Blog > Komentarze do wpisu

Czy gnuśny fuhrerek zniszczy również samorządy?

            Zbliżają się wybory samorządowe. Wybory, które w moim przekonaniu stanowią szczególny test dojrzałości obywatelskiej. Pomimo tego, że największe emocje budzą zawsze wybory parlamentarne i prezydenckie, to wybory samorządowe decydują o tym, co się stanie na naszym podwórku. Bo tylko ludzie, którzy są blisko nas, realnie interesują się poprawą warunków życia w naszych miejscowościach. To nie jest pusty slogan, zresztą proponuję małe ćwiczenie, by się o tym przekonać.

 

            Wyobraźmy sobie, że gdzieś na krańcach Polski, w lasach przy granicy z Litwą i Białorusią, istnieje osada bez prądu i bieżącej wody. Żyją tak cztery rodziny, 30 osób. Empatia mówi „jasne, trzeba doprowadzić wodę i prąd”, ale powiedzmy sobie szczerze: Komu się zechce sprawdzić, czy to prawda, gdzie to jest, kto zechce pojechać w teren, porozmawiać choćby z ludźmi...? Kto z nas? Niech zgadnę: NIKT! Z lenistwa, wystarczającej ilości własnych zajęć i problemów, niektórzy nie zrobią tego z czystej złośliwości. Kto zatem o to zadba? Zasygnalizować problem powinni sami potrzebujący, a reszta należy już do gminy, która odpowiada chociażby za zapewnienie warunków do nauki dla dzieci....

 

            Powyższy przykład zmyśliłem, ale już całkiem autentyczną sytuację przeżyłem, próbując zebrać pieniądze dla mojego projektu filmowo- społecznego, realizowanego na terenie małej i ubogiej gminy. Zwracałem się do olbrzymich zakładów państwowych, prowadzących fundacje (wybierałem te, w których na wysokich stanowiskach pracowali moi znajomi, by mieć pewność, że prośba została przeczytana), zwracałem się do odpowiednich jednostek wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Zgadnijcie, jaki był efekt.... Biedna gmina dała nam 4000 złotych, równie ubogi powiat dał nam 1500 złotych, a bogatsze jednostki- w tym dochodowe przedsiębiorstwa, nie dały niczego. W konkursie wojewódzkim okazało się, że nasz projekt zdobył maksymalną ilość punktów za wartość merytoryczną, ale ze względu na niski wkład własny, nie dostaliśmy wsparcia. Czyli: Gdybyśmy mieli kasę, wsparcie byśmy dostali, ale że kasy nie mamy, to się bez niej obejdziemy, tak jak się obywaliśmy do tej pory. Koledzy z bogatych firm (i to związani z obecną władzą) odpowiadali w takim tonie, w jakim funkcjonariusze partyjni za komuny, czyli mniej- więcej „Rozumiemy was, ale taka jest sytuacja- zły moment. Może w przyszłym roku”. Im bliżej nas byli sponsorzy, tym więcej było wsparcia, po przekroczeniu pewnej granicy nie było nawet nadziei na pomoc.

 

            Czy zauważyliście, że ludzie marzą o dobrym wujku, który będzie za nich rozwiązywać ich problemy- w sposób arbitralny i nieomylny? Ot, Sowieci liczyli na nieomylność i wszechwiedzę wujka Stalina, Niemcy liczyli na Hitlera. Polacy wiązali nadzieje z Gomułką, Gierkiem, a ostatnio liczą na Kaczyńskiego. Celowo wymieniam tych polityków, którzy centralizowali państwo i udawali, że znają się na wszystkim, bo o wszystkim chcieli decydować, a ich wyznawcy wierzyli, że ich decyzje są słuszne. Przypomina Wam to coś? A niejaki Bogu, który wie lepiej, co jest potrzebne do szczęścia? Tyle tylko, że nawet ten ostatni umył ręce, mówiąc: „Macie wolną wolę, to sobie radźcie”, oczywiście nadal domagając się hołdów i czołobitności. Wracając do rozważań o wspomnianych politykach: ich braki w edukacji były wręcz legendarne, a mimo to wszędzie, w najbardziej zapadłej dziurze znajdowali się ludzie wierzący, że ich guru do tej dziury dotrze przenikliwością swego umysłu i dzięki niemu będzie lepiej. Otóż rozczaruję Was: nie może być lepiej, bo przenikliwość umysłu Kaczyńskiego jest mniej- więcej taka, jak przenikliwość nachlanego kibola, a jakość życia będzie zależeć od przenikliwości samorządowców, lokalnych przedsiębiorców (w tym rolników), nauczycieli, pracowników kultury. I jedyne, co władza centralna może zrobić by przenikliwość lokalnych aktywistów przyniosła efekt, to wyznaczyć jasne reguły, zaufać im i jak najmniej przeszkadzać. Wyobraźcie sobie bowiem, że doba Kaczyńskiego ma również 24 godziny, a w jednym czasie może być w jednym tylko miejscu, więc na niego bym nie liczył, zważywszy że jest znanym śpiochem rzadko kiedy wstającym przed południem.

 

            Zachęcam do rzucenia kliknięcia tutaj- w ten akapit, by zorientować się jakimi aktami PiS odbiera krok po kroku kompetencje samorządom.

 

            Umiesz liczyć? Licz na siebie! Tym się charakteryzuje dojrzałość. Przede wszystkim dbałością o swoje interesy, a nie liczeniem na dobrego wujka z Żoliborza lub nawet „Ojca w Niebie”, bo ich ingerencje rzadko kiedy są zauważalne. Lepiej idźcie na te wybory i wspierajcie tych, którzy żyją między Wami. Prezes pan o Was nawet nie słyszał, nawet się nie stara Was poznać, choć trzeba sprawiedliwie dodać, że nikt nie ma takich możliwości.

 

 

P.S.

            Na blogu "Związek niesakramentalny" rozmawialiśmy ze Świechną o tradycji, a już wkrótce dyskusja o filmie "Kler". Kliknij tu- w ten akapit, by poczytać.

niedziela, 14 października 2018, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: nochnoy dozor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/10/14 09:46:28
@Woland
''Macie wolną wolę, to sobie radźcie'' ??? Przyznam, że choć ''zachodzę w um z Podgornym Kolą'', to z żadnej z Ewangelii nijak nie potrafię przypomnieć sobie tego cytatu. Wprawdzie nie jestem subtelnym teologiem, ale jako chrześcijanin coś tam jednak muszę wiedzieć - np. to, że oprócz wolnej woli Bóg pozostawił ludziom przykazanie miłowania bliźniego swego jak siebie samego i nauczał, by jedni drugich brzemiona nosili. Co więcej, czytana w Kościele tej właśnie niedzieli (14.10) perykopa Ewangelii zadaje kłam twierdzeniu, jakoby wzorem Piłata Pan Jezus umył ręce, ogłaszając bogatemu młodzieńcowi swoje... desinteressement.
nochnoy dozor
-
2018/10/14 11:01:09
@Nochnoy dozor,
I co ja Ci mam, kolego zrobić, jak parafrazy od cytatu nie rozróżniasz. Zajmij się czymś prostszym niż Biblia, która jako zapisek prymitywnej filozofii, mrzonek, urojeń, lęków i zboczeń epoki w której powstawała, jest tekstem tyle ciekawym, co i sprzecznym z zasadami humanizmu. Zauważyłeś, że "boskie nakazy" nadal nijak nie są równoważne ingerencji w życie, czy i z tym masz kłopot? Mnie się przykładowo podoba ten cytat: "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,26). Perełka, czysta miłość psychopaty do ludy, który z niejasnych powodów za swój uznał.
-
2018/10/14 11:02:48
Mnie zastanawia odmienność tej pisowskiej kampanii od poprzednich. Wcześniej wilk ubierał się w owczą skórę, którą odrzucał dopiero po wygranych wyborach. Teraz nie ma owczej skóry już na etapie kampanii- panika i próba sparaliżowania strachem wyborców czy przemyślana strategia?...
-
2018/10/14 11:08:54
@Babciabezmohera,
Ba, pojawiła się nawet próba szantażu Warszawiaków odcięciem od inwestycji krajowych, jeśli nie wygra Jaki. A to już nosi znamiona przestępstwa.
-
2018/10/14 12:50:52
Obawiam się, że przy takim stałym poparciu 40% i miłości do "naczelnika"
"Suweren" zgodzi się nawet na sprawiedliwe "wyrównanie" poziomu życia w dół, jak ostatnio odważnie proponował:))) Pozostali, z pomocą sił nadprzyrodzonych pomogą?
Czyli będzie wielkie wyrównanie w każdej dziedzinie życia. W tej kulturalnej, większość już odstaje :) Nie te filmy, nie CI aktorzy, pisarze itd. itd. A przecież daje nam wzór, jak zwyciężać mamy:)
-
2018/10/14 23:33:13
@Wando,
Suweren zgodzi się na wszystko, byleby tylko nie przyznać się, że z taką gorliwością wspierał narodowosocjalistycznego bandytę.
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/10/15 12:31:39
Na wybory trzeba iść,to nie podlega dyskusji.Mam tylko obawy czy wszystko przebiegnie zgodnie z prawem.Dwie komisje,jedna do pilnowania,a druga do liczenia
głosów,ważne kto liczy głosy.Pisowaci zrobili wszystko,aby te wybory budziły wątpliwości.
Pozdrawiam,MK
-
2018/10/15 21:00:02
@Kocico,
Obaw jest pełno, od dawna, ale najpierw powinniśmy wymagać od siebie, bo jeżeli nam nie będzie zależeć, to komu...???
-
Gość: LB, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/10/16 22:21:02
nie stać mnie na komentarz, Wolandzie...

www.fakt.pl/wydarzenia/polska/dlaczego-ludzie-popieraja-pis-sonda-uliczna/ek28jfg

https://video-node-5-b-pl-krk-1.dreamlab.pl/ceph/eyJhbyI6InJhc3BfZmFrdDI0IiwiZHYiOiJSQVNQX0ZBS1QtLVdZREFSWkVOSUEiLCJjdCI6InNtIn0%3D/9cbd7b25-8ba3-4be9-801c-644a62183f7b.1534085769.521280.mp4?co=rasp_fakt24&ct=sm&st=nFWBIYSNBpdClcCP6UQjAw&e=1539722191
-
2018/10/18 16:22:06
@LB,
Niby o tym wiedziałem, ale zawsze gdy takie wypowiedzi, jak w przytoczonej przez Ciebie sondzie słyszę i widzę, czuję głębokie zażenowanie.
-
Gość: LB, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/10/18 17:55:19
No niby tak, Wolandzie...
ale gdy sobie uzmysłowić, że to jest prawie połowa dorosłej (!) Polski...
Ech...