Blog > Komentarze do wpisu

Biedroń, czyli stara opozycja zdziwiona Wiosną.



Za grubo! Za cienko! Co się dziwisz?”

Jan Jakub Kolski (Jasminum).

 

            Tym cytatem z młodej bohaterki „Jasminum” mógłbym właściwie zakończyć, bo zawiera on dokładnie to, co chcę powiedzieć. Problem polega na tym, że Czytelnik raczej nie ma szans na jego podstawie odgadnąć w jakiej to sprawie. Cóż, trzeba siąść przed klawiaturą i pisać, pisać, pisać....

 

            13-go i 21-go października 2018 roku odbyły się w Polsce wybory samorządowe. Ówczesny prezydent Słupska, Robert Biedroń, obwieścił że mimo poparcia dającego niemal pewność na reelekcję, ubiegać się o nią nie zamierza, gdyż planuje powrót do polityki krajowej. Minął listopad, minął grudzień, minął styczeń. Mamy luty. Aj- waj, rozległo się na opozycji! Biedroń naprawdę założył partię! Jakiż to straszny zbieg okoliczności sprawił, że przenikliwi inaczej politycy klasy Schetyny, Czarzastego i Lubnauer nie zauważyli, że on naprawdę zamierza wrócić i z uporem maniaka udawali, że to nie nastąpi? Cóż się takiego stało, że zamiast zawczasu usiąść z nim przy negocjacyjnym stole, udawali że facet się nie liczy?! Za grubo! Za cienko! Co się dziwisz?!

Marek Grechuta- Wiosna, ach to ty!

            Szlag mnie jasny trafia, gdy widzę jak dotychczasowi gracze sceny politycznej próbują dziś szantażu emocjonalnego p.t. „Nie głosuj na Biedronia, bo to zły moment i pomoże to Kaczyńskiemu”. A kiedy będzie dobry moment dla dzisiejszych rozgrywających? Na świętej Gdygdy, czyli nigdy! Zawsze będzie przed jakimiś wyborami, zawsze ktoś będzie mógł wygrać, a ktoś stracić. Co robili panie i panowie z opozycji, że od 2015 roku nikt z mainstreamowych polityków nie zaproponował niczego konstruktywnego zdobywającemu coraz więcej sympatyków prezydentowi Słupska? Jeżeli Robert Biedroń uważa, że ma coś do zaproponowania wyborcom, to na tym polega demokracja, że każdy zamiast narzekać na polityków, może sam spróbować swych sił. Uważam, że hańbą dla każdego człowieka jest złorzeczenie komuś, kogo się konsekwentnie pomijało i w związku z tym wziął sprawy w swoje ręce.

 

            Problem z Biedroniem jest innego rodzaju. Nie wiem, czy zrobił to intuicyjnie, czy też doradził mu jakiś cwany spec od PR, ale podczas publicznych wypowiedzi dokopuje PO, a PiS ignoruje. Ja rozumiem, że taktycznie, na potrzeby konwencji założycielskiej, wygodniej mu było ustawić działa propagandy w stronę Schetyny. Z dwóch powodów: PiS zdobyło sobie taką ilość wrogów, że ataki na partię rządzącą spowszedniały, a w polityce nie ma nic gorszego, niż szarość. Powód drugi jest bardzo pragmatyczny: Jeżeli ktoś da poparcie Biedroniowi, który jest zdeklarowanym lewicowcem gospodarczym i liberałem obyczajowym, to nie będzie to konserwatywny elektorat PiS- to nie od nich podbierze głosujących. Oczywiście mówimy o statystyce, a nie o wyjątkach potwierdzających regułę. Na domiar złego, opozycja raz za razem daje dupy żrąc się między sobą i osłabiając wzajemnie.

Stanisław Sojka, Czesław Mozil- Na cześć księdza Baki.

            Powody te rozumiem, tyle tylko, że obecnie mamy stan zagrożenia demokracji. PiS upartyjniło prokuraturę z marszu i bez walki, kilka miesięcy zajęło mu przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, podobnie w kilka miesięcy poobsadzali swoimi niewolnikami najbardziej dochodowe spółki Skarbu Państwa, krok po kroku próbują przejąć banki, a zamach ten rozpoczął się na długo przez przejęciem władzy przez PiS- tworzeniem SKOKów, instytucji przydzielających partyjnym dygnitarzom spod skrzydeł Kaczyńskiego i Rydzyka, kredyty bez należytych zabezpieczeń. Przejmowanie sądów też rozpoczęło się zanim jeszcze ktokolwiek w PO zaczął się obawiać takiego monopolu władzy w rękach Kaczyńskiego, bo tu poligonem doświadczalnym był IPN, najbardziej podła instytucja sądowa pomiędzy upadkiem komuny, a jej powrotem pod postacią PiS. Partia rządząca próbuje także przejąć wolne media i prywatne banki oraz broniące się jeszcze niektóre bastiony sądownictwa, próbuje również zamachu na kulturę. Celami ataku siepaczy Kaczyńskiego stają się coraz częściej organizacje pozarządowe (n.p.WOŚP, ECS). Wszystko, co posiada znamiona niezależności, jest dla kaczystów z definicji wrogie i niebezpieczne, jak dla STALINA. Znajdujemy się nad otchłanią i nie można się kłócić, czy pójdziemy w lewo, czy w prawo w momencie, gdy chodzi o to, by minąć czarną dupę totalitaryzmu, bo gdy w nią wpadniemy, znajdziemy się kilka poziomów niżej. I nic nie pomoże, gdy w kieszeni będziesz mieć pełny portfel lub wypasionego smartfona. Nie będą ci musieli ich nawet zabierać, wkrótce pieniądze się skończą, a elektroniczne gadżety przestaną działać.

 

            Czego bym oczekiwał po partii Biedronia i innych partiach opozycji? Jasnego sygnału dla społeczeństwa: TAK, RÓŻNIMY SIĘ I Z PEWNOŚCIĄ NIE BĘDZIEMY IŚĆ W TĄ SAMĄ STRONĘ, ALE CHCEMY OMINĄĆ OTCHŁAŃ FASZYZMU, KOMUNIZMU I TOTALITARYZMU WYZNANIOWEGO. TO NAS ŁĄCZY. JESTEŚMY OPOZYCJĄ DEMOKRATYCZNĄ! GŁOSUJ NA BLIŻSZYCH SOBIE, ALE NIE SCHODŹ DO CIEMNEJ I GŁĘBOKIEJ DUPY KACZYŃSKIEGO. Panie Robercie, jeśli nie przestanie pan walić w i tak osłabioną opozycję, to znajdzie się pan w tej samej czarnej i głębokiej, co i oni. Nie szukaj pan symetrii tam, gdzie jej nie ma! Zwłaszcza, że póki co, to może pan jedynie pomarzyć o takim poparciu jak PO i tak rozległych strukturach, jakie ma PSL, czy choćby znajdująca się poza Sejmem SLD („Wiosna”, z tego co mi wiadomo, też nie ma przedstawicieli w Sejmie).

Akurat- Nowy, lepszy Świat.

            Bardzo bym nie chciał, by w Polsce zwyciężyła po raz kolejny narracja, że na postulaty realnego rozdziału Kościoła od Państwa oraz równych praw dla mniejszości religijnych, narodowych, seksualnych jest w Polsce za wcześnie. Fakty są takie, że od ćwierć wieku ateiści są okradani, by z ich podatków finansować związki wyznaniowe, głównie KK i przed każdymi wyborami zawsze łykają te bzdety, że Polska nie jest gotowa. Nie jest gotowa, żeby zakończyć rabunek? NIE KRADNIJ, to zdaje się jest fragment głównego drogowskazu moralnego chrześcijan, jakim jest Dekalog. Nikt nie ma prawa czarować mnie śpiewką, że jako ateista mam dalej dać się wykorzystywać wierzącym. Podobnie jak nikt nie ma prawa dawać przyzwolenia na to, by najbardziej zwyrodniała część Narodu nadal bezkarnie prześladowała mniejszości seksualne. I jeśli stare partie przehandlowały z klerem i faszystami tych wyborców, to niech się walą na ryj- naprawdę jest niezwykle nieroztropnie udawać, że w Polsce nie ma homoseksualistów, bo ostrożne szacunki mówią o 10%. Podobnie pozbawionym przenikliwości jest udawanie, że nie ma niewierzących, bo najostrożniejsze badania mówią o 3%, ale już sumując niezdecydowanych, obojętnych i niewierzących, mamy prawie 20%, przy czym w miastach powyżej 500 tysięcy mieszkańców, odsetek ten podchodzi nawet pod 50% (GUS, rok 2015). Jest miejsce zarówno na „Wiosnę” Biedronia, jak i na jakąś nową, liberalną partię realnie szanującą rozdział Kościoła od Państwa i prawa mniejszości, choć ta druga jeszcze nie powstała. Jej funkcję mogłaby pełnić zmodernizowana PO, gdyby przeprowadzono rewolucję wewnętrzną i pogoniono stronników Grzesia Schetyny i równie marnych stronników Ewę Kopacz, bo stali się zabetonowaną konserwą broniącą obecnego status quo. Na razie jednak mamy to, co mamy. Po stronie sił demokratycznych jest stara opozycja i jest nowa Wiosna, więc wspólnie trzeba ominąć otchłań tyranii żoliborsko- toruńskiej.

 

środa, 13 lutego 2019, baluwolanda.blog.onet.pl
-Woland.

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2019/02/14 14:18:22
Czy rzeczywiście wszyscy biją jak w bęben w Roberta Biedronia i jego Wiosnę,chyba nie.To co czytam i słyszę w mediach niezależnych od pisu, więcej jest głosów popierających wyraźnie lub ostrożnie.Są oczywiście pytania skąd pieniądze na rozbudowany socjal,dlaczego niewiele o gospodarce,nic o polityce zagranicznej itp.Ale nawet wtedy chwali się Biedronia,że otwiera nowe drzwi w dyskusji.
Uważam osobiście,że wiele tematów poruszonych na konwencjach Roberta Biedronia otwierają dopiero dyskusję i dobrze,że właśnie teraz wybrzmiewają,bo może poruszą tych co dotychczas nie mieli na kogo głosować.Ale czy pan Biedroń osobiście pozwoli na dyskusję skoro masowo banuje na fejsie?Nawet spokojne pytania dostają bana.Poza tym bicie ciągle w PO nie jest najlepszą taktyką.Wiadomo,że pisowi nowa partia Biedronia urwie niewiele,może tylko tych co nie załapali się na
500+,resztę poza całkiem świeżymi wyborcami zabierze innym ugrupowaniom stricte lewicowym i PO.I tu może się zawieść,bo PO ma dobre struktury także w terenie,pracowała na to ostatnie trzy lata.
Najbliższe wybory europejskie pokażą czy Biedroń urośnie w siłę,czy jest jeszcze jedną efemerydą.
Nie wątpię,że Robert Biedroń o miłej powierzchowności może bardziej podobać się wielu niż nijaki Grzegorz Schetyna.Porównując obu polityków i ich kariery polityczne to wg mnie Schetyna wypada lepiej,bo jest w PO od jej powstania i pełnił różne funkcje nie tylko zwykłego posła,a przez ten cały czas rozwija się,a uśmiechać się też potrafi.Biedroń porzucił wyborców z Słupska,teraz zapowiada,że
będzie startował do Europarlamentu,ale jak zdobędzie mandat to odda go komu innemu z swojego ugrupowania.Trochę to niepoważne,bo właśnie w nadchodzących wyborach głosuje się raczej na konkretną osobę,a w mniejszym stopniu na partię,chociaż i to jest ważne.
Pozdrawiam,MK
-
2019/02/14 14:26:08
Analiza uczciwa i trafna. Tak właśnie jest. To miotanie się między "mniejszym złem" a nadzieją na marsz do przodu ostatnio na dobre nam nie wyszło i stawianie na świeżość i w związku z tym realizację oczekiwań sprawiło, że jesteśmy, gdzie jesteśmy. Głosy się rozbiły i ostatecznie rządzi PiS, choć bynajmniej nie miał jakiegoś oszałamiającego poparcia!
Sądzisz, że Biedroń przestanie walić w PO?... Że przestaną dziennikarze?- nawet ci teoretycznie antypisowscy??... Złudzenia! Jak ludzie sami z siebie nie oprzytomnieją, to- przepraszam- gówno z tego będzie!! :(((
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2019/02/14 15:37:16
Na fali nowości objawił się jeszcze jeden Robert,a mianowicie Gwiazdowski i to może być potencjalny "odbieracz" głosów PO.Też ma zamiar startować samodzielnie do Europarlamentu.Oj będzie się działo,działo!
Pozdrawiam,MK
-
Gość: nitager_onetowski, *.promax.media.pl
2019/02/14 18:45:26
Jeśli PO i Wiosna wejdą do Sejmu (bo w sumie chodzi nam o następne wybory, a nie te do Europarlamentu), to nieistotne, jaki jest między nimi podział głosów - na PiS nie ma to żadnego wpływu. Jeśli PiS ma dostać swoje 35% głosów, to dostanie adekwatną liczbę mandatów, niezależnie od tego, po ile dostaną dwa opozycyjne ugrupowania. Zatem pojawienie się Roberta Biedronia na scenie krajowej, w żadnym razie nie służy osłabieniu PiS, przynajmniej nie bezpośrednio. Prawda, szkodzi PO, ale chyba nie ma wśród nich aż tylu optymistów, wierzących, że PO jest w stanie zdobyć większość bezwzględną (szczerze mówiąc, wcale bym tego nie chciał). Innymi słowy, nie jest istotne, czy głosy pójdą na PO, czy na Wiosnę (zakładając, że oba ugrupowania przekroczą próg wyborczy) i jak się rozłożą - ważne, że będą to głosy na partie opozycyjne. I jeśli ich będzie wystarczająco wiele, PiS straci większość i przestanie de facto rządzić. Tak więc Biedroń wcale nie osłabia opozycji - powiedziałbym, nawet, że ją w pewnym sensie wzmacnia. Osłabiałby ją, gdyby poparcie jego partii oscylowało wokół progu wyborczego. Najbardziej PiSowi pomagają bowiem te partie, których poparcie wynosi 4% z hakiem. Głosowanie na nie, to istotnie głosy zmarnowane.

Są inne powody, by obawiać się Biedronia. Przede wszystkim, całe jego ugrupowanie zbudowane jest wokół jego osoby. To partia wodzowska. A wiemy, jak takie partie kończą - albo na śmietniku historii, albo tworzą najgorsze reżimy. W dodatku Biedroń nie stroni od populistycznych haseł, w których mocno fantazjuje, żeby nie powiedzieć mija się z prawdą (Tomasz Lis musiał go przywołać do porządku). Hitler też nie urodził się dyktatorem, a podczas swojego pierwszego występu w piwiarni wcale nie myślał o spaleniu milionów ludzi w krematoriach.
-
2019/02/14 20:11:24
@Kocico,
Nigdy nie ma tak, że "wszyscy", ale biją, biją- i to ostro. Sam Biedroń też nieźle wali, zważywszy że o dopiero początek. Taktyką może być to dobrą, ale taktyka, to chwilowe działanie. Jako strategia, jest to do dupy, bo zawsze koniec końców wygrywają ci, którzy potrafią zbudować sojusz. Porzucanie wyborców ze Słupska też nie miało miejsca, bo Biedroń odbył całą kadencję. Z całą pewnością jego partia cierpi na brak znanych nazwisk, stąd i pomysł startu osobistego w Eurowyborach. Próbuje łatać braki, ale nie to będzie miało znaczenie, a to, czy jego współpracownikom uda się przebić do mediów i za ich pośrednictwem do wyborców. Zobaczymy, co uda mu się ugrać. Faktem jest, że od ćwierć wieku, zarówno ateiści, jak i inne mniejszości (w tym seksualne) są pomijani w prawach i zdaje się, że od warującego pod kruchtą Schetyny, te grupy nie doczekają wsparcia.
Gwiazdowski, to w ogóle postać mi nieznana i chwilowo zupełnie nie wiem o co z nim chodzi.
@Babciabezmohera,
Nie podejmuję się przewidywać dalszej polityki Biedronia- polska polityka jest wystarczająco nieprzewidywalna, czasem ciężko przewidzieć ruchy głównych, dobrze znanych partii, a co dopiero takiego beniaminka. Myślę, że jeśli partia Biedronia nie wejdzie do szerokiej koalicji, to będą sobie wzajemnie skakać do gardeł, ale wszystko przed nami, pożyjemy- zobaczymy.
@Nitager,
To prawda, jeśli tylko "Wiosna" przekroczy próg, to nieistotne, jak się rozłożą głosy, bo ważne by PiS nie miało większości mandatów w Sejmie. Nie sądzę, by Biedroń był w stanie stworzyć partię wodzowską. To prawda, że na razie on jest najbardziej znany, ale jego w tym biznes, by elektorat poznał i polubi innych- w przeciwnym wypadku marnie widzę jego los. Chyba nie ma aż takiego pociągu do partii wodzowskich, żeby polska scena polityczna składała się tylko z nich. Ale samobójców politycznych w Polsce nigdy nie brakowało.
-
Gość: motyl, *.adsl.inetia.pl
2019/02/14 22:33:02
Opozycja jest jaka jest i wie o tym, że wyborcy oczekują jej zjednoczenia. Mam nadzieję, że wiedzą o jaką stawkę chodzi w tych wyborach. Mnie także denerwują symetryści (zwłaszcza dziennikarze), bo w tym przypadku nie ma mowy o symetrii. Jeszcze jedno - ci, którzy nie chodzą na wybory, bo "nie mają na kogo głosować" - niech głosują przeciw. Lepsze to niż chowanie głowy w piasek.
-
2019/02/15 09:00:45
choć nic o tym nie padło na konwencji, to wiadomo skądinąd, że Biedroń jest za legalizacją zioła MJ (rekreacyjnej)... tylko pytanie, czy on rozumie, dlaczego i po co ta legalizacja?... niestety mnóstwo zwolenników legalizacji z Liroyem Marce na czele tego nie rozumie... i takim sposobem powstaje iluzja, że tu chodzi o to, by użytkownikom zrobić dobrze... a to jest akurat najmniej ważne, bo chodzi głównie o zahamowanie rozwoju narkomanii /alkoholowej, dopalaczowej i jakiejkolwiek innej/... temat bynajmniej nie jest marginalny, bo tzw. "wojna z narkotykami" i sama narkomania /rozumiana jako wszelkie szkodliwe skutki nadużywania/ to są naprawdę duże koszta społeczne... więc legalizacja MJ przy okazji dała by cząstkową odpowiedź na pytanie skąd brać kasę na inne pomysły Biedronia...
...
istnieje taka (czysto teoretyczna) koncepcja, by wszelaka opozycja utworzyły koalicję anty-PiS jako sposób na odsunięcie PZPR-bis od władzy... od razy powstaje pytanie, czy skoro wszelaka, to lewactwo (brunatne) też?... tak już próbował Kukiz i w Sejmie pojawiło się kilkoro takich indywiduów, co na zdrowie całej sytuacji nie wyszło... czyli nazioli mamy z głowy... kogo by tu jeszcze odwalić?...
można to rozwijać dalej, tylko problem w tym, że to tylko przenosi cały dyskurs o poziom niżej, gdzie tematem będzie obsadzenie personalne list wyborczych, na które opinia publiczna będzie miała jeszcze mniejszy wpływ, niż ma obecnie na scenę polityczną...
to może odwrotnie?... Wiosna jako oddzielna lista wyborcza?... ale to już przerabiało Razem i smutno się to dla nich skończyło... dopiero po wyborach samorządowych poszli po rozum do głowy i zaczęli się otwierać na rozmowy z innymi, nawet na SLD...
czyli Biedroniowi pozostaje jakaś "droga środka", czyli szukać sojuszników do koalicji wśród Razem, Zielonych, czy Inicjatywą Polską itp ugrupowań... co pojęcia nie mam, jak on to zrobi, aby Zandberg dogadał się z Nowacką, ale kto wie?... może sama Nowacka pojmie, że przy SLD lub PO to kariery wielkiej nie zrobi, bo ją wessą...
no, i na koniec to "walenie" w PO... nie wiem, czy Biedroń "wali", czy nie, ale generalnie chodzi o pozyskanie tych wyborców PO, którzy głosowali niejako z rozpaczy, mimo że szlag ich trafia, gdy widzą, jak PO włazi w dupę klechom...
...
no, może wystarczy tych moich dywagacji, bynajmniej nie spuentowanych, bo na puenty jeszcze mocno za wcześnie...
p.jzns :)...
-
2019/02/15 09:09:53
p.s. jeszcze jeden drobiazg... w programie /a raczej postulatach/ nie ma wielu rzeczy poruszonych i co poniektórzy zwracają na to uwagę... moją uwagę zwrócił brak propozycji dla drobnych przedsiębiorców, a jak wiadomo ta grupa stanowiła gros wyborców Palikota i dzięki niej wszedł do Sejmu...
-
2019/02/15 09:10:56
*/errata: "w programie /postulatach/ Biedronia" ma się rozumieć...
-
2019/02/15 17:05:12
@Motyl,
No tak, głosowanie przeciw jest jakąś propozycją. Obawiam się jednak, że część elektoratu jest na tyle leniwa, że nie tylko nie chce jej się pójść do urn, ale nie chce jej się nawet zastanowić, przeciwko czemu lub komu miałaby być.
@PKanalia,
Żeby przekonać wyborców, musisz znaleźć jakąś wartość, pod sztandarem której składasz swą ofertę. "My się kochamy nawzajem i Was też kochamy" nie przekona wyborców, a przynajmniej nie sądzę, żeby ktoś się dał na to nabrać. Ale jest wspólna wartość: DEMOKRACJA, drugą jest WOLNOŚĆ. Co prawda, jak słusznie zauważyłeś, PO strasznie jest chujowa w sprawie wolności, nieco lepsza bywała w negocjacjach między najsilniejszymi graczami, ale to jest właśnie temat do negocjacji między Schetyną i Biedroniem w kwestii zawieszenia broni: W jakim konkretnie zakresie wyjdzie z konserwy i zobowiąże się do gwarancji wolności i co konkretnie zrobi już teraz, co publicznie obieca w ramach programu. Schetyna też będzie z pewnością chciał uzyskać jakieś gwarancje od Biedronia. Co się zaś tyczy szerokości koalicji: Oczywistym jest, że tam gdzie na sztandarach jest WOLNOŚĆ I DEMOKRACJA, nie ma miejsca na faszystów, ni komunistów, ani też fanatyków religijnych.
-
2019/02/15 20:51:39
@Woland...
tak trochę z ostatniej chwili, to słuchałem dziś w radiu rozmowy z Zandbergiem, który opowiedział, że Biedroń rozpoczął wstępne rozmowy koalicyjne z Razem stawiając im warunki świadczące o tym, że trochę mu się zaczyna w dupie pierdolić z samozachwytu...
oczywiście jest to wersja Zandberga, bo jak było naprawdę, tego nikt nie wie, ale przyznam, że nie zrobiło to na mnie dobrego wrażenia...
-
2019/02/16 00:12:39
@PKanalia,
Wpadł mi gdzieś do poczytania ten fragment o negocjacjach i rzeczywiście nie robi on dobrego wrażenia. Nigdy nie miałem Biedronia za geniusza polityki, ale wiele braków rekompensuje śmiałością, choć trzeba pamiętać, że to nie jest recepta na wszystko.