Blog > Komentarze do wpisu

Naród się domaga- Naród niedomaga!

            „Naród chce..., Naród się domaga...!” Zawsze, gdy słyszę te słowa, wyostrzam zmysły, bo istnieje obawa, że chodzi o bandę ignorantów domagających się krótkiej i przyjemnej pracy za wysokie wynagrodzenie i jeszcze wyższą emeryturę z dala od doskonalenia zawodowego, za to jak najbliżej „czy się stoi, czy się leży”. Za każdym razem, gdy słyszę „Naród chce”, domagam się jak najszybszej mobilizacji ludzi odpowiedzialnych, by ratować Polskę przed zachcianką „Narodu”.

            Słonecznik, to grupa skał położona na wierzchołku grzbietu głównego Karkonoszy, poniżej szczytu Smogorni, ponad kotłem Wielkiego Stawu. Odpoczywaliśmy u jej stóp, gdy nagle nadszedł Naród obwieszczając, że mu się coś należy- nie zrozumiałem co, ale chwilę potem przedstawiciel Narodu włączył na cały regulator jakiś przenośny wzmacniacz, z którego smętny głos rytmicznie wykrzykiwał, że jara się zioło. W górach, na szlaku, nieświadomy obciachu Naród, załączył na full jakiś „bit”. O głębokiej „wiedzy” Narodu świadczyło, że uparcie nazywali kosodrzewinę krzakami i wzajemnie się ostrzegali, by w nie nie wpaść. Mieli misję, którą ilustrują moje zdjęcia: Postanowili wejść na skałę i tam sobie posiedzieć. Oczywiście nie mieli przy tym żadnego sprzętu asekuracyjnego, nawet porządnych butów wspinaczkowych, ni kasków, jedynie puste łby. Uwieczniłem ich, gdy siedzieli na górze. Gdyby jeszcze była różnica widoczności pomiędzy grzbietem głównym Karkonoszy w tamtym miejscu, a szczytem skały, może i bym rozumiał, że ktoś z nich chciał zobaczyć więcej. Ale nie, nic z tych rzeczy- z grzbietu rozciąga się dokładnie taki sam widok. Po prostu to było typowe „daj kurze grzędę, a ja wyżej siędę”!

            Spróbowałem sobie wyobrazić, czego chce ten Naród i natychmiast ogarnął mnie strach o Polskę. Ci ludzie mają czynne prawo wyborcze, może nawet także bierne, choć tego akurat nie byłem pewien. Z całą pewnością mogą głosować na referendach oraz drzeć japę na manifestacjach, że „NARÓD SIĘ DOMAGA” oraz „ŻĄDAMY OBIETNIC” i „PRECZ Z PRECZEM”!

            Zdjęcie Narodu domagającego się wejścia na czubek skały robiłem w momencie, gdy dwóch Dudów (Duda od Kacperka i Duda od nocnego meldunku u prezesa pana) perorowało w mediach o tym, czego chce Naród. Obaj klarują, że trzeba robić to, co Naród chce, a ja, podpierając się zdjęciami z Karkonoszy twierdzę, że przed zachciankami Narodu, to my musimy się bronić, a obronić nas mogą jedynie ludzie odpowiedzialni, którzy zabezpieczą Polskę przed chciejstwem obywateli. Niestety, wątpliwe jest, by obywatele zrozumieli, że Polska to także oni, mimo to, tak naprawdę zabezpieczając Polskę przed ich żądaniami, zabezpieczamy także ich własne tyłki.

            Przyjrzyjmy się postaciom ze zdjęć. Mają około 20 lat, raczej mniej, niż więcej. Nie zapłacili jeszcze żadnej składki, ani na ubezpieczenie zdrowotne, ani emerytalne, ani żadne inne, a jeśli już nawet któryś z nich zdążył to zrobić, to składki nie starczy nawet na leczenie złamania ręki, jeśli się taki spieprzy z góry. Jeżeli jednak skręci sobie kark i zostanie uwięziony na wózku inwalidzkim, to już nigdy w życiu nie zapłaci żadnej składki, a będzie pobierać jedynie świadczenia socjalne i pomoc medyczną. Czyż to nie ludzie w takim wieku najgłośniej nie krzyczą, jak to Państwo ich okrada? Przepraszam, a z czego, jak jeszcze nic nie zarobili? Póki co, oni brali!

 

            Idźmy jednak dalej: W większości przypadków udaje się uniknąć tragedii, choć wielokrotne powtarzanie ryzyka niemalże nieuchronnie do niej prowadzi. Dlatego gdy taki Naród popełni tę samą głupotę nie raz, a 100 razy (nie jest istotne, czy zrobi to ten sam przedstawiciel, czy jego naśladowca), to możemy śmiało obstawiać, że ktoś będzie wąchać kwiatki od spodu, a ktoś inny będzie do końca życia jeździć na wózku, a pozostali będą na niego płacić. Dlaczego? Bo NARÓD CHCE! A ludzie roztropni muszą znaleźć tak wyważony złoty środek, by się przed tym obronić. Dlatego gdy taki Naród idzie do swojej pierwszej pracy, to rozpacza wniebogłosy, że jakie on ma szanse, skoro pracuje za 1800 złotych. A ja Wam mówię, że na razie, to on ma szanse przeżycia i niech się z tego cieszy, bo ta sama firma zatrudnia kogoś doświadczonego za 5 000 złotych, który pilnuje, by ten specjalista od włażenia na skały nie zrobił krzywdy sobie, ani nikomu z załogi. Jak młody trochę popracuje i udowodni, że jest odpowiedzialny, dostanie więcej- na razie za dużo chce, a za mało wie.

            Naród z wiekiem zdobywa wiedzę i doświadczenie, ale oczywiście jedynie tam, gdzie może zdobyć. Jeżeli Naród zakończył edukację z matematyki i fizyki w wieku lat dziewiętnastu, to i nie dziwmy się, że w Polsce jest kilka milionów idiotów uważających, że ja potrzebuję czarnej skrzynki, by udowodnić że Macierewicz pieprzy kocopoły mówiąc, że skrzydło samolotu lecącego z prędkością 280 km/h zatrzyma się po 12 metrach. I nie dziwmy się, że ta sama banda idiotów będzie uważać, że jak obniży wiek emerytalny mimo spadku przyrostu naturalnego i wydłużenia okresu życia, to będzie mieć godną emeryturę. Co z tego, że to proste obliczenia matematyczne, skoro są one dla Narodu tym, czym dla mnie mechanika kwantowa- wiem, że istnieje, ale jak ją mogę wykorzystać...???

          Innym aspektem, który w Narodzie nie zmienia się z wiekiem, jest wpływ uzależnienia na zachowania. Policja łapie równie często pijanych dwudziestolatków, jak i pijanych czterdziestolatków, prowadzących swoje pojazdy. Wiedza, doświadczenie- to nic nie znaczy, dopóki ktoś pije lub ćpa. Podczas moich wakacyjnych wędrówek po Karkonoszach kilkakrotnie napotykałem na szlaku nieciekawie wyglądające persony, dzierżące w dłoniach REKLAMÓWKI. Zawsze, absolutnie zawsze mogę wtedy iść o zakład, że w środku znajduje się kilka puszek taniego piwa. I to piwo ma dziwną moc: Spożywającym je obywatelom nadaje przekonanie, że nie tylko zdobyli jakąś wiedzę, ale i powinni się nią podzielić. Nie zdziwiło mnie zatem, gdy podczas wędrówki na szlaku minąłem pana spożywającego w miejscu swego postoju zawartość reklamówki i udzielającego mi wskazówek dotyczących możliwej wersji mojej dalszej trasy, mimo iż go wcale o to nie pytałem. Ot..., miał nagły przyrost mocy intelektualnej, którą szkoda mu było gnieść pod czapką i postanowił ją uwolnić w moim kierunku!

            Mam jedną pretensję do koalicji rządzącej: Zamiast robić swoje i zatrudnić jedynie sztab propagandzistów głoszący gdzie się da prelekcje o wyższości kury nad jajkiem, oni uginali się przed żądaniami drobiu. Było to bardziej kosztowne, niż dobry PR, a zupełnie nieskuteczne, bo reakcją Narodu na spełnienie żądań nie jest zadowolenie, lecz ich eskalacja. I wiecie, jak to jest tłumaczone? „Gdybyśmy się nie upomnieli, to rząd by tego nie zrobił (w domyśle- więc nie mamy być za co wdzięczni, ani z czego być zadowoleni)”. Z punktu widzenia interesu Polski i Polaków nie widzę innego wyjścia, jak głośno słodzić Narodowi, a robić swoje. Tak to już jest, że Naród może wybrać lekarza, wybrać firmę stawiającą mu dom, wybrać Sejm, ale metodę terapii, technologię budowy i strategię rozwoju Rzeczpospolitej, powinni wybrać eksperci.

 

 

niedziela, 27 września 2015, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

Komentarze
2015/09/27 13:59:33
Diagnoza niewątpliwie trafna, choć dałoby się dorzucić to i owo. Nie tylko Naród jest wiecznie niezadowolony, rywali- przeszkadzaczy jest u nas na pęczki a siła ich czarnego PR- ogromna. Dodaj do tego podkręcające media, żeby zdobyć newsa i masz pełne danie! :(
Można się w ten sposób zdrowo żywić? ...
-
2015/09/27 14:58:08
Trochę się z tobą zgadzam Wolandzie, a trochę mnie wkurzasz.
Nie jest prawdą, że człowiek na wózku już nigdy nie zapłaci żadnej składki. Ja jestem rencistą i płacę składki na fundusz zdrowia większe, niż do budżetu. Chociaż jestem gorącym zwolennikiem nieprzyznawanie rent sprawcom - ktoś, kto napada na dom i zostaje postrzelony przez gospodarza w obronie własnej staje się pełnosprawnym rencistą, tak, jak osoba chorująca nie ze swojej winy na raka. Sprawca wypadku drogowego ulegający kalectwu ma identyczne, analogiczne prawo do renty jak jego ofiara, itd.
Namawias, namawiasz i nie tylko ty za tą Nowoczesną. Tymczasem co mnie, renciście, który nie może pracować, ta Nowoczesna oferuje? Tyle co inni - czyli nic. Dzieci, pracownicy, kobiety same wychowujące dzieci (znam sspecjalnie "same" wychowujące i fikcyjne rozwody). Wkrótce emerytów i rencistów w kraju będzie 30% ogółu społeczeństwa. Tymczasem "dzieci!!! dzieci!!! Ulgi dla rodzących dzieci!!!" Dopuki te dzieci podejmą pracę, to... my (renciści) zdechniemy.

W końcu, jak to jest... Emeryci, rozumiem, że przepracowali tyle i tyle, należy im się tyle i tyle... A renciści? Przepracowałem 19 lat, w tym 14 w skrajnie ciężkich warunkach. Mój ojciec kiedyś zwykł mawiać - "Szkoda gadać, ja wam opowiadam, ale sam w to nie wierzę". Uważaliśmy go z bratem za kłamcę, barana, pijaka, itd. Tyle, ze on miał rację. Jak ja sobie przypomnę co robiłem w robocie i jak pracowałem, to jest po prostu nie do wiary. Nigdy nie ważyłem więcej niż 60 kilo (chociaż mam 190 cm wzrostu). Ale "walczyłem" narzędziami ponad trzymetrowymi, ponad trzydziestokilowymi i walczyłem jak tancerka na balecie. Dziś wydaje mi się to niemożliwe!!! Zarabiałem kupę kasy!!! Aż pewnej nocy, pracując u prywaciarza 24/24 h dostałem do dyspozycji kloc. Zamiast opału, "kostka masła" wysunięta z potężnego Kamaza. A to masło, zamarznięty na kość muł węglowy "związany" mazutem. Czterometrowa brecha nie dawała rady, noc, minus 20, a kocioł na węgiel. Nie pamiętam, jak przyjechałem do domu, ale podobno zmiennik odebrał ode mnie zmianę bez zastrzeżeń. Nie byłem już w stanie iść do pracy, żona ok. południa zadzwoniła na pogotowie i do pracy, ze się zwalniam.
Kiedy poszedłem na rentę miałem świadczenie w wysokości 63% średniej krajowej (naprawdę dużo zarabiałem, chociaż między bogiem a prawdą nie miałem pojęcia co to jest 180-godzinny miesiąc pracy - 280/320/360 było normą). Dzisiaj mam 1100 zł. prawie ćwiartka. Jaki będzie stosunek za roK, do średniej? Za trzy lata?
Emeryci wypracowują i mają to, na co zapracowali. Renciści stają się nędzarzami, bo... tak. I co mi proponuje Petru? Nic, proponuje, ze 800 złotowy rencista dobije do mnie. A mnie nic, bo mam ponad tysiąc.
-
2015/09/27 15:35:34
@Babciabezmohera,
Przeszkadzacze i autorzy czarnego PR, to osobna bajka. Rzeczywiście, nad nimi też trzeba pracować, choć obserwując to, co dziś się dzieje myślę, że mimo wszystko sprawą pierwszej potrzeby jest propaganda wśród ludu, a dopiero na drugim planie jest walka z przeciwnikami politycznymi. Pewnie nie raz słyszałaś zdanie "Polacy są zmęczeni konfliktem PO- PiS". Lub "strach przed PiS już nie wystarcza PO do utrzymania władzy". Chcąc wygrywać, trzeba zdobywać zwolenników, a nie odstrzeliwać ich konkurencji, bo nie ma żadnej gwarancji, że przejdą tam, gdzie chcesz.
@Andy,
Masz rację, użyłem uproszczenia. Oczywiste jest, że jeżeli rencista podejmie pracę, to będzie płacić składki zdrowotne. Sam jestem rencistą (choć w Irlandii) i pracując, płacę składki na ubezpieczenie zdrowotne, choć jestem do pewnego poziomu zarobków zwolniony z innych składek.
Zupełnym nieporozumieniem jest za to Twoje stwierdzenie, że agituję za Nowoczesną. Nie, nie robię tego i nigdy nie robiłem. Nawet, jeżeli jakieś moje opinie pokrywają się z opiniami Petru, to ja im swojego głosu nie oddam, między innymi dlatego, że kompletnie mi się nie przedstawili, nie zrobili kampanii, nie zareklamowali się. Najlepsze nawet propozycje (choć propozycje Petru wcale nie muszą być najlepsze) są gówno warte, jeśli nie poprze ich wystarczająco silna koalicja sejmowa (obojętnie z której strony Sejmu by stała). Nie znam przesłanek przekonujących mnie, że Petru ma taką zdolność koalicyjną.
-
2015/09/27 16:15:18
Wolandzie Drogi, wyluzuj...Nigdy nie byłeś młody? Nie robiłeś żadnych głupot?

No i nie lekceważyłabym tak bardzo narodu. Żadnego. Choć w każdym są i mądrzy i głupi, i dobrzy i źli, i zgredy i luzacy. Bo ludzie są różni, a kraj jest dla wszystkich. A jeśli Ci ktoś mówi, że tego narodu słucha, to zwyczajnie łże, bo jak się słucha, to się nie gada.

Pozdrawiam ciepło i szczerze zazdroszczę wycieczki w Karkonosze. Tam jest cudnie.
-
2015/09/27 16:18:32
@Avianca,
Oczywiście, że robiłem głupoty. I wręcz rozumiem, że to jest wpisane w młodość. Podobnie, jak osłabiony instynkt samozachowawczy. Ale właśnie dlatego tak istotna jest rola ludzi odpowiedzialnych, którzy potrafią przewidzieć zagrożenia i w porę im zapobiec, bądź zminimalizować skutki.
Nie, nie lekceważę Narodu, żadnego. To właśnie dlatego powstał ten post.
-
Gość: LB, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/09/27 17:28:46
"Naród" , który zakłócił Ci spokój w Karkonoszach - to tylko dwaj niegrzeczni chłopcy , małe dzikusy nie nawykłe do obcowania z przyrodą , choć pewnie zachwycający się nią w tamtym momencie . To tylko nieuważni słuchacze lekcji botaniki ( stąd te "krzaki" zamiast kosodrzewiny ).
Nie , Wolandzie - to tylko maleńka mikrocząstka Narodu , który przecież nie jest monolitem.
Ty , jako dorosły , rozsądny człek - bałeś się o nich , wkurzyła Cię ich beztroska , ale dzięki nim "sięgnąłeś po pióro" i powstał post.
Nie we wszystkim zgadzam się z Twoimi w nim przemyśleniami - ale chcę jeszcze dodać , że kiedy te mikrusy już zaczną być rozsądne i przewidujące tak , jak Ty - prawdopodobnie będą już żyć w innej Polsce .
Pytanie , czy mądrzej zarządzanej ?
-
2015/09/27 18:26:36
@LB,
Ich jest trzech, jeśli się dobrze przyjrzysz:-)
Tak, to prawda, że istotne jest, czy Polska będzie dobrze zarządzana, bo Naród może nieść destrukcję (jak podczas rewolucji, nieważne czy październikowej, czy francuskiej), a może przenosić góry- zależy kto go poprowadzi i czy uda mu się przeforsować postęp, czy też ugnie się przed Narodem, jego obawami, upiorami, czy jakkolwiek to zwać.
Tłum nigdy nie był mądry (mimo mądrych jednostek pośród tłumu), choć zawsze był silny. Siła może niszczyć, siła może budować.
-
2015/09/27 21:03:43
@ Woland

Oczywiście, że nie należy dawać narodowi, społeczeństwu, motłochowi - czy jakkolwiek byś nie nazwał zbiór Polaków - wszystkiego, czego sobie zażyczy. Rząd nie jest od dawania pracy, a i pieniędzy na każdą istotną sprawę (czy to będzie wsparcie dla określonej grupy poszkodowanych przez los, czy refundacja leku) nie znajdzie. Niemniej naród/społeczeństwo ma prawo rozliczać rządzących z ich obietnic, z zarządzania budżetem, z marnowania pieniędzy na nietrafione inwestycje. Część pretensji będzie wydumana, a część - jak najbardziej zasadna.

Nie za bardzo wierzę w sens takich teatralnych gestów jak obniżanie czy podwyższanie wieku emerytalnego. Kto to kupi? Wszak od dłuższego czasu media trąbią, że "emerytur nie będzie" lub że będą drastycznie małe.

wgospodarce.pl/informacje/18909-koniec-marzen-emerytur-nie-bedzie

Być może prognozowanie tak odległej przyszłości jak Polska za 60 lat jest bezsensowne, ale jednak - działa na wyobraźnię. Bo jeśli ZUS już teraz ma długi, a starzy liczebnością znacznie przewyższą młodych - to co nas może uratować?
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/09/27 21:24:15
Wolandzie,to nie Naród,to narodek.Kiedyś może będą to dorośli obywatele,ale tylko może,w każdym razie jak dorosną.Niestety bardzo wielu nie dorasta nigdy,tzn.nawet starzeje się,ale nie mądrzeje.Ostatnio obserwując to co dzieje się w naszym kraju nabieram przekonania,że liczba narodku powiększa się.Do niedawna liczba ta oscylowała około 25% Polaków,a dzisiaj zdecydowanie powiększyła się i zapewne zadecyduje w nadchodzących wyborach.Ciągle mam jednak nadzieję,że Naród obudzi się.Pozdrawiam,MK
-
2015/09/27 21:42:12
@Kira,
Rzekłbym, że Naród ma prawo wybrać przedstawicieli, bo sam poniesie konsekwencje. Rozliczać z obietnic złożonych pod presją (wszak Naród wybierając, rzadko się zastanawia nad ich realnością) już prawa nie ma, bo obietnica składana pod przymusem jest nieważna, dlatego nikt nie sądzi przedstawicieli władzy o niedotrzymanie słowa. Uważam, że presja na łgarstwo występuje, bo już nie pamiętam kiedy wygrał ktoś obiecujący nudną, systematyczną pracę nad stopniowym poprawianiem jakości życia.
@Kocico,
To prawda, że wiele osób starzeje się, a nie mądrzeje. Nie wiem, jak to jest z ich odsetkiem, nie zdziwiłbym się, gdyby był stały, a zmieniło się jedynie ujście głupoty. Internet dał możliwość jej konsolidacji i ukierunkowania.
-
2015/09/27 21:55:54
@ Woland

Nikt kandydować na urząd prezydenta, ministra czy posła ludziom nie każe. Wybierając taką, a nie inną drogę, muszą się liczyć z konsekwencjami, jeżeli nie dotrzymają złożonych obietnic. Najpowszechniejszą konsekwencją jest ostra krytyka, na którą się być może politycy zdążyli już uodpornić, ale przynajmniej sprawia nam radochę.
-
2015/09/27 21:59:17
@Kira,
Podobnie, jak nikt nikomu nie każe być inżynierem, czy górnikiem albo lekarzem i jak się okaże, że nie spełnia oczekiwań, to można go co najwyżej zastąpić kimś innym.
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2015/09/28 13:18:25
@Kira
"Najpowszechniejszą konsekwencją jest ostra krytyka, na którą się być może politycy zdążyli już uodpornić, ale przynajmniej sprawia nam radochę" - piszesz.
"Ostra krytyka" - ostra - to tylko forma, a krytyka powinna być przede wszystkim merytoryczna, a więc - powinna również uwzględniać to, czy dawane obietnice w danych okolicznościach mogły być spełnione - moim zdaniem nie mogły, w każdym razie nie wszystkie.
"Sprawia nam radochę" - mnie jakoś nie sprawia, zwłaszcza, jeśli ta radocha może spowodować powtórkę z IV RP (a może), co zdolny do ostrej krytyki i zatroskany o losy państwa obywatel powinien brać pod uwagę. Nieszczęściem naszego kraju jest jednak to, że nie brak w nim zdolnych do ostrej krytyki i do odczuwania radochy (ostatnio liczba tych drugich nawet wzrosła - vide Kukiz), za to obywateli mamy - jak na lekarstwo.
-
2015/09/28 15:10:06
@Eva,
Ja w ogóle mam podniesione ciśnienie, gdy słyszę, że ktoś chce rozliczać, tylko nie ma zarzutu prawnego. Nasze społeczeństwo ma jakieś nieuzasadnione przekonanie, że jest po to, by oceniać, a im większy idiota, tym bardziej wyrywny do oceny. I znów najlepiej chyba znanym przykładem jest Smoleńsk i banda kretynów paradujących po Krakowskim z hasłami o zamachu, bo im się wydaje, że to kwestia tego, co im się wydaje, a nie praw fizyki. I taki kretyn zamiast się uczyć, szuka drugiego kretyna, który mu przytaknie i tak zdwojone kretyństwo gardłuje jeszcze głośniej.
-
2015/09/28 18:43:05
@ Eva70

Ostra krytyka, szyderstwo, wypominanie tego czy owego - to przecież pojawia się i w tym blogu, prawda? Oceniacie. Oceniamy. Czasami zarzuty są sensowne, czasami wydumane.


@ Woland

Akurat w przypadku katastrofy o Smoleńsku obydwie strony (czyli "zamachowcy" oraz "wypadkowcy") wykazały się zdumiewającą agresją i niechęcią do rzeczowej dyskusji. Nigdy chyba jeszcze naród polski nie został tak podzielony jak wtedy. To było istne szaleństwo, orgia wściekłości, fanatyzmu i nienawiści. Jedni wrzeszczeli o zamachu na prezydenta, z którego zresztą zrobili niemal męczennika, drudzy pluli jadem na każdego, kto ośmielił się mieć choćby drobne wątpliwości, że był to zwykły wypadek lotniczy.

Szczerze powiedziawszy, z dwojga złego łatwiej mi przychodziło akceptować tę pierwszą postawę; w końcu zginął prezydent wraz z kilkudziesięcioma prominentnymi personami, cóż w tym zatem dziwnego, że Polacy domagali się rzetelnego śledztwa? Dlaczego jednak ktoś miałby obrzucać obelgami tych, którzy pragnęli poznać prawdę?Rozumiem, że Ty mogłeś znać prawdę od samego początku, ale nie każdy jest takim bystrzakiem.
-
2015/09/28 19:33:27
@Kira,
Akurat zbrodnia fałszywego oskarżenia jest najgorszą zbrodnią w historii ludzkości, bo niszczy niewinnego, winnego pozostawiając na wolności.
Z powodu fałszywego oskarżenia o zdradę zamordowano Jezusa z Nazaretu.
Z powodu fałszywego oskarżenia o zdradę Hitler i Stalin mordowali swoje własne Narody.
Z powodu fałszywego oskarżenia o zdradę, polscy komuniści mordowali żołnierzy AK.
Z powodu fałszywego oskarżenia o zdradę moherowa, antypolska banda próbowała obalić Rząd RP.
Co się zaś tyczy katastrofy smoleńskiej, to nie jest kwestia poglądów, czy wątpliwości, ale elementarnej wiedzy. Trzeba być ostatnim kretynem, żeby mieć tak mało wiedzy z fizyki, by uważać że urwane skrzydło może zatrzymać się o 12 metrach, jak to wciskał sekcie Macierewicz. Nie mówiąc już o czubowni bredzącej o sztucznej mgle, rozpylonym helu i dobijającym ofiary wojsku. I nie chodzi o to, że ktoś nie zna 2 zasady dynamiki Newtona, mówiącej dokładnie o sile potrzebnej do nadania ruchu z przyspieszeniem (w tym wypadku ujemnym), bo tego można nie wiedzieć, prawda Kira? Gorzej jest, jak się jest idiotą, który nie zna zasad dynamiki Newtona, a się wypowiada na temat tak skomplikowanych rzeczy, jak katastrofa lotnicza.
-
2015/09/28 19:49:00
I żeby było jasne: Żaden moherowy złamas nie domagał się rzetelnego śledztwa. Słynna była wypowiedź jednego z bandytów tzw. "Komisji Macierewicza", który przyznał na antenie Radia Maryja, że bluffował o rzekomych dowodach, tezy Macierewicza urągały zdrowemu rozsądkowi, przeczyły same sobie, a to bandyckie towarzystwo chciało po prostu krwi. Nie jestem wierzący, ale wystarczy że znam Dekalog- moherowa sekta pluje na jego prawa (nie mów fałszywego świadectwa) i lepiej by było dla tych zbirów, żeby piekło nie istniało, bo przede wszystkim szykuje się ono dla nich.
-
2015/09/28 19:52:46
@ Woland

Rzecz w tym, że owa katastrofa była z lubością omawiana zarówno przez zwolenników teorii zamachu, jak i zwolenników teorii absolutnego przypadku, błędu pilota czy nawet rozkazu śp. Kaczyńskiego, który chciał na siłę lądować. Na wątpliwości nie było tutaj miejsca. I o tym właśnie piszę w swoim komentarzu.

Zawsze chętnie czytam/słucham ludzi, którzy coś WIEDZĄ. Z prawami fizyki polemizować nie będę. Ale teorii spiskowych wysłucham. :)
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2015/09/28 19:54:07
@Kira
Odnoszę wrażenie, że masz taką właściwość jak pewien rodaj filtra - to taka płaskiej nasadka na obiektyw aparatu fotograficznego, jak się ją założy, to zmienia się wygląd fotografowanego obrazu. Podobnie u Ciebie następuje zdumiewające upodobnienie rodzajów krytyk, rodzajów agresji itp., a Twoja opinia o "zdumiewającej agresji obu stron" jest wręcz kuriozalna!.
Skąd wiesz, że w przypadku tej katastrofy śledztwo było nierzetelne? Znasz się na tym? Masz dwody, że Komisja Państwowa i Prokuratura były nierzetelne? Mój znajomy zginął w tej katastrofie i jego rodzina - ludzie znakomicie wykształceni w zakresie nauk ścisłych jakoś nie mają takich zastrzeżeń, chociaż bardzo cierpią z powodu straty syna, męża i ojca, człowieka wykształconego, pięknego pod każdym względem i znacznie bardziej przydatnego dla kraju niż jakiś marny polityk.
Kiedyś mówiono, że niemal wszyscy Polacy znają się na medycynie, teraz znają się już niemal na wszystkim, a na katastrofach lotniczych w szczególności. Zapewniam Cię, że w przypadku akurat tej katastrofy nawet niepotrzebne mogłoby być śledztwo, wystarczyło znać charaktery i przebieg karier tylko tej pary bliźniaków na literę K. oraz mieć podstawowe wiadomości z fizyki i nieco zdrowego rozsądku. Ilekroć słyszałam bądź czytałam głosy wątpiących w rzetelność raportu Komisji, tylekroć zastanawiałam się: kto u diabła dał tym ludziom matury, że o dyplomach wyższych uczelni nie wspomnę!
-
2015/09/28 20:10:21
@Kira,
Wczoraj ambasador Rosji oskarżał Polskę o rozpętanie II wojny światowej, a dziś Ty próbujesz mi wmówić, że to zwolennicy PO zapieprzali z transparentami mówiącymi kto kogo zamordował. Znaj proporcje, mocium panie!
Tak jak pisze Eva, akurat w wypadku tej katastrofy, dowodów na wypadek lotniczy było aż nadto, chociaż pieprzona brzoza nadziewana odłamkami samolotu. I akurat naciski na pilotów można było domniemywać, co potwierdziły nagrania burdelu w kokpicie samolotu i niepowołanych osób (zielone ludki Putina?), a także niepodważalnego dowodu, zaprotokołowanej interpelacji Gosiewskiego, próbującego się mścić na pilocie za uratowanie dupy Kaczyńskiemu w Gruzji.
Tezy Macierewicza urągały elementarnej wiedzy.
-
2015/09/28 22:31:16
@ Eva70

Daruj sobie ten histeryczny ton. Nigdzie nie napisałam, że wiem. Napisałam, że NIE WIEM. A jeśli Ty na podstawie znajomości "karier bliźniaków K." oraz podstaw fizyki już WIESZ - to w porządku.


@ Woland

Nie wmawiaj mi czegoś, czego nie powiedziałam. Co tu mają do rzeczy zwolennicy PO i ich rzekome oskarżenia o mord? Mowa o samej katastrofie smoleńskiej. Od niemal samego początku pojawiły się dwa obozy, które były na sto procent pewne swojej racji. A że właśnie większość Polaków nie zna się na fizyce ani na lotnictwie w ogóle, tedy warto było poczekać.
-
2015/09/28 22:42:47
PS. Jeśli było to niejasne, to napiszę w ten sposób: nie bronię tych, co rzucają pochopne czy wręcz fałszywe oskarżenia. Pisząc o agresji OBYDWU stron miałam na myśli to, że i jedni, i drudzy nie dopuszczali myśli o pomyłce. Naród nie mógł znać od początku wszystkich faktów, a już w i e d z i a ł .

Nie będę powtarzać tego, co mi niektórzy mówili na temat samego śledztwa, gdyż nie podjęłam się walczyć o tę sprawę na blogach ani forach. Chciałam zwrócić uwagę wyłącznie na fakt, że obydwie strony reagowały na wszelkie wątpliwości alergicznie.
-
2015/09/28 23:49:58
@Kira,
Nie chrzań, bo na samym początku, to wszyscy wstrzymali oddech i czekali na informacje. I grobowa cisza trwała co najmniej 2 tygodnie, choć właściwie trwało to dopóki banda czubów nie postanowiła sobie przywłaszczyć krzyża harcerskiego i robić dookoła niego miejsca manifestacji antyrządowych. Idiotyczne oskarżenia, wzajemnie wykluczające się wersje Macierewicza- naprzeciwko jednej spójnej i stopniowo rozszerzanej wersji Millera. Macierewicz bazujący na tym, czego nie wie vs Miller bazujący na tym co wie.
-
2015/09/29 00:11:34
I jeszcze jedno, Kira,
po raz kolejny nazywasz zbrodnicze pomówienie o zamach wątpliwością. Nie rób z siebie idiotki!
-
2015/09/29 00:21:32
@ Woland

Właśnie o takich ludziach jak Ty pisałam. Jeśli nie rozumiesz, że poza dwiema przekonanymi o swojej racji grupami istniała jeszcze taka, która miała - no właśnie - wątpliwości, czyli ani nie oskarżała, ani nie potakiwała oficjalnym raportom, to dalsza rozmowa nie ma sensu.
-
2015/09/29 00:36:12
@Kira,
Jeżeli nie rozumiesz, że sam czekałem na ustalenia ekspertów, ale pewne rzeczy, jak rozpylenie helu, sztuczną mgłę, dobijanie rannych, zatrzymanie urwanej części skrzydła po 12 metrach lotu swobodnego mogłem z całą pewnością wykluczyć, podobnie jak eksplozję 50 metrów nad ziemią i mistyfikację ułamanej i naszpikowanej szczątkami samolotu brzozy dokładnie na trasie lotu, to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać.