym problemem stykają się mieszkańcy wszystkich krajów Świata. Wbrew temu, co próbuje wmawiać Janusz Korwin Mikke, kraje rozwinięte płacą obowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne, a zbawienną medycynę bezpodatkową stosuje się chyba tylko we wspólnotach plemiennych, gdzie leczy się ludzi przez pocieranie skórą węża, bądź spożywanie sproszkowanych dziobów papuzich. Wszędzie tam, gdzie jest rozwinięta medycyna, istnieje system obowiązkowych ubezpieczeń. Różny jest tylko ich zakres.

 

            Ponieważ za dość ciekawe uważam rozwiązanie irlandzkie, z którego korzystam, chciałbym je skrótowo przedstawić:

            Nie wnikając w niuanse algorytmu obliczeń, powiem tylko, że moje obowiązkowe ubezpieczenie społeczne (zdrowotne+ emerytalne) kosztowało od 3100 euro rocznie do ponad 5 000 euro rocznie (w zależności od zarobków, które plasowały się w strefie średnich dochodów- wyższych zdecydowanie od płacy minimalnej, natomiast oddzielonych przepaścią od dochodów klasy “S”). W zamian za to otrzymałem bezpłatne leczenie, jednak ta bezpłatność obwarowana jest kilkoma warunkami. Po pierwsze, wszystkie wizyty kontrolne są płatne. Dopiero, gdy lekarz pierwszego kontaktu uzna, że to coś poważnego i zleca dalszą diagnostykę, bądź leczenie, jest ono bezpłatne. Koszt wizyt u lekarza pierwszego kontaktu można odliczyć od dochodu, jednakże dopiero, gdy przekroczy on sumę określoną ustawą, nie chce mi się szukać, jaka jest obecnie, ale gdy pracowałem, wynosiła ona ok. 300 euro rocznie- nigdy jej nie przekraczałem, więc płaciłem pełną odpłatność za wizyty.

            Co system na tym zyskuje? Oczywiście zyskuje to, że fundusze, które w Polsce wydaje się na wizyty symulantów i hipochondryków, w Irlandii pozostają w systemie opieki zdrowotnej. Pozostaje więc więcej środków na naprawdę skomplikowane i drogie terapie. Dopiero poważne choroby, których leczenie kosztuje więcej, niż 300 euro rocznie są refundowane. Skala refundacji zależy od dochodu. Bogatszy może liczyć na mniej, choć płaci więcej podatków, a biedniejszy na więcej. Osoby, których dochód jest poniżej minimum socjalnego, mają opiekę refundowaną w całości, co nie oznacza że całkiem bez sensu. Nie wszystkie leki są refundowane, a na odpowiednie leczenie wymagane jest skierowanie.

            Malkontenci mogą płakać, że to niesprawiedliwe. Rzeczywiście, osoba zarabiająca dużo, więc płacąca dużo, niejako “za karę” za swoją pracowitość, płaci za swoje choroby więcej, niż osoba, która zarabiała mniej, bądź nie zarabiała wcale. Irlandia wyszła jednak z założenia, że bogaty nie zbiednieje, natomiast dzięki finansowaniu leczenia ludzi ubogich, unika się napadów rabunkowych, których celem miałoby być zdobycie pieniędzy na leczenie- leczenie osób bezrobotnych, bądź ich dzieci. Zgadzam się z tym tokiem myślenia. Jak już napisałem, ubezpieczenie społeczne i zdrowotne nie jest takim znowu wydatkiem, by nad nim płakać, a zabezpiecza obywateli przed rozbojami, czy w skrajnym wypadku, rewolucją, poza tym KAŻDY może wpaść w kłopoty finansowe, więc każdy ma chroniony tyłek. Jeśli ktoś myśli, że nie, to najzwyczajniej w Świecie, NIE ZNA ŻYCIA. Mantra Janusza Korwin Mikke “chcącemu nie dzieje się krzywda”, charakteryzuje się niezwykle ograniczoną wyobraźnią. Ponieważ ja miałem okazję zarabiać bardzo przyzwoite pieniądze, by chwilę później stracić źródło dochodu z powodu choroby, mam nie tylko wyobraźnię, ale i WIEDZĘ na ten temat. Znam to zarówno z teorii, jak i z praktyki. I to zarówno od strony ubezpieczenia obowiązkowego, jak i dodatkowego.

            Co śmieszne, system zdrowotny Republiki Irlandii odrzuciłby nie tylko Janusz Korwin Mikke, ale i Leszek Miller, Grzegorz Napieralski, czy Jarosław Kaczyński. Dlaczego? Bo za wizyty u lekarza pierwszego kontaktu trzeba płacić, co wywołuje panikę o komunistów, kryptokomunistów i narodowych socjalistów. Mało tego, Irlandia ma zróżnicowany standard leczenia, gdyż osoby decydujące się na dodatkowe ubezpieczenie, są uprawnione do wygodniejszych sal komercyjnych, a także do szpitali prywatnych. Jak pamiętamy, taka propozycja rządu Tuska, wywołała zdecydowany sprzeciw PiS i SLD, bo to podobno “NIESPRAWIEDLIWE”. Jak widzimy, sprawiedliwość jest jak DUPA, inną ma Janusz Korwin Mikke, inną Leszek Miller, inną Donald Tusk, a jeszcze inną Waldemar Pawlak, Renata Begger, czy Zbigniew Ziobro. Dlatego osobiście nie uznaję pojęcia “sprawiedliwości”, gdyż jest ono naciągane, niczym guma w gaciach.

 

            Za największą wadę systemu zdrowotnego w Irlandii uznaję brak kadry. Edukacja nie nadąża za potrzebami, poziom lekarzy ogólnych jest dużo niższy, niż w Polsce, dobrych jest jak na lekarstwo. Nie wynika to jednak z systemu ubezpieczeń, lecz z niskiego poziomu edukacji ogólnej.  Za to eksperci są światowej klasy, tyle że nie ma ich wielu. Choć i tak zdarzają się rzeczy, na które nie ma lekarstwa.

             Na zakończenie taka uwaga: Ciężko ten felietonik nazywać obiektywnym, skoro wyraźnie sugeruję czytelnikowi, że podoba mi się opcja irlandzka. Z satysfakcją odnotowuję jednak, że subiektywizm jest cechą felietonu i taki ma być. Mimo to, podałem elementy systemu irlandzkiego, które mogą się nie podobać zarówno komunistom, jak i skrajnym liberałom. Pocieszam się zatem, że i tak jestem o niebo uczciwszy, niż politycy, którzy ograniczają się do tępej krytyki pomysłów innych opcji politycznych, gdyż przyznałem, co może tutaj stanowić element kontrowersyjny. Poza tym, jakie to ma znaczenie??? I tak żaden z polityków nie oprze się na tym, co tutaj napisałem. Warto jednak wiedzieć, że są do wyboru inne systemy, niż finansowanie “wszystkiego”, bądź pełna odpłatność. To jeden z nich. Na Świecie są ich dziesiątki lub nawet setki. Rzut oka na to, co jest poza naszym grajdołkiem jeszcze nikomu nie zaszkodził.



wtorek, 15 maja 2012, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/15 20:06:34
W Polsce od 20 lat się nie możemy dorobić Rejestru Usług Medycznych a Ty chcesz irlandzkiej rewolucji z odpłatnością za pierwsze wizyty ? Kuwaaaa toż marsz w obronie tv trwam byłby jedynie drobnym incydentem gdyby społeczeństwo ruszyło do obrony tego co im się "należy". Jak tu lewe L4 załatwić gdy trzeba by było to 20 złociszy zabulić. Toż na wino braknie !

Ten grajdół się nigdy chyba nie dorobi solidnej reformy służby zdrowia - chyba że Donald Tusk wygra kolejne wybory i tak jak postanowił rozprawić się choć w części z systemem emerytalnym rozprawi się z systemem zdrowotnej zapaści

... sam w to nie wierzę...
-
2012/05/15 20:34:55
Bardzo mi się podoba system odpłatności za wizyty u lekarza ogólnego (z możliwością odpisania kosztu wizyt powyżej pewnej sumy). To jest właśnie rozsądne.

Nie zgadzam się natomiast z tym, że owa powszechna służba zdrowia jest potrzebna z tego powody, że niby gwarantuje nam wszystkim bezpieczeństwo. Kiedy czytam o napadach, kradzieży, etc, to nie dotyczy to zdobycia funduszy na jedzenie czy leczenie, lecz na luksusy. A przecież wielu ludzi jest ciężko chorych, wielu ludzi jest głodnych. Ale to nie oni dokonują rozbojów.

Zmieniłam zdanie co do zrzucania się na powszechną służbę zdrowia tylko dlatego, że:
a) w dzisiejszych czasach chyba tylko rząd ma ma możliwość ustawicznego łożenia na odkrycia naukowe, na badaczy, etc.
b) niektórych chorób nie da się wyleczyć, jeśli nie wyłożymy na terapię dużych pieniędzy
-
2012/05/15 20:36:02
NOCRI, masz rację, nie ma szans na zmiany przy naszej mentalności. :/
-
2012/05/15 20:41:17
Szanowny Wolandzie!
W Twoim felietonie pojawiają się przebłyski rozsądku.
Tezy ,że 9% to mało - to pewnie prawda. Tu nie można polemizować.
Jednakże przymus płacenia absolutnie usprawiedliwia 'domaganie' się wszystkiego.
To ,że się nie dostanie to inna sprawa.
Ale załóżmy , że jakoś się zgodzimy na ten przymus , taki kompromis jak w przypadku aborcji..
To chcę wiedzieć co za to będę miał. Chcę wiedzieć, że jeśli będę potrzebował operacji
wycięcia połowy flaków to będę ją miał. Od razu. A nie za 5 lat.
Pomysł z płaceniem za wizyty u internisty ok. Jak najbardziej.
Ale pod warunkiem, że lekarze pierwszego kontaktu nie dostaną grosza z NFZ-u.
Bo i po co ? Jak za wizytę się ma płacić to jest z czego im zapłacić.

Twierdzisz ,że lekarzy jest mało. G...o prawda. A jeżeli już to tylko trochę.
W ramach NFZu do specjalisty musisz czekać pół roku, jeśli wyciągniesz z portfela kasę,
jesteś przyjęty tego samego dnia, w TYM SAMYM gabinecie , przez TEGO SAMEGO lekarza.
Jak to jest wq...e!!! bo jestem ubezpieczony , płacę , a jak potrzebuję to jakiś debil w NFZie wymyśli że na leczenie prostaty może się załapać 20 chłopa.
( szczęście boskie że nie ma parytetów bo byłoby 10 chłopa i 10 bab!!)

Na dobra. weźmy taki prosty medyczny zawód jak ortodonta. Czy wiesz że ODGÓRNIE urzędasy wymyśliły , że rocznie może zrobić tę specjalizację 2 osoby w Polsce !
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by zrobiło taką specjalizację 500.
Techników dentystycznych też się nie kształci za wielu...
Bo zepsuło by to rynek...

I tak na każdym kroku , czego nie tkniesz to jakiś urzędas maczał w tym palce i coś spier..ł. To dlatego jestem za likwidacją 90% urzędów wraz z obsługą i prawem.

Rozczulasz się nad narkomanami,jakie to ćmienie marychy jest be. Dzięki takim ludziom jak Ty jest zakazana. I teraz policja zamiast gonić złodzieja który włamał mi się do mieszkania, gania za gimnazjalistami czy przypadkiem nie maja po kieszeniach trawki.
Bo łatwiej. Statystyki się polepszą, a i ryzyko że się wpier..ol od gimnazjalisty dostanie jest znikome. A złodziej.. , złodziej może być bandytą i zastrzelić policjanta.
Bo obywatel broni mieć nie może a bandyta może...
i tak można mnożyć...

a wracając jeszcze do JKM... i jego choćby wielce nagłośnionego postulatu jazdy bez pasów. Mój samochód, moje życie - ja mam o nim decydować a nie urzędas.

-
Gość: bobo, *.gl.digi.pl
2012/05/15 21:11:45
w Polsce na dzień dobry by pomogło, gdyby lekarze w godzinach pracy faktycznie byli w pracy.
-
2012/05/15 23:06:35
W krytyce polskiego systemu opieki medycznej nie chodzi tylko o to, że Polacy chcą czegoś za darmo. Tym bardziej, że to nie jest za darmo - płacimy za to jak sam podałeś 9% pensji brutto. Ale jeżeli na prawdę szybko potrzebujesz zrobić badania, to i tak musisz za nie zapłacić, bo do najbliższego wolnego terminu możesz nie doczekać. Mnie osobiście wkurza, że za proste badanie, jakim jest USG musiałem zapłacić 100 zł, albo ryzykować uszkodzenie wątroby. Wkurza mnie, że mój ojciec ma endoprotezę stawu biodrowego, czego można byłoby prawdopodobnie uniknąć, gdyby nie musiał czekać tygodnia na operację, bo szpital nie mógł znaleźć pieniędzy na homologację jakiegoś aparatu, który był przy niej niezbędny (pieniądze się znalazły, gdy matka zaczęła straszyć dyrekcję szpitala napuszczeniem na nich dziennikarzy). Wkurza mnie również, że na SORze gipsują człowiekowi nogę bez zrobienia zdjęcia rentgenowskiego, a najbliższy wolny termin u ortopedy przypada na dzień, w którym i tak mają mu ten gips ściągnąć. Do szału doprowadza mnie, że nie mogłem od razu dostać recepty na lekarstwa na trzymiesięczną kurację, tylko co miesiąc meldować się u lekarza, tylko po to, żeby mi je wypisał, choć od razu było wiadomo, że leczenie potrwa co najmniej trzy miesiące. Przy czym umówienie się na kolejną wizytę w takim terminie, żeby nie musiał przerywać kuracji udało się dopiero po kłótni z rejestratorką. Chyba jednak służba zdrowia w Irlandii funkcjonuje nieco inaczej.
Ludzi wkurza również to, że tak na prawdę nie wiadomo, czy będzie można kontynuować terapię, bo może ktoś zapomni zamówić leki, albo nie wpisze ich na listę leków refundowanych.
Przy czym mieszkając na Śląsku miałem okazję doświadczyć innego działania systemu - za czasów funkcjonowania Kas Chorych. NFZ, który miał nas uratować przed komercjalizacją pacjenta stał się biurokratycznym molochem, który najprawdopodobniej trwoni znaczną część pieniędzy, która powinna zostać wydana na leczenie.
-
2012/05/15 23:12:33
@Nocri,
Na dzień dzisiejszy też sobie nie wyobrażam zadymy, jaka by się przetoczyła przez Polskę, gdyby ktoś próbował taką reformę przeprowadzić. Dlatego duże reformy powinny być poprzedzone szeroką informacją i tłumaczeniem ich sensu wraz z podaniem konkretnych działań za zaoszczędzone pieniądze oraz połączeniem z oszczędnościami na poziomie zarządów reformowanych instytucji, żeby było widać, że to zmiany nie dotyczą tylko ciała, ale również głowy.
@Kira,
już sobie wyobrażam, jak czterdziestoletni ojciec daje umrzeć dwudziestoletniemu synowi, który zachorował na raka, bo tłumaczy sobie grzecznie i logicznie:
"Tak, byłem pijakiem, nie dałem synowi wykształcenia, rozpiłem go, on też jest pijakiem, nie ubezpieczył się, więc niech teraz umrze bez pomocy medycznej".
Rewolucje wybuchały właśnie w ten sposób.
Yagy,
Pewnym możesz być tylko śmierci i tego, że nie wyjmiesz więcej, niż włożysz, a bilans równy jest zero. Życie się wydłuża, przybywa możliwości leczenia nowych chorób, zwiększają się koszty, wydłuża kolejka oczekujących. Lekarzy bowiem nie nastrugasz. To nie przyuczenie do układania muru, choć i do tego nie każdy się nadaje. Lekarzy jest za mało, to że za dodatkową opłatą następuje przesunięcie gościa z tyłu kolejki na początek nie oznacza zmniejszenia sumarycznego czasu oczekiwania wszystkich chętnych. Pytanie tylko, czy ta dodatkowa opłata jest legalna metodą, którą może stosować każdy na zasadzie "usługa ekspresowa za ekstra opłatą", czy też jest to korupcja. Interniści dostają w Irlandii kasę z odpowiednika NFZ na wizyty pacjentów zarabiających poniżej minimum socjalnego. I tylko na nich.
Przepis o ortodoncie jest nie dość że durny, to na szkodę pacjentów i jego autor powinien ponieść konsekwencje prawne, a przepis zostać zmieniony. Ilość ortodontów może być limitowana tylko możliwością ich kształcenia, bądź ilością chętnych.
Policja nie gania za gimnazjalistami, ktoś Ci głupot naopowiadał. Jeśli im się napatoczą "przy okazji", to i owszem. Obywatel może mieć broń, musi spełnić warunki. Bandyta broni mieć nie może, bo jako osoba karana, jest zdyskwalifikowany. Oczywiście może mieć nielegalnie, podobnie jak obywatel i obaj za to odpowiedzą przed sądem, jeśli zostaną przyłapani, przy czym dla obywatela okolicznością łagodzącą będzie niekaralność. Dzięki zakazowi posiadania broni w zeszłym roku było tylko 20 zabójstw i 40 uszkodzeń ciała podczas napadów z bronią w ręku. Wszystkich przestępstw z bronią w ręku było ponad 500, nie pamiętam dokładnie, coś koło 550. To dane Komedy Głównej Policji dostępne na jej stronie. Jakoś nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak te dane się zmienią, jeśli broń będzie dostępna tak, jak alkohol. Znowu jednak nie widzę związku z treścią postu. I skoro jesteśmy przy sprawach niezwiązanych z treścią postu, to identycznie jest z pasami bezpieczeństwa. Nie musisz rozumieć po co się je zakłada i co to są społeczne koszty ich niestosowania, stosuj się do prawa.
@Bobo,
Pomysł z "na dzień dobry" jest rzeczywiście na dzień dobry. Nie mówię nie, bo w przedsiębiorstwie, któremu grozi bankructwo, w pierwszym rzędzie podnosi się kasę tam, gdzie wystarczy się schylić: taka jest metodyka postępowania przy rozwiązywaniu problemów. W następnej kolejności, analizuje się jednak wydatki, porównuje je i próbuje dokonać cięć w najwyższych wydatkach, a to z tego powodu, że niewielka zmiana procentowa, może spowodować duże oszczędności. To jest książkowa metodyka dostępna na szkoleniach personelu mającego zarządzać ludźmi, nawet niewielkimi zespołami.
-
2012/05/15 23:20:00
@Kolegamaupa
Wszędzie są jakieś kolejki, w Irlandii też. Standardowo stosowane są cztery poziomy priorytetów i pacjent do nich zakwalifikowany czeka w swojej kolejce. Na pewno czas oczekiwania na zabiegi u osób ze zdiagnozowaną poważną chorobą zagrażającą życiu jest o wiele krótszy, niż w Polsce, ale to są pacjenci najwyższego priorytetu. Dopóki nie zdiagnozowano u mnie nowotworu, moje testy się ciągnęły ślimaczym tempem (9 miesięcy zmarnowanych), dopiero gdy lekarz nabrał podejrzeń, że to jest nowotwór- w kilka dni znalazłem się w szpitalu, diagnostykę rozpoczęto natychmiast, a dwa dni po ustaleniu typu nowotworu i ustaleniu terapii, dostałem pierwszą dawkę chemioterapii.
-
2012/05/16 07:41:45
@Woland
Z tego co wiem, w Polsce nie ma poziomów priorytetów - po prostu czekasz na wolny termin i tyle.
Myślę, że nieco inaczej oceniłbyś powody krytyki systemu przez Polaków, gdybyś doświadczył działania Polskiego systemu jako pacjent. Teza, że złość budzi wyniesione z komuny przekonanie, że powinniśmy mieć coś za darmo jest prosta i chwytliwa, ale nieprawdziwa w odniesieniu do wielu krytyków systemu. Złość budzi bałagan panujący w tym systemie, idiotyczne biurokratyczne procedury i brak pewności, że uda się kontynuować już rozpoczęte leczenie. Piszesz o leczeniu raka w Irlandii. Spróbuj sobie wyobrazić swoją reakcję, gdybyś się dowiedział w połowie kuracji, że na następną turę chemii nie ma lekarstw i nie wiadomo kiedy będą, więc na razie możesz spadać do domu.
Z moich obserwacji jako pacjenta wynika, że był czas, kiedy system działał zdecydowanie lepiej. Został jednak rozmontowany z powodów propagandowych, co było uzasadniane populistycznymi hasłami. Efektem tej pseudoreformy było powołanie niewydolnego, biurokratycznego molocha. Tak jak nocri mam nadzieję, że Platforma spróbuje coś z tym systemem zrobić, ale jeżeli jedynym pomysłem będzie kolejne podniesienie składki bez działań systemowych, to ja mam takie "reformy" bardzo głęboko. Wolałbym również, żeby były lepiej przygotowane, niż zmiana zasad refundacji leków na początku tego roku. Chciałbym również by przy okazji takich ewentualnych zmian zadano sobie trochę trudu, by wyjaśnić ludziom trochę istotę takich ewentualnych zmian, bo moim zdaniem działalność informacyjno-propagandowa obecnego rządu leży i cichutko popiskuje.
-
2012/05/16 08:44:29
Wolandzie, rewolucja może wybuchnąć z wielu powodów. To nie znaczy, że należy dawać ludziom absolutnie wszystko, czego chcą. Nie kupisz sobie spokoju uległością. Potrzeba pewnego kompromisu, i Ty chyba o tym dobrze wiesz. Minimalne zabezpieczenie przed śmiercią (głodową) jest dopuszczalne, ale już leczenie wszystkich, także ćpunów i pijaków, na choroby wywołane ich własnymi postępkami, wydaje się być, hmm, kontrowersyjne. Nie dziw się, że ludzie się przeciwko temu buntują.
-
2012/05/16 08:51:45
@Kolegamaupa
Nie sądzę, bym miał inną ocenę systemu polskiego, niż Ty, natomiast co do politycznej wizji reformy służby zdrowia, nie ma jednego punktu widzenia, więc żadna teza nie byłaby prawdziwa dla ogółu. Jestem jednak głęboko przekonany, że próba wprowadzenia odpłatności za pierwsze wizyty (powiedzmy do 500 złotych rocznie) spotkałaby się z gorącymi protestami, jak ten w sprawie reformy emerytalnej, a politycznie, skierowaniem ustawy do TK. Tak się, niestety, składa, że ok. 50% populacji nie dopuszcza między uszy, że nie dostanie więcej, niż wpłaca, tylko chce mieć wszystko i już! Szczęśliwie, większości z nich nawet się nie chce ruszyć tyłków na wybory, ale już zadymę z powodu prób reformy poprą całym sercem.
-
2012/05/16 09:00:57
@Kira,
Ja nie proponuję dawania ludziom wszystkiego, czego chcą. Co do leczenia ludzi z obszarów patologii- ci ludzie mają też rodziny, niekoniecznie pijące, czy ćpające, za to prawie zawsze niewykształcone i zastraszone- z niskim poczuciem wartości, a ich bieda, nieświadomość i stan psychiczny wynikają z tego, że byli wychowani przez rodziców ogarniętych patologią lub bez rodziców. I możesz sobie protestować, że mimo to, nie masz obowiązku dbania o cudze rodziny. Jednak oni są, istnieją w realnym Świecie i nikt z nich nie powie "dobra, rodzinka, nie mamy środków na życie, nie mamy na leczenie, kładziemy się i potulnie umieramy".
-
2012/05/16 09:52:47
@woland

Pacjent nie jest 'przesuwany' na początek kolejki dlatego że zapłacił, tylko że kolejki nie ma bo NFZ nie chce płacić za kolejkę. BO jeśli NFZ przeznacza kasę która pozwala na przyjęcie 5 pacjentów dziennie, co lekarz uczyni w 2 godziny to kolejne sześć ma 'wolne'.
Czyli z punktu widzenia kasy NFZ-owej lekarzy jest nadmiar.

Broń i pasy są na obrzeżach tematu. Łączą się poprzez prawo o decydowanie o sobie.
Bandyta nie musi starać się po 'pozwolenie' na broń. Nawet jak trafi do pudła to jest
to ( w polskich warunkach) czym innym niż gdyby trafił tam zwykły obywatel
którego jedynym przestępstwem jest 'posiadanie broni'.

Mówisz że policja nie gania za gimnazjalistami palącymi trawkę ?
Czyli utrzymujesz że wydziały narkotykowe nic nie robią ?
Na policję też jest przeznaczana określona pula kasy.
Jeśli zabierze się część na 'walkę z narkotykami' to nie będzie na walkę z włamywaczami.
kradzieży z włamaniem było w 2011 130tyś a wszczętych postępowań związanych z narkotykami 21tyś. W dodatku 90% pary idzie w gwizdek bo ciężej kupić części do pralki niż maryśkę.
Zapianie pasów wpływa na bezpieczeństwo pasażera a nie bezpieczeństwo społeczne.

szanowny @kolegamaupa ma racje polski opisując system zdrowotny, jedynie martwi mnie jego wiara że tusk to naprawi. Od 23 lat każda reforma to porażka albo szwindel.
Bynajmniej nie twierdzę, że wcześniej było lepiej, ale teraz ponoć mamy wolność.

Poprawienie systemu takiego jak NFZ czy ZUS ( nie mówię "naprawienie" !)
jest proste. To co zostało zrobione na Śląsku jest dobrym kierunkiem.
Przecież wrzucenie do bazy paru informacji , typu lekarz->wizyta->pacjent->leki
jest banalne. A korzyści wynikające z agregowania tych danych .... niesamowite.
Ale wtedy mogłoby się skończyć kręcenie lodów. A tego przecież nikt z rządzących nie chce. Zwłaszcza Donald. Zus z kolei puszcza 25% pary w gwizdek czyli na własną działalność. Przyjedź do Polski zobacz marmurowe monumenty ZUSu.
Chyba robią to by zmniejszyć ilość emerytów , bo jak się takie coś widzi to można dostać ataku serca albo wylewu albo innego wqrwu.







-
2012/05/16 11:11:29
@Yagy,
Tym razem przekroczyłeś wszelkie normy demagogii i najzwyklejszych w Świecie bredni.
UWAGA LEKARZE: WŁAŚNIE KOLEGA YAGY STWIERDZIŁ, ŻE OBSŁUGUJECIE PACJENTÓW W DWIE GODZINY I KOLEJNE SZEŚĆ MACIE WOLNE.
Niech lekarze wyjaśnią dziecku, jeśli mnie teraz czytają, ile to mają wolnego.
Kolejna rewelacja chłopczyka, to że bandyta trafia do jakiegoś innego pudła niż obywatel i że to jest co innego. Łoj, łoj, łoj. A ja mówię jeszcze raz, że obywatel może się postarać o pozwolenie, a jeśli nawet go nie ma, to on nie pójdzie od razu siedzieć, dostanie zawiasy. Bandyta natomiast, jako recydywista, pójdzie siedzieć od razu, gdy go złapią.
Nie wciskaj mi w usta niczego, czego nie powiedziałem. A nie napisałem, że wydziały narkotykowe nic nie robią. Podobnie, jak w wypadku lekarzy, siedzisz, pierdzisz pod siebie i zmyślasz, co niby robią wydziały narkotykowe. Ilu znasz gimnazjalistów palących trawkę? Chyba da się wskazać kilku. Siedzi choć jeden z nich??? Byłbym skłonny się założyć, że nie. Znam olbrzymią liczbę palących marihuanę i za kratki trafili TYLKO I WYŁĄCZNIE WIELOLETNI DILERZY. Po prostu NIE ZMYŚLAJ PIERDÓŁ!!!
Co się zaś tyczy tekstu o lodach, to na kręceniu lodów zależy takim jak TY, nie Tuskowi. To TY masz pretensje, że protestuję przeciw wyłudzeniom świadczeń zdrowotnych, jeżeli więc jesteś skłonny kręcić lody, by w zamian za to móc mieć wolne i nic nie robić, czyli bez szczególnych korzyści materialnych, to łatwo mi sobie wyobrazić, do jakich lodów jesteś zdolny, gdybyś miał poważne korzyści. Beczysz, jak orwellowskie owce "cztery nogi dobrze, dwie nogi źle", by za chwilę beczeć "cztery nogi dobrze, dwie nogi jeszcze lepiej".
-
2012/05/16 14:11:48
Mister woland,

Czytanie ze zrozumieniem u ciebie kuleje. Całkowicie.
Pisałem o NFZ-e a nie o pracy lekarzy. Jeśli NFZ płaci za 2h/ dziennie pracy lekarza
bo kasa na jakieś tam zabiegi kończy się w marcu, co oznacza ni mniej nie więcej że z punktu widzenia NFZu ten akurat lekarz pracuje 2h/ dziennie ZA TE NASZE SKŁADKOWE pieniądze. Co robi później to NFZu nie obchodzi - i mnie tym bardziej mnie. Że nie wspomnę o apostrofach przy słowie 'wolne' jeśli ich nie widzisz zainwestuj w lupę. ( choć CTRL+ w przeglądarce pomaga powiększyć literki :) )

Byli oczywiście lekarze 'specjaliści' pracujący na 11 etatach. 88 godzin na dobę.

O bandytach i pudle znów nie doczytałeś. Wrzuć do rzeki osobę umiejącą pływać i nie umiejącą. Jak ta druga utonie to będziesz się bronił 'że przecież nic się nie stało, ta pierwsza dopłynęła do brzegu więc i ta druga mogła - najwyraźniej nie chciała...'

'Pozwolenie' .. i tu się różnimy , bo je nie chcę by jakiś urzędas według własnego widzimisię decydował czy ja mogę czy nie mogę mieć broni.
Jak wspomniałeś bandyta pójdzie siedzieć JAK GO ZŁAPIĄ.
Czasem łapią.... Choć skupiają się na nastolatkach i młodych ludziach coby im w kieszeni trzy gramy marychy zajumać.
Wiesz dobrze że to że ktoś kto zapalił trawkę nie idzie siedzieć i policja czasem przymyka oko to zależy TYLKO I WYŁĄCZNIE od dobrej woli funkcjonariusza.
A ja chcę by jak najmniej od tego zależało. Teraz możesz zoatać puszczony wolno z opierdolem , lub przyskrzyniony - bo tak KOMUŚ będzie pasowało.
A ja wolałbym by były JASNE i KLAROWNE reguły dla wszystkich takie same.
Bez świętych krów.

Widzisz , Polak zwykle jak bierze lewe 'wolne' to nie po to by nic nie robić.
Często po to by COŚ robić. Jakoś dziwnym trafem w firmie w której pracuję
w okresie żniw jest nadwyraz dużo zwolnień wśród pracowników którzy mają gospodarstwa rolne. Myślisz ,że po to by nic nie robić.

Strasznie potępiasz tych co na takie zwolnienia chodzą. Czemu ?
Wszak te zwolnienia są LEGALNE !! Wystawił je lekarz , upoważniony do tego by takie zwolnienie wystawić, mający szkoły i certyfikaty i wszelkie inne urzędowe papierki.
Jakoś nie zaprzyszczyłeś na lekarzy , że popełniają przestępstwo. Bo poświadczają nieprawdę. TO ONI popełniają oszustwo! Ten który wziął zwolnienie , ma je LEGALNE.
Nie jest patologią chodzenie na lewe zwolnienia. Patologią jest wystawianie takowych.
Jak się Ziobro czepił lekarzy to jakie larum się podniosło!

Już ci kiedyś wyjaśniłem. Nie kradnę, nie oszukuję bo pewnie nie mam ku temu zdolności,
takie sprawy trzeba wytrenować. Od prostych oszustw, kradzieży.
A mnie po prostu byłoby wstyd ukraść parę złotych.
Ukraść miliony.. może :) , choć pewnie w ostateczności też bym się nie zdecydował.



-
2012/05/16 14:46:15
@Yagy,
Czy jesteś nienormalny? Ten sam lekarz, po wypracowaniu tego, za co mu płaci NFZ w jednym szpitalu, jedzie do drugiego, gdzie NFZ znowu płaci. Nie ma przez to więcej lekarzy. Owszem, można by było wszystko zrobić w jednym szpitalu, ale te pozostałe trzeba by zamknąć.
To jest mało istotne, Yagy, że nie chcesz, by urzędnik za Ciebie decydował. Dowiodłeś niejednokrotnie, że najgłupszy urzędnik jest mądrzejszy od Ciebie, ja na przykład nie chcę, żebyś bez przejścia procedur dostał broń, bo czytując Twoje wypowiedzi, kogo byś skazał na śmierć (n.p. budowlańców, których dom się zawalił) uważam, że dla Ciebie scyzoryk z ostrzem powyżej 5 cm jest niedozwolony. Dzięki temu, że nie masz broni ani Ty, ani reszta domorosłych szeryfów, mamy tylko 20 zabójstw rocznie z bronią w ręku i 40 uszkodzeń ciała. To wystarczający powód, by nie dawać każdemu dzieciakowi broni. A policja dzięki temu, że bandyta broni nie dostanie, może go aresztować i zamknąć za samo jej posiadanie. Nie musisz tego rozumieć, wystarczy że ja to rozumiem, rozumieją to również polskie urzędy.
Nie ma żadnego "policja czasem przymyka oko". Nie znam ANI JEDNEGO marihuanisty, który by poszedł siedzieć za posiadanie. Za to znam osobiście co najmniej pięcioro dilerów, którzy poszli siedzieć za handel. Co najmniej, bo wiem, że niektórzy siedzą, ale nie wiem za co. I nie sądzę, byś miał inne dane w swoim grajdołku.
Wyłudzone zwolnienie nie jest legalne i dowiedziałbyś się czemu, gdyby Ci przedstawiono dowody, że je wyłudziłeś. Jeśli kogoś zamordujesz, lecz Cię nie zaczną nawet szukać, bo nie znajdą ciała i nikt nie zgłosi zaginięcia denata, to nie znaczy, że morderstwo będzie legalne. Za korupcje odpowiadają obie strony i obie strony są pogrążone w patologii. Ziobro zaś oskarżał o morderstwo, czyli tradycyjnie dla siebie, rzucał pomówienia. O to poszło w sprawie z tym kretynem. Nie o korupcję.
-
2012/05/16 16:58:19
Woland o to samo mogę spytać: czy Ty jesteś normalny? Po pierwsze wspominałem że lekarz nigdzie nie idzie tylko pracuje dalej w swoim gabinecie tyle że bierze kasę do ręki a nie z NFZu. Nawet gdyby szedł do innego szpitala to tym bardziej jest to pokopane, bo utrzymuje się niepotrzebnie dwa budynki zamiast jednego co jest nieekonomiczne i nieracjonalne.
Chyba żeby lekarze mieli dobrze , leczyli ludzi za pieniądze nie płacąc czynszów, nie kupując własnego sprzętu etc.. sam tym dowodzisz, że lekarzy jest dostatek co oczywiście prawdą nie jest. Z tą akurat tezą się zgadzam.

Dla ciebie nie jest istotne to że ludzie chcą by nie decydował za nich urzędnik , to tym samym jesteś absolutnym zwolennikiem systemu niewolniczego. Jest Pan Urzędnik i niewolnicy - petenci. Ja właśnie z tym się nie zgadzam, z takim myśleniem.
Nie urzędnik ma myśleć za mnie, to ja mam myśleć za siebie i brać odpowiedzialność za swoje czyny i ponosić ich konsekwencje. Tobie zależy na ubezwłasnowolnieniu wszystkich!

Twierdzisz ,że przestępca broni palnej nie dostanie. To k..a z czego strzelali bandyci w Magdalence do policjantów ? z procy ? Bredzisz!

Jest 20 zabójstw rocznie z broni palnej !? Jakim cudem ? Przecież posiadanie broni jest nielegalne ! Czyżby zabijali tylko policjanci i wojskowi którzy to są przeszkoleni z obsługi broni palnej ?
A skoro zakazujemy posiadania broni BY BYŁO bezpieczniej to wprowadźmy zakaz posiadania noży - też sporo osób od nich ginie !!
A samochody... tu dopiero pole do popisu! Zakazać !! tyle osób ginie.

Ty, taki przeciwnik narkotyków, znasz kilku dilerów ? rety skoro pięciu z nich zamknęli to z pewnością znasz więcej niż pięciu! To ty się w niezłym światku obracasz.
Ja nie znam żadnego. Kurcze nawet nie wiedziałbym gdzie kupić marychę.
A znając moje szczęście jakbym kupił to natychmiast by mnie złapali.

Co to jest 'wyłudzone zwolnienie' ? Sytuacji w których lekarz nie zorientuje się, że ma przed sobą symulanta jest tyle co kot napłakał.
Cała reszta to absolutna wina lekarza. Lekarz wystawia dokument. Dokument ten jest legalny. Całkowicie. Ma wszystkie, sprawdzalne znamiona legalności.
To ,że lekarz wziął w łapę by takie cóś wystawić... a to już inna sprawa.
I inne przestępstwo.
Za korupcję wedle OBECNEGO PRAWA odpowiadają obie strony.
Wystarczy zmienić prawo i tak by winnym był biorący i problem korupcji zniknie
w ciągu kilkunastu miesięcy. Nikt nie zmieni prawa bo nikomu z rządzących nie zależy
na zmniejszeniu korupcji. Wręcz przeciwnie. Rządzący wprowadzają coraz bardziej nieprecyzyjne prawa w myśl zasady ,że w mętnej wodzie ryba lepiej bierze.

Wiesz dobrze że można oskarżać , mieć dowody i g.. z tego.
Doktor G. brał łapówy co widziała cała Polska a i tak nie poszedł siedzieć.

Jeśli nikt nie zgłosi zaginięcia, ciała nie będzie, nie będzie narzędzia zbrodni , nikt nie będzie mnie szukał to .. nie będzie morderstwa. W sensie postrzegania rzeczywistości przez twojego arcymądrego urzędnika.



-
2012/05/16 18:17:40
Dygresja: najuczciwiej jest wtedy, kiedy za nieobecność w pracy dostaje się samemu po kieszeni. // Owszem, dla kogoś, kto jest ciężko chory, to może być kłopot. Ale tutaj już może wejść na "scenę" minimalny socjal + darmowe leczenie takich długotrwałych, poważnych chorób. // Jak ja nie przerobię swoich godzin lekcyjnych (z dorosłymi ludźmi w szkole policealnej), to ktoś inny idzie na zastępstwo. Nawet nie byłam u lekarza po zaświadczenie o chorobie. Prosty układ: nie pracujesz = nie zarabiasz. Masz więcej godzin = zarabiasz więcej. Nie opłaca się niczego symulować, zdrowie to coś, o co się człowiek troszczy jak o kurę znoszącą złote jaja, a nie udaje chorobę, bo utracone godziny pracy to mniej kasy.

Jak pracowałam w szkole, to podczas każdej choroby MUSIAŁAM iść do lekarza, bo potrzebne były cholerne papierki. A czasami wystarczyłoby przeleżeć w łóżku 2-4 dni i wydobrzeć, bez szwędania się po przychodni, bez doziębiania w podróży do lekarza, bez zawracania temu lekarzowi głowy. Nie mogłam po prostu zrezygnować z części dochodu - mimo że później i tak trochę traciłam. Niestety, durne formalności...
-
Gość: kocica, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/16 18:31:35
Po przeczytaniu Twojego felietonu Wolandzie na każde zdanie miałam komentarz gotowy,nie to żebym się z tobą nie zgadzała,ale że akurat w tych sprawach jestem akurat "oblatana" i to z obu stron.Teraz gdy jeszcze prześledziłam komentarze napiszę tylko,że wsadziłeś kij w mrowisko.Temat opieki zdrowotnej to w Polsce sprawa, na której wszyscy się "znają",wszyscy wiedzą,że jest bardzo źle,że czeka się na badania bardzo długo,ale wszyscy chcą być leczeni jak najnowocześniej i jak najtaniej(najlepiej za darmo) i jak najdłużej żyć i mieć piękne sny.Kiedyś na Twoim starym blogu już wypowiadałam się trochę na podobny temat i tylko dodam,że w Polsce wszyscy chcemy być zdrowi,ale z moich wieloletnich doświadczeń i obserwacji zupełnie o to zdrowie gdy jest nie dbamy,a gdy się "zepsuje" chcemy natychmiastowego powrotu do stanu pierwotnego.
Jeśli chodzi o odpłatność za wizyty u lekarza opieki podstawowej to Czesi dali radę wprowadzić taką taksę o równowartości 10zł. i efekt był,kolejki wyraźnie się zmniejszyły.Czyli można to zrobić w kraju byłych demoludów.Pozdrawiam,MK
-
2012/05/16 19:41:34
Kira ma rację, tak powinno być: nie pracujesz = nie zarabiasz.
-
2012/05/16 19:59:45
@Yagy,
Czy Ty w ogóle nie czujesz obciachu? Teraz będziesz mi wmawiać, że obsługa kilku szpitali przez jednego lekarza jest nienormalna, bo utrzymuje się dwa budynki? A nie zauważyłeś, że po prostu w jednym budynku nie zmieści się tylu pacjentów, co w dwóch? Gdy lekarz przestaje brać kasę od NFZ i bierze z innego źródła, to nie znaczy, że lekarzy jest nadmiar, tylko że NFZ nie ma pieniędzy, by opłacić potrzeby wszystkich pacjentów.
Teraz najlepszy kwiatek: YAGY TWIERDZI, ŻE NIEWOLNICTWO POLEGA NA TYM, ŻE URZĘDNIK WYDAJE POZWOLENIA NA BROŃ. Yagy, ta histeria do ruiny psychicznej Cię doprowadzi. Otwórz książkę i przeczytaj, czym się charakteryzuje niewolnictwo, wpisz choć w wyszukiwarkę. To o czym piszesz, to przepisy prawa dotyczące zasad posiadania broni. Ni ptasia nie ma to nic wspólnego z niewolnictwem, jak w swej histerii płaczesz. Podobnie, jak z faszyzmem, bo i takie hasła namiętnie rzuca JKM, bo nie ma bladego pojęcia na czym polega faszyzm i jest na tyle zarozumiałym bucem, że nie chce mu się nawet zajrzeć do encyklopedii, by to sprawdzić.
Reszta twoich wynurzeń o posiadaniu broni palnej, to kompletny przykład paranoi. Nie musisz rozumieć, korelacji ujemnej między zabójstwami a posiadaniem broni palnej. Od tego są urzędnicy ustalający prawo. Szczęśliwie, mądrzejsi od takich oszołomów, jak JKM.
Yagy, to Ty bredzisz, że nie popełniasz wyłudzenia, bo zwolnienie jest legalnym dokumentem, nie urzędnik. Więc to o zbrodni jest nie w sensie urzędnika, a arcymundrego Yagyego.
-
2012/05/16 20:05:31
@Kira,
Oczywiście, że tak jest najuczciwiej i tak jest w Irlandii- zwolnienia do 3 dni są bezpłatne, płaci się dopiero za następne dni choroby, więc nie opłaca się iść po zwolnienie z powodu kaca. I na to też znaleźli sposób, bo taką rzecz załatwia się na telefon do pracy, więc nie trzeba zawracać tyłka lekarzowi. Mówisz "źle się czuję", pracodawca zakłada, że nie kłamiesz i dostajesz urlop chorobowy bezpłatny na ten dzień.
-
2012/05/16 20:09:29
@Kocico,
Te Czechy, to dobry prognostyk, znaczy że społeczeństwo może coś takiego przełknąć, teraz tylko należy czekać na czasy, gdy politycy przestaną podsycać niepokoje społeczne tylko po to, by dokopać opcji akurat rządzącej. Na razie nie ma na to szans, ale sądzę że kiedyś tak się ludziom przeje walka PO-PiS, że chcąc się utrzymać w Parlamencie, będą musieli przestać się zachowywać jak idioci.
-
2012/05/16 20:10:35
@Kolegamaupa
Tak, czytałem, to było do przewidzenia, obecny system jest niewydolny.
-
Gość: kocica, *.dynamic.gprs.plus.pl
2012/05/16 20:33:57
Dodam jeszcze,że u nas wprowadzono dwa dni w roku "na chorobę" bez zwolnienia lekarskiego . U nas przed reformą Buska było kilka dobrych pomysłów,ale niestety z wielu względów nie weszły w życie,a i samą "buskową" reformę SLD po dojściu do władzy praktycznie zlikwidowało.
-
2012/05/16 21:07:47
@Woland
Powtórzę: czytanie ze zrozumieniem się kłania.
To ty sam stwierdziłeś czytuję: ". Owszem, można by było wszystko zrobić w jednym szpitalu, ale te pozostałe trzeba by zamknąć. " To czegoś nie rozumiem , skoro można by było zrobić wszystko w jednym szpitalu to po jasny ch..j te inne szpitale ? żeby woźni mieli zajęcie ?
Kolejne. Gdzieś ty wyczytał ,że uznaję że niewolnictwo jest wtedy gdy urzędnik wydaje pozwolenie na broń?
Napisałem ,że TY jesteś zwolennikiem sytemu niewolniczego, gdyż zależy ci aby o wszystkim decydowali urzędnicy. Ustój niewolniczy to taki w którym jest Pan i Niewolnik.
Niewolnik robi co każe Pan. Ot cała definicja niewolnictwa, cobyś nie cudował ze stosunkami zależności i własności i innymi mniej lub bardziej istotnymi szczególikami.

Korelacja ujemna zachodzi między brakiem samochodów a ilością wypadków.
Statystyki z XVII wieku mówią że nie było ani jednego wypadku samochodowego.
Masło maślane.
Teraz na ulicy zaczepi cię bandzior z kumplami. Broni mieć nie będzie , ale wpie***l ci spuści. Bo trzeba być 'bruslim' by nie dać się obić. Mając broń .. a to inna sprawa.
On może mieć broń , i ty możesz mieć broń. Napadając cię ponosi RYZYKO.
Teraz jego ryzyko jest minimalne. Szansa, że siwy dziadek z dużym brzuchem będzie mnichem z Shaolin jest mniejsze niż trafienie w totka 7 razy pod rząd!
Broń jest po to by wyrównać szanse.

Myślisz ,że urzędnikom czy rządzącym zależy na bezpieczeństwie obywateli ?
Zakaz posiadania broni jest po to by obywatel nie mógł się bronić,
przed państwowym aparatem przymusu. Weź książkę do historii i sprawdź kto i kiedy na terenach Polski wprowadził zakaz posiadaniu broni.

-
2012/05/16 21:32:33
@Yagy,
nie wyrośniesz z tej histerii??? Urzędnik ustala prawo, a niewolnikiem jesteś, gdy należysz do kogoś. nie należysz do urzędnika, ale możesz histeryzować dalej, mnie to nie przeszkadza, podobnie jak nie przeszkadza mi Twoja nieznajomość cech ustroju niewolniczego i niezdolność do odróżnienia ich od norm prawnych.
No trzeba by było zamknąć pozostałe szpitale, co oznacza że trzeba by zlikwidować łóżka z zamkniętych szpitali i wydłużyć kolejkę do łóżka w tym czynnym, nie wiem czego nie jeszcze rozumiesz, ale jest tego sporo
Gęba nie szklanka, lepiej żebyś miał ją obitą, niż odstrzeloną, tego też nie musisz rozumieć, choć to jest proste: z odstrzeloną gębą nie zawiadomisz policji, nie opiszesz przestępców i nie zapobiegniesz kolejnym napadom.
-
2012/05/16 22:14:08
@woland
Wiedziałem ,że czepisz się nieistotnych szczegółów semantycznych. Jeśli twoje życie jest zależne od widzimisię urzędnika to jest to ustrój niewolniczy. To że nie jesteś wpisany do księgi wieczystej jako wyposażenie nieruchomości nie ma znaczenia. W Polsce chłopi pańszczyźniani też 'formalnie' niewolnikami nie byli....

Odstrzeloną mordą nie powiesz , uciętą nożem też nie , że już nie wspomnę o rozjechanej BM-ką.

Kolejnym błędem który popełniasz jest twierdzenie jakoby urzędnik USTALAŁ PRAWO.
Urzędas ma prawo wykonywać !!! Co do kropki. A nie interpretować albo tworzyć.

-
2012/05/16 22:20:14
@Yagy,
Histerii twojej ciąg dalszy: akurat moje życie nie zależy od urzędnika, może twoje, ja po prostu wiem, że na broń trzeba mieć pozwolenie, inaczej jest to przestępstwo. Może to i lepiej, że nie wiesz, co to jest niewolnictwo, bo oznacza to, że żyjemy w wolnym kraju i gdy Yagy nie doczyta, to nie będzie wiedzieć.
Broń się zatem nożem i beemką.
-
2012/05/16 22:22:07
Prawo ma wykonywać każdy człowiek znajdujący się na terenie tym prawem objętym, a wyznaczony urzędnik ustala prawo, kodeks karny przykładowo, to domena Sejmu. Posłowie to urzędnicy państwowi. Też nie musisz tego wiedzieć, prawdę mówiąc, wali mnie to.
-
2012/05/16 22:33:10
No to teraz się posprzeczajcie, kto konkretnie jest urzędnikiem. :)))

Co do tych nieszczęsnych zwolnień: tu mamy kwestię moralną oraz prawną. To dwie różne sprawy. Odnoszę wrażenie, że Woland pisze o jednym, a Yagy o drugim.

Yagy, w każdym państwie jest JAKIEŚ prawo, które Cię ogranicza. Zakaz aborcji też jest poważnym ograniczeniem, a przecież się za nim opowiadasz, prawda? Nie ma obiektywnie słusznych ograniczeń, zawsze trzeba przyjąć jakieś ZAŁOŻENIE, np. "świętość życia ludzkiego", "sprawiedliwość boża", etc. ;)

To, że pozwolenie na broń jest konieczne, mniej mi znacznie przeszkadza, niż wyrok skazujący dla obywatela, który owej broni użył przeciwko bandycie.
-
2012/05/16 23:04:11
Szacowna Kiro, cieszę się że pamiętasz moje poglądy :).
Nie mam przesadnego stosunku do świętości życia ludzkiego. Staram się mieć raczej trzeźwy i pragmatyczny. Za zakazem aborcji przemawia brak możliwości jednoznacznego stwierdzenia kiedy powstaje człowiek, poza momentem poczęcia oczywiście.
Nie ma to oczywiście nic wspólnego z religijnością i innymi takimi cudami...
Ja nie mam nic przeciwko ograniczeniom prawnym.
Byle było ich możliwie jak najmniej i były rozsądne , logiczne i jednakowe dla wszystkich.
dr Woland chce leczyć syfa pudrem, a chorą tkankę należy wyciąć.

@woland
I przyczepię się :) Poseł nie jest urzędnikiem. Nie jest zatrudniony przez aparat państwa.
Poseł jest reprezentantem narodu.
Kolejne semantyczno-odwetowe czepialstwo z mojej strony:
Człowiek, obywatel ma się do norm prawnych stosować a nie je wykonywać.
Od wykonywania prawa są właśnie urzędnicy.
-
2012/05/17 03:35:30
Yagy, to, co napisałeś o aborcji, to nadal założenie m o r a l n e . I wystarczy, że ktoś będzie miał odmienną moralność od Twojej, by uznał, że chcesz ograniczać kobiety, zabraniając im aborcji. :)
-
2012/05/17 12:49:39
@Kira
Ależ Wielce Szanowna, nie jest to założenie moralne tylko logiczne.
Założenie moralne jest wcześniej. Zakłada ono że nie zabijamy ludzi.. że tak powiem za nic.
Skoro nie zabijamy ludzi, pozostaje ustalenie definicji człowieka; w tym przypadku kiedy ten człowiek powstaje. Jeśli to zostanie ustalone, będzie odpowiednia procedura badawcza,
która stwierdzi że jeszcze nie ma człowieka to jak dla mnie może to być nawet dwudziesty rok życia. Póki co, z braku dostatecznej ,jednoznacznej wiedzy założenie o poczęciu wydaje się być słuszne gdyż jest naprawdę wyraźną granicą.
Być może w przyszłości ( a może już teraz ) będzie możliwość ustalenia innej granicy.
Grzebanie przy takiej granicy może być niebezpieczne. Polecam opowiadanie Philipa K. Dicka "Przedludzie"



-
2012/05/17 16:42:45
Drogi Yagy, wystarczy, że opowiesz się RAZ za prawem do zabicia człowieka - karą śmierci, obroną konieczną, zabiciem przeciwnika na wojnie - a już masz prawo robić to WIELE RAZY. Podważ założenie raz - a jest ono g...o warte.

Co do aborcji - mam gdzieś życie zarodka, za to życie rozwiniętego płodu uważam za cenne. Życie/zdrowie kobiety jest jednak ważniejsze. Dlatego moje podejście do aborcji jest odmienne niż Twoje.

I o tym cały czas piszę: moralności poszczególnych ludzi różnią się. Nasze założenia również.
-
2012/05/17 18:02:39
Jesteśmy w ogonie Europy. Jaka jest nasza służba zdrowia, każdy widzi. Moloch w postaci NFZ, brak organizacji zarządzania i niekompetencja. Ogólny bałagan ustawowy i rozporządzenia pisane na kolanie. Sama jestem zdziwiona , że nie weźmiemy pod lupę rozwiązań, które sprawdzają się w innych krajach. Zamiast tego mamy to co mamy i nie zanosi się na to aby ta sytuacja uległa zmianie..Pozdrawiam.