Blog > Komentarze do wpisu

Chrystus- spółka z o.o.!

            „Chrystus” (właściwie CHRIST) spółka z o.o. jest znana od roku 1989. Niech Was nie zwiedzie dwuznaczność nazwy, gdyż ta polsko- amerykańska firma, a raczej jej właściciel z rodziną oraz wybranymi przedstawicielami firmy dostąpili zaszczytu prywatnej audiencji u samego Jana Pawła II, który udzielił im błogosławieństwa (29.04.2003). Nieco wcześniej, spółka dostarczyła Pieczywo Liturgiczne i wino mszalne na msze z udziałem papieża Jana Pawła II w Łagiewnikach i na krakowskich Błoniach (16-19.08.2002).

„...Powinniśmy udoskonalać nasze symbole do Boga,

a w szczególności w postaci chleba i wina...,

do tego stopnia, aby można czuć te symbole

w wartości prawdziwej- będziemy wtedy wiedzieć

ich wartość symboliczną...”

 

Konferencja biskupów „O liturgii” 1978.

            Zachęcony specyficzną polszczyzną zaczerpniętego z konferencji biskupów motta spółki, zanurzyłem się w materiały reklamowe umieszczone na jej stronie firmowej. Dowiedziałem się między innymi, że producent szczególną uwagę zwraca, by jego produkty nie kruszyły się i miały idealnie zasklepione brzegi. Wiedzę swą wzbogaciłem również o fakt, że zgodnie z tradycją właściwą Kościołowi Rzymskiemu, chleb do sprawowania Eucharystii ma być sporządzony wyłącznie z pszenicy i ma być nie kwaszony, a ze względu na znak, materia Uczty Eucharystycznej winna mieć postać pokarmu, więc żadne inne składniki nie mogą być dodane do mąki pszennej i wody. SZACUN!

            Spółka, jak pisałem w felietonie „Woland grypsujący...”, szczyci się swoimi winami mszalnymi cieszącymi się nieprzerwanie aprobatą biskupa Diecezji Fresno z Kaliforni oraz ordynariusza Diecezji Radomskiej. Z oferty, najbardziej pociągająca wydaje się być „Golden Angelica”, tzw. „Wino Aniołów”.

Etykieta zastępcza.

            Do tego niezwykła oferta świec: ołtarzowe, maryjne, bożonarodzeniowe, wielkanocne, komunijne, wszelkie inne, a także kadzidełka, węgielki i oleje!

            Z punktu widzenia felietonisty, niezwykłą wygodę stanowi dla mnie fakt, że ja tu niczego nie muszę komentować! Jedyny niedosyt oferty, to brak znanych z licheńskich straganów, plastikowych butelek w kształcie Maryi z odkręcanym łbem..., na wodę święconą..., ma się rozumieć!

 

 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

  • Beata, oblubienica pana żula.

    Pani Beata była zwykłą dziewczyną z małego miasteczka. Jak wiele jej rówieśniczek, lubiła się zabawić na dobrej potańcówce. Czy to dyskoteka, czy wesele

  • Dla mnie nadal jesteś przygłupem, SUWERENIE!

    Jak to miło, że nie jestem politykiem! Bardzo kiepsko bym się czuł rozpowszechniając publicznie brednie jedynie dlatego, że chce je usłyszeć zbiorowy pr

  • Wszystkich Świętych Osiedlowych.

     Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Polska. Jeden z najbardziej wyczekiwanych dni w roku (przez duchownych, producentów i handlarzy kwiatów oraz

Komentarze
2015/04/27 15:23:32
Rozumiem, że może to śmieszyć kogoś, kto z religią nie ma do czynienia na co dzień, z powodu swej nieco odpustowej atmosfery, ale jeśli działa to tak, jak opisałeś, to trudno mi się tu do czegokolwiek przyczepić. Jest zapotrzebowanie na niszowy towar - jest i firma, która go dostarcza. O ile nie ma tam jakiegoś szwindlu, a rozumiem, że nie ma, to wszystko jest w najlepszym porządku. Jeśli ja sobie zażyczę do swojego prywatnego Kościoła, w którym komunię przyjmuje się w postaci daiquiri, specjalnego rumu i jesli znajdzie się firma, która mi go wyprodukuje, będę zadowolony. A jeśli jeszcze będzie się chwalić, że to ona dostarcza mi rum, to tez nie widzę w tym niczego złego - przecież mówi prawdę.
-
2015/04/27 15:46:06
@Nitager,
Oczywiście, zgadzam się. Powiem więcej, jest w tym wszystko, co mi się kojarzy ze zwykłym, znanym od tysiącleci, UCZCIWYM (bez ironii) kupczeniem- stąd i dzisiejsza ilustracja muzyczna. Jak widzisz, nie zabrałem także głosu na temat pełnej nazwy spółki, bo co ja mogę w końcu wiedzieć o przykazaniu "Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego nadaremnie".