Blog > Komentarze do wpisu

NIEWOLNIKU, WEŹ MOTÓR I JEDŹ- BDSM PO ROSYJSKU!

BDSM

O WOLNYM (NA DŁUGOŚĆ ŁAŃCUCHA).

 

PEWIEN HARLEYOWIEC Z ROSJI

JEŹDŹCEM ZOSTAĆ CHCIAŁ WOLNOŚCI

PRZYPIĄŁ SIĘ CHŁOPINA

DO SMYCZY PUTINA

TERAZ GODZIEN JEST LITOŚCI.

 

Spontan i naturalność, niczym w Radio Maryja. 

            Jest taki naród, który da się rozpoznać na pierwszy rzut oka. Każdy jego obywatel nosi w sobie cząstkę Kremla, którą po prostu widać. Nawet, gdy bardzo chce naśladować Zachód, zawsze zrobi coś takiego, co go zdradzi. Ćwierć wieku temu tak było i z Polakami, myślę że jakieś endemiczne okazy tamtej epoki żyją sobie spokojnie w swoich enklawach, nie zdając sobie sprawy z tego, jak wygląda świat wokół nich. Gdy patrzę na obrazek powyżej, przypomina mi się historia z pierwszych lat przemian nad Wisłą: Celnik zdemaskował polskich przemytników narkotykowych udających biznesmenów. Jedyną, ale wystarczającą przesłanką, jaką posiadał, był biały kolor skarpetek naszych "światowych tygrysów biznesu". Przyglądając się zamieszczonym obrazkom, doznaję podobnej iluminacji, jak ten celnik: COŚ TU NIE GRA! Ale czego mogę się spodziewać po ludziach, którzy się nazwali "Nocne wilki"? Brzmi, niczym "Iwan i delfin"! Albo "Meteor"! Dzieckiem w podstawówce będąc, zabawiałem się w wymyślanie obciachowej ksywy dla nielubianego kolegi. Przez jakiś czas wołaliśmy na niego "Pisuar" (choć jeszcze nikt wtedy nie wiedział, że powstanie PiS i ktoś sam sobie wybierze taką nazwę), ale ostatecznie zwyciężyła ksywa "Meteor", brzmiąca jak wzięta z radzieckiego filmu dla młodzieży. Rację miał Zbigniew Herbert twierdząc, że estetyka może być pomocna w życiu i nie należy jej zaniedbywać!

Byłbym zapomniał: Przyjmiecie KANDYDATA???

            "Wilk łańcuchowy" nie brzmi zbyt dobrze nawet, jeżeli łańcuch sięga daleko. Cóż mogę powiedzieć "Wilkom"?! Polska Policja ma świetnie wyszkolone oddziały prewencji, które ocalą Wasze pampersy przed zabrudzeniem. Zabezpieczały już największe imprezy sportowe i nie takie "parady patriotów", jak tych kilka chopperów walących na Berlin. Co prawda nie rozumiem, dlaczego nie dogadacie się z Niemcami, by z pominięciem Polski udać się tędy, gdzie jest Waszej rury bieg, tym niemniej Wasze tyłki i "motóry" będą bezpieczne, chyba że zechcecie uciec ochronie. Darujcie sobie taki pomysł, bo co prawda gęba nie szklanka, ale przecież i tak daleko nie uciekniecie, bo Wasz łańcuch sięga tylko do Berlina. Warto tak robić z siebie idiotów za tę nędzną kość, która niewątpliwie czekać będzie na Was na Kremlu?


 

            

czwartek, 16 kwietnia 2015, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

  • Beata, oblubienica pana żula.

    Pani Beata była zwykłą dziewczyną z małego miasteczka. Jak wiele jej rówieśniczek, lubiła się zabawić na dobrej potańcówce. Czy to dyskoteka, czy wesele

  • Dla mnie nadal jesteś przygłupem, SUWERENIE!

    Jak to miło, że nie jestem politykiem! Bardzo kiepsko bym się czuł rozpowszechniając publicznie brednie jedynie dlatego, że chce je usłyszeć zbiorowy pr

  • Wszystkich Świętych Osiedlowych.

     Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Polska. Jeden z najbardziej wyczekiwanych dni w roku (przez duchownych, producentów i handlarzy kwiatów oraz

Komentarze
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/16 19:47:52
Ten pstrykający fotkę i ten obok Putina"przykucnięty" dla mnie bomba.Co to się porobiło,w Rosji nawet rozsądni pokochali Wołodię,a co dopiero takie wilkołaki.Felieton jak zwykle "z pazurem".Pozdrawiam,MK
-
2015/04/16 20:35:07
@Kocico,
Mnie nawet przez moment przyszła do głowy myśl, że to może być fotomontaż.
Niedawno miałem okazję rozmawiać z rodowitą Ukrainką. Najbardziej utkwił mi w pamięci jej żal do Rosjan o to, że oni, Ukraińcy, traktowali ich jak braci, mówili o sobie, jak o pokrewnych duszach, tymczasem okazało się, że Rosjanie widzieli w nich jedynie niewolników. I nie sądzę, żeby to podejście "porobiło się" Rosjanom z dnia na dzień. Myślę, że oni cały czas uważają państwa dawnego bloku wschodniego za swoje lenno i zupełnie nie rozumieją tego, że mogą się cmoknąć tam, gdzie oni mogą pana majstra w dupę pocałować.
-
2015/04/16 21:05:44
Przyznam, że nie rozumiem tych akcji. Jeszcze do niedawna tamci harleyowcy przyjaźnili się z naszymi... Wystarczyło zdjęcie z Putinem, by wszystko stanęło na głowie a młodzi pasjonaci motocyklowi stali się potencjalnymi zielonymi ludzikami. Za nimi ma jechać kolumna samochodów... Fobia czy prowokacja? Oświeć mnie, proszę, bo zaczynam się gubić! :(
-
2015/04/16 21:21:15
@Babciabezmohera,
Myślę, że i fobia i prowokacja. Prowokacja, bo dla Polski koniec II wojny światowej oznaczał nową okupację i nowe ofiary, a oni przejeżdżają upamiętniać zwycięstwo nowego okupanta, a w dodatku, są obecnie z Polską w mało przyjaznych stosunkach. no i ten komentarz o Oświęcimiu, mówiący o rosyjskich wyzwolicielach Żydów z rąk polskich strażników...
Nasza fobia, bo gdybyśmy nie robili z tego sprawy wagi państwowej, nastroje nie byłyby tak gorące!
-
2015/04/17 01:08:47
Wolandzie, jedyne rozsądne podejście do motocyklowej "afery", to ...olewać ją i tyle. Nie znam się na motocyklach, ale wiem, co to jest Harley - Davidson i że niektórzy faceci (kobitki też, co ciekawe) mają na puncie tych maszyn prawdziwego hopla. Żeby nie popaść w ton dramatyczny, podrzucę w tym miejscu Brigitte Bardot i "Harley'a Davidsona", którego napisał dla niej jej ówczesny kochanek Serge Gainsbourg ( swoją drogą, co te baby widziały w tym brzydalu, pojęcia nie mam) i raczej nie o jazdę na motocyklu tam chodziło, ale nie czepiajmy się drobiazgów.

www.youtube.com/watch?v=rHDQK8gymxw

No dobra, to do rzeczy. Jak czytamy, nasza ...katyńska grupa Harleyowców jeżdzi co roku do Rosji i jest tam mile witana, więc nie wiem, czy jest sens rozdzierać szaty i robić to, o co Rosjanom chodzi, czyli denerwować się ?
A niech se przejadą, byle wrócili do swoich domów. I tyle. Nie należy zapominać, że Rosjanie to inna rasa i mają inne spojrzenie na świat, którego ani Europejczycy, ani Amerykanie zresztą nigdy nie zrozumieją. Ponadto, odłożywszy na bok to, co się działo po wojnie, trzeba przyznać , że sporo krwi przelali, zanim dotarli do Berlina i trudno im się dziwić, że są nieco na tym punkcie przeczuleni. A w ogóle polityka, to wielka ladacznica, w której my, małe mróweczki, w ogóle się nie liczymy.Tak było, jest i będzie.
-
2015/04/17 01:22:02
" Warto tak robić z siebie idiotów za tę nędzną kość, która niewątpliwie czekać będzie na Was na Kremlu?"
Patrząc z drugiej (naszej) strony..., warto robić im reklamę...?
Pomyślności.
-
2015/04/17 01:35:45
@Begonijko,
Tyle, że to mi zupełnie nie przeszkadza nabijać się z easy ridera z Kirowogradu. Oczywiście, że lekarstwem na prowokację jest nie dać się sprowokować, ale sama wiesz, że policyjnej prewencji robi się pewien kłopot, bo muszą się zaopiekować pieszczoszkami Putina, by im nasze "patrioty" kuku nie zrobiły, zwłaszcza że Zaldostanov zdążył już coś chlapnąć o "Żydach z Oświęcimia, których z niewoli polskich strażników wyzwoliła dopiero Armia Czerwona". No i nie porównywałbym rosyjskich harleyowców do polskich, gdyż rosyjscy jadą na polityczne zamówienie samego Putina, nawet się mocno nie kryją z tymi związkami między sobą. Widziałaś, żeby Komorowski albo Tusk robili takie szopki? Tym się różni polityczna prowokacja od wolnej inicjatywy obywatelskiej.
@Ikka,
Nie sądzę, by mój tekst był zbliżony do reklamy, Nocne Wilki też by raczej z tym polemizowały. Ten felieton, to raczej dość chłodne "jak się uparliście, to jedźcie, chodź sprawiacie kłopot i miejcie tego świadomość".
-
2015/04/17 01:53:54
Wolandzie, pamiętasz przemarsz Rosjan w czasie Mundialu ? No i co ? No i nic ! Naprawdę uważam, że to niepotrzebne nadmuchiwanie balonu. Czy musimy zachowywać się tak, jak oni tego oczekują ? W jakim celu ?
-
2015/04/17 02:11:44
Biję zakład, że akurat mój felieton by ich nie zachwycił (oni raczej liczą na histeryków i zadymiarzy), podobnie jak jestem przekonany, że kiboli i nazistów nie zachwycił mój felieton pisany przed 11 listopada, a PiSowców i kiboli nie zachwycił mój felieton pisany przed 13 grudnia.
-
2015/04/17 10:45:22
A pies im mordę lizał. Przeczytaj, co wygaduje Korwin, to dopiero problem dla dobrego psychiatry.
-
2015/04/17 11:51:49
@Begonijka,
Zauważyłem, twierdzenie brydżysty, że USA dążą do III wojny światowej i tylko brak pretekstu ich od tego powstrzymuje, jest wzruszającym dowodem ignorancji Korwina. Państwo Islamskie, Iran, Pakistan (matecznik Al Kaidy), Korea Północna. Wszystkie te kraje leżą w strefie interesów Moskwy i dają preteksty do interwencji USA, ale Januszek nie zauważa, że USA słabo garną się do wojny, gdyż wojna kosztuje więcej, niż długi, a mają za sobą Irak i Afganistan, które na dobrą sprawę cały czas są gorące. A już ten wywód o strzelaniu na ulicy, to po prostu kwintesencja mózgu Korwina. "jak się strzela, ludzie się rozchodzą, a jak policja jest łagodna, to ofiar jest więcej"- słowa własne JKM. Ile to mieliśmy ofiar manifestacji po 1989 roku? Jeżeli dobrze liczę, to zero. Ale według Korwina, gdyby policja zabiła kilku manifestantów, to ofiar byłoby jeszcze mniej. A kuku (głos psychiatry zza ściany)!
-
2015/04/17 19:45:07
przepraszam bardzo, ale nazwa "Ivan i delfin" nosi w sobie pewne raczkujące znamiona odjazdowości... w Polsce słyszałem o kapeli death metalowej, która się przymierzała do nazwy "Wujek Edmund i ośmiornice"...
...
tu wspomnę w ramach wspominek, jak w szkole dałem się namówić na harcerstwo... na pierwszej zbiórce omawiana była kwestia nazwy zastępu... padały wtedy propozycje typu "Wikingowie" albo "Komancze" /jako kontrast do oklepanych "Apaczów"/, ja zaś zaproponowałem nazwę "Dzięcielinek i Świerzopski", co zakończyło moją, nierozpoczętą zresztą, karierę w harcerstwie...
...
dla wyjaśnienia wyjaśnię niewiedzącym, że "Dzięcielinek i Świerzopski" to był za peerelu taki cykl spektakli dla dzieci, gdzie Jan Wilkowski /kultowa zresztą postać teatru lalkowego/ jako dziennikarz odbywał rozmowy ze skrzatem Dzięcielinkiem... obecnie cenzura by tego nie puściła, bo jak to tak?... "słowiaństwo? pogaństwo?"... przecież Polska zawsze była katolicka od wieków wieków, amen...
-
2015/04/17 20:22:47
@Pkanalia,
Chachacha...., masz rację, tego nie wziąłem pod uwagę, ale po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że chłopaki z Iwan i delfin, to jednak tak na poważnie.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych usłyszałem w radio dwa kawałki "Ich troje", którymi się zachwyciłem, gdyż byłem przekonany, że to jakiś kabaret studencki robi sobie jaja. Dopiero, gdy u kogoś ze znajomych usłyszałem całą płytę, zrozumiałem, że oni też tak na poważnie. Identyczną historię miałem z grupa Kobranocka i ich hitem "Kocham Cię, jak Irlandię". Byłem przekonany, że załoga sobie jaja robi. Ta grupa utrzymała mnie w nieświadomości najdłużej, bo dopiero gdy nagrali w latach wielkiej emigracji czasów IVRP nową wersję przeboju, traktującą o emigracji, dotarło do mnie, że to też były ich poważne przemyślenia. I czar prysnął!!!
Do harcerstwa zapisałem się dość cynicznie dla wakacyjnego obozu organizowanego w Orzechowie k. Ustki (tam składałem przysięgę). Jednak jakaś starsza harcerka z ogólniaka założyła dla nas, podstawówkowiczów z ósmej klasy drużynę, która łapała się ze starszymi na rajdy, więc rajcowało mnie to. Do czasu, gdy starzy dali mi szlaban na rajdy dłuższe, niż jednodniowe. Co prawda, dociągnąłem do końca roku, częściej nie chodząc, niż chodząc na zbiórki, ale urocza harcereczka nam uciekła na studia i już nie było nic, oc by mnie tam rajcowało.
-
2015/04/18 09:55:48
Ja bym się nie zdziwił Wolandzie,
gdyby Nocne Wilki nie tylko były na smyczy Putina, ale gdyby zostały stworzone dla Putina. To w Rosji normalna praktyka. Tam służby specjalne (FSB, GRU i inne) kompletnie przenikają się, nadzorują i "prowadzą za rączkę" (czyli zlecają zadania specjalne) takim grupom. Grupa Kurgańska, Grupa Uzbecka, Grupa Tambowska to tylko parę z takich grup, których bossowie bywają na Kremlu, na "odprawach" których zazwyczaj obecni są "wspólnicy" ze służb, itd. Pozwala się im robić na boku pod warunkiem, że wykonuje się zlecenia służb, a wszystkie zyski (z własnej działalności i ze zleceń służb, sa odpowiednio wzajemnie dzielone).
Książku (wyznania, wywiady) byłych agentów FSB są kopalnią wiedzy na ten temat. Nie muszę ci przypominać, ze Putin był szefem FSB, a przedtem wicemerem Petersburga umoczonym w "zniknięciu" gigantycznych pieniędzy (ok 150 mln$) przeznaczonych na pomoc dla mieszkańców w latach 90.
-
2015/04/18 23:02:37
@Andy,
Ja również, ostatnio odnoszę wrażenie, że wszystko, co Rosja nagłaśnia, jest reżyserowane przez Putina dla Putina.