RSS
piątek, 14 kwietnia 2017

            Chyba nie ma takiego kontynentu, na którym dzisiaj nie obchodzono rocznicy najsłynniejszego morderstwa sądowego wszech czasów. Chodzi oczywiście o zamordowanie pod pretekstem spisku przeciw Cesarzowi Rzymu i Cesarstwu, Jezusa z Nazaretu, gdzie decydującym okazały się Jego słowa o tym, że włada królestwo nie z tego świata. To miał być tez ZAMACH. Bomba termobaryczna niemalże! Nie ma jak to przypisać swe zboczone fantazje zdaniu mówiącemu o czymś zupełnie innym (tu puszczam oko do wszystkich oskarżających o wszystkie zbrodnie Świata Jurka Owsiaka z powodu jego hasła „RÓBTA CO CHCETA”). Ja jednak nie o tym!

Takie cudeńko mamy w Dublinie. Caravaggio 1602.

            Nie bez powodu Dekalog zawiera przykazanie „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Już w starożytności ludzie zdawali sobie sprawę, że zbrodni można dokonać za pomocą fałszywego oskarżenia i takiego też osądu. Z tego co mi wiadomo, taki kodeks Hammurabiego za fałszywe oskarżenie o morderstwo, przy czym rozumiano przez to brak dowodu (prawda, sekto smoleńska?) przewidywał karę śmierci. Nie bez przyczyny i ja w dzień wspomnienia zbrodni sądowej sprzed prawie dwóch tysięcy lat, wymieniam z imienia i nazwiska współczesnych zbrodniarzy sądowych: psychopatycznego Antoniego Macierewicza (kogo on już nie pomawiał w swoim marnym życiu? byli żołnierze rosyjscy „dobijający” rannych, była poprzednia władza „spiskująca” z Putinem, byli kontrolerzy ze Smoleńska), tłustowłosą trucicielkę mózgów, Ewę Stankiewicz (ta żmija otwarcie żąda śmierci Tuska, a ja tylko przypomnę, że jerozolimski motłoch na pytania Piłata „cóż On /Jezus/ wam uczynił, odpowiadali „UKRZYŻUJ GO”), czy Jarosława Kaczyńskiego, który wydawał polecenia kontynuacji tych oszczerstw i podjął decyzję o umoczeniu Państwa Polskiego w tą zbrodnię. Osobne słowa przypomnienia należą się dla Małgorzaty Wassermann, która na trupie swojego ojca robi kasę i karierę. Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądały komunistyczne zbrodnie sądowe, obejrzyjcie sobie jakiś odcinek komisji żartobliwie- ironicznie zwanej „k. śledczą do zbadania (…) Amber Gold”. Zwróćcie uwagę, jak ta bandytka wydaje wyroki, jak absurdalne pytania padają z jej ust. Ja trafiłem na jakiś odcinek, w którym przewodnicząca Gosia z uporem inkwizycyjnego kata pytała jakąś kobietę- świadka, „co sądzi co Tusk myślał wydając jej jakieś polecenie i dlaczego myślał o tym, żeby umożliwić Amber Gold przestępstwo”. Pytanie rodem z komunistycznych procesów kiblowych!

            Pośle Kaczyński? Ile jeszcze pociągniesz, ciężka pierdoło? Macierewicz, Stankiewicz, Wassermann- do was to samo pytanie! I cała reszto sekty smoleńskiej, wszyscy razem, od najstarszego pierdziela, po usmarkanego gówniarza! Zejdzie wam szybciej, niż myślicie! „UKRZYŻUJ GO”- krzyczał motłoch zebrany przed Piłatem. „UWOLNIJ BARABASZA”- bez nienawiści tłumu, Jezusa by nie skazano. I wy, faryzeusze! I wy, namiestnicy i ich żołdacy! Ja, ateista w Wielki Piątek, zanim tak wielu z was zacznie świętować Wielkanoc, posyłam wam MEMENTO MORI. SPISANE BĘDĄ CZYNY I ROZMOWY. MANE, TEKEL, FARES, kochał was PiS! W samą pupę! Gdy już odwalicie kitę, gdy zgodnie z waszą wiarą, spotkacie Jezusa i Maryję, będziecie mogli ich zgodnie z przekonaniami zdemaskować jako Żydów i wyjaśnić im wszystkie ich spiski przeciw Polsce! A żadne przykazanie nie mówi „fałszywie oskarżaj tych, których masz za swoich wrogów”, o nie, wręcz przeciwnie, a to znaczy, że lepiej by dla was było, gdyby piekło nie istniało, zdrajcy własnej religii!

            Wszystkim zaś biernie przyglądającym się tym zbrodniom przypominam, że gdy będziecie zażerać i zapijać się do osrania i porzygania, Ziobro przygotowywać będzie ustawę uzależniającą sądy od PiSowskiej bandy- prezesów sądów ma wybierać magister Ziobro (który dnia nie pracował jako prokurator, ani tym bardziej sędzia, nawet nie praktykował). Członków zaś KRS ma wybrać Sejm, czyli politycy, tym bardziej gówno wiedzący o systemie sprawiedliwości. Sędziowie nie będą mogli nawet typować kandydatów. Polska stanie się hybrydą faszyzmu, komunizmu i państwa wyznaniowego!

            P.S.

            A teraz z całkiem innej beczki: Do końca pyskujący Misiewicz został wywalony na zbity PiS z zajmowanych stołków. To wszyscy wiemy i tym wczoraj jarała się cała Polska. Chciałem przypomnieć, że to nie Misiewicz sam siebie mianował, lecz Macierewicz z akceptacją Kaczyńskiego. Obaj ci mafiosi z premedytacją obsypywali grubawego i przygłupiego leszcza państwową fortuną i stanowiskami od których zależy w mniejszym lub większym stopniu obronność Polski. I to te grube ryby powinny ponieść odpowiedzialność za niszczenie możliwości obronnych Kraju. Oczywiście Misiewicz nie przyczynił się do tego tak bardzo, jak czystki najbardziej doświadczonych oficerów i pozbawianie armii zakontraktowanego uzbrojenia prowadzone przez Macierewicza. Tym niemniej sam chętnie zapaliłbym kopa w dupę Misiewicza, gdyby to nie było karalne (jeszcze tego brakowało, żebym za grubcia miał siedzieć). Wiecie, że Misiu nasz raczył był się spytać w gniewie świętym będąc po wywaleniu w PiSdu, gdzie ma zdobywać doświadczenie? Taka lipa! Najpierw wiedzę wypadałoby zdobyć- tej nie posiądzie na uczelni Belzebuba toruńskiego. Chłopiec naprawdę nie wie o czym mówi! Gdy szef gangu proponuje młodemu gangsterowi „wysadź w powietrze ten dom, nie bój się, obronię cię i dam za to tyle kasy ile wcześniej nie widziałeś”, to nie jest żadną okolicznością łagodzącą dla takiej bandyckiej płotki. Misiu, należało ci się, choć to tylko zaliczka. To by było na tyle. Lecę, bo kaczkę dziś przyrządzam na kolację, symbolicznie!


 

20:03, baluwolanda.blog.onet.pl
Link Komentarze (18) »
niedziela, 09 kwietnia 2017

            W związku z siódmą rocznicę katastrofy smoleńskiej przyszedł mi do głowy pomysł z dawna wyczekiwanego uczczenia pamięci ofiar i ich rodzin. Rozpoczęcia gromadzenia dowodów patologicznej serii przestępstw Macierewicza i jego bandy: pomówień, mataczenia, ranienia uczuć rodzin ofiar katastrofy, absurdalnego maltretowania ciał, wyłudzania państwowych pieniędzy na cyrk smoleński, niespotykanej w dziejach nekrofilii politycznej. Nie popełniajmy błędów Tuska, Kopacz, Sikorskiego, Komorowskiego. Nie palmy głupa, tylko dopilnujmy, by ci zwyrodnialcy z Macierewiczem na czele odpowiedzieli za każdy czyn karalny będący ich udziałem.

            Oczywiście od razu nasuwa się pytanie: „Za jaki czyn karalny?” Służę wykazem czynów noszących znamiona przestępstwa:

 

  1. Siedmioletnie działanie na szkodę Polski przez prowokowanie wyborców w Rosji najgłupszymi nawet pomówieniami.

  2. Siedmioletnie znęcanie psychiczne nad członkami rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej przez symulowanie wejścia w posiadanie nowych dowodów zmieniających rzekomo wiedzę o katastrofie.

  3. Siedmioletnie zbrodnie fałszywych oskarżeń przeciw najwyższym władzom RP. Pomawiano (w chwili pełnienia urzędów) premiera Tuska, prezydenta Komorowskiego, premier Kopacz, ministra Sikorskiego i nie sądzę, bym wyczerpał tę listę, gdyż każdy publicznie potępiający sektę smoleńską (od polityka, przez aktora, po zwykłego blogera) narażał się na najgorsze pomówienia.

  4. Siedmioletnie wyłudzanie pieniędzy przez komisję specjalnej troski Macierewicza.

  5. Siedmioletnie zbrodnie mataczenia komisji specjalnej troski Macierewicza , przez pomijanie w raportach dokumentów dotyczących burdelu w kokpicie Tu 154 M podczas podejścia do lądowania w Smoleńsku i przyzwolenia na ten burdel ze strony naczelnego zwierzchnika Sił Zbrojnych RP, prezydenta Kaczyńskiego i dowódcy wojsk lotniczych, generała Błasika, nacisków na pilotów po locie prezydenta Kaczyńskiego do Gruzji, spuszczenie zasłony milczenia na zabójczą w skutkach interpelację Gosiewskiego, czy brak odpowiednich szkoleń dla pilotów i zignorowaniu przeszkód w starcie do Smoleńska i oczywiście podczas decyzji o podejściu do lądowania.

            Pamiętajmy: Macierewicz jest bezczelny, bo go nikt nie pociągnął do odpowiedzialności za żadne pomówienie, ale gdy tylko przedstawione mu zostaną dowody przestępstw, będzie umoczony na amen i grzecznie dopowie całą resztę w nadziei na łagodniejszy wyrok. Także o tym, że i Jarosław Kaczyński dokładnie wiedział, że nie ma i nie było żadnych dowodów, ani przesłanek na zamach- o czym wie każdy średnio inteligentny człowiek, gdyż gdyby byli w ich posiadaniu, dawno temu by je udostępnili.

            Największym błędem aparatu sprawiedliwości- przede wszystkim ówczesnego prokuratora generalnego, Andrzeja Seremeta, była całkowita rezygnacja ze ścigania bandytów Macierewicza za zbrodnie pomówienia i mataczenia. Oczywiście za uszami ma też Tusk, Komorowski i reszta, bo się o to nie upominali, ale to prokuratura zbiera dowody i przygotowuje akt oskarżenia. Dziś, gdy prokuratura została podporządkowana rządowi zdrajców Polski przez połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, można zapomnieć o jakimkolwiek akcie oskarżenia, dopóki prokuratura nie odzyska niezależności. Najstraszniejszą zaś konsekwencją tego zaniedbania stało się to, że przygłupownia toruńsko- żoliborska uwierzyła, iż przyczyn katastrofy nie ustala się na podstawie materiału dowodowego, a na podstawie głosowania. Mało tego, nie dalej jak wczoraj czytałem wypowiedź jakiegoś niedojdy umysłowego, który uważał, że sędziowie powinni być wybierani w głosowaniu. Jasna cholera: do ustalania przyczyn katastrof- zamiast inżynierów lotnictwa- zwycięzcy wyborów, do sądów też nie prawnicy po aplikacji sędziowskiej, lecz zwycięzcy wyborów, najwyższymi oficerami dla odmiany zostają zwycięzcy wyborów, wkrótce w wyborach będziemy wybierać chirurgów, stomatologów, fizyków kwantowych, biochemików, inżynierów genetycznych i skoczków narciarskich. Bo moherowe Debilewo uważa, że 2+2=5, jeżeli tylko wystarczająco wielu kretynów poprze ten wynik.

            „Quasimodo”- przypomnienie, że 10 kwietnia 2017 przypada trzynasta rocznica śmierci Jacka Kaczmarskiego.

            Jarosławowi Kaczyńskiemu natomiast przypomnę, że jego ostateczny upadek, a potem nieuchronna śmierć są jeszcze przed nim. Zważywszy na odwrócenie trendów notowań, sytuację gospodarczą i międzynarodową oraz jego dupowatą kondycję fizyczną, nastąpią one szybciej, niż mu się wydaje.

Mimo, że prezes pan jest lepszy niż Chuck Norris, bo tylko on potrafi rozmawiać przez pokrowiec od telefonu!

Niewiele jest w stanie zmienić fakt, że pierwszy sekretarz KC PiS próbuje samodzielnie wyręczyć psychiatrów.

 

 

11:32, baluwolanda.blog.onet.pl
Link Komentarze (16) »
środa, 05 kwietnia 2017

            Słodkie są te nasze media (i nie mam tu na myśli mediów rządowych). Czytam sobie i czytam, i dowiaduję się takich „odważnych” odkryć jak to, że „Antoni Macierewicz jest EKSCENTRYCZNY, a prezes pan będzie pracował nad tym, by ten ekscentryzm utemperować”. Czy my naprawdę (może poza Newsweekiem i Wyborczą, choć i tam różnie bywa) posiadamy jedynie dociekliwych inaczej dziennikarzy??? Jak można otwartego zdrajcę Polski, który na naszych oczach dokonuje dywersji w Siłach Zbrojnych RP z uporem maniaka nazywać „ekscentrycznym” lub nawet „ogarniętym manią”?! Ten typ najpierw pozbawił polskich żołnierzy kontrwywiadu, następnie skasował wszystkie przetargi na uzbrojenie, by w ciągu roku dokonać lobotomii mózgu armii, pozbawiając ją 90% dotychczasowych oficerów ze stanowisk dowódczych w Sztabie Generalnym i 82% dotychczasowych oficerów w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. „Z powodów osobistych” do cywila odeszło ok. 30 najbardziej doświadczonych i sprawdzonych w boju generałów i 200 pułkowników, a nic nie wskazuje na to, by na tym się miało zakończyć, skoro Macierewicz poniża oficerów, każąc im salutować Misiewiczowi, a dowództwo elitarnej jednostki GROM powierza od kilku lat będącemu poza wojskiem pułkownikowi Pawlukowi, ksywa „Ponton” (z powodu tuszy). Armia nie posiada dziś żadnego generała zdolnego koordynować siły specjalne, bo na znak protestu odeszli wszyscy zdolni do tego oficerowie.

            Tymczasem nasze media podniecają się tym, że teoretyczny prezydent Duda napisał list do szefa MON i egzaltują się wyznaniem PADa, że „minister Macierewicz go uspokoił”! Niejako przy okazji kolejnego listu Dudy media przypomniały sobie, że Antoni M. zdegradował zasłużoną ofier wywiadu, major Magdalenę E. Zdegradował za to, że przeprowadziła akcję UWOLNIENIA uwięzionego pod zarzutem szpiegostwa na Białorusi polskiego oficera i nie poinformowała o tym człowieka Macierewicza.

 

            To jednak nie wszystko: Nasi dzielni dziennikarze dzielnie pytają Antoniego, udając groźny ton: „Co z obiecanymi TRZEMA śmigłowcami Black Hawk”. A ja się pytam dziennikarzy czy kpią, czy o drogę pytają? Macierewicz zerwał kontrakt na 50 (słownie PIĘĆDZIESIĄT) śmigłowców bojowych zdolnych do zabrania na pokład 28 żołnierzy z pełnym wyposażeniem każdy. Pretekstem do zerwania kontraktu był rzekomo słaby offset i (a jakże!) troska o zakłady w Mielcu, które mogłyby zmontować dla wojska śmigłowce Black Hawk. Kij tam z zakładami w Łodzi, które miały wykonywać Caracale, Antek i związkowcy z Mielca wiedzieli co dobre dla armii. Nie bez powodu stara, dobra zasada mówi, by nie zadawać się z bandytami nawet, jeśli są w PiS i na imię mają Antoni. Dziś nie ma ani śmigłowców z Mielca, ani z Łodzi, jedynie z księżyca wzięte wizje Macierewicza. Za to nasi dziennikarze pytają o obiecane TRZY ŚMIGŁOWCE! Co za odwaga, niezłomność i dociekliwość! A co na to związkowcy z Mielca? Fajnie się współpracuje ze zdrajcą Polski? 

 

            Pod koniec 8-letnich rządów PO Wojsko Polskie stanowiło jedną z najgroźniejszych armii Europy. Tak, tak, już widzę te uśmiechy politowania wynikające z naszych, polskich wieloletnich kompleksów dawno upadłego mocarstwa, ale wskażcie mi proszę, inne europejskie państwo, które w 2015 miało 142 Leopardy 2 razem z zakontraktowaną modernizacją, 232 „Twarde” i ponad 500 T-72 ( może w walce z nowoczesną armią są łatwym celem, lecz w mieście- w walce na krótki dystans to dalej groźna broń). Do tego 670 nowoczesnych bojowych wozów piechoty „Rosomak” i 1200 BWP1 (tak, przestarzałych, ale cały czas do takiej ilości opancerzonych transporterów można zapakować 2 dywizje i dowieźć ja na pole walki bezpieczniej, niż ciężarówką). Na dokładkę pięć setek uzbrojonych i opancerzonych wozów rozpoznania. W powietrzu 48 F-16, 32 Mig 29 oraz 16 transportowców CASA (można tym naraz przerzucić spory pułk). No i wisienka na torcie: DOWÓDZTWO. Polska w 2015 miała szeroką kadrę świetnie przeszkolonych na misjach w Kosowie, Iraku i Afganistanie oficerów każdej rangi. Zapoznanych w praktyce z taktyką użycia najnowocześniejszego uzbrojenia oraz z wszelkimi technikami jego zwalczania (w końcu NATO walczyło zarówno z regularną armią, jak i z partyzantami) i doskonale znających zasady współpracy w sojuszu północnoatlantyckim. PO zostawiała armię z podpisanymi kontraktami na dostawy nowoczesnego uzbrojenia, w tym najsłynniejszy, na dostawę 50 śmigłowców bojowych Caracal. To całkiem spory potencjał odstraszający ewentualnych agresorów!

 

            Wiem, wiem, Polacy z lubością powtarzają pierdoły, że Ruscy mogą w 3 dni dojść do Warszawy, ale zapytam się z ciekawości, kiedy te zapite i skorumpowane mordy ostatnio zdobyły taki obszar, bo z tego co pamiętam, to z Gruzji się wycofali, a w dwudziestokrotnie mniejszej od Polski Czeczenii mieli tak szokujące straty, że nawet przyzwyczajonych do marnej wartości życia Rosjan to poruszało. Tymczasem Siły Zbrojne RP posiadały doświadczonych w warunkach bojowych dowódców i armię uzbrojoną o niebo lepiej, niż gruzińska, czy czeczeńska. Posiadały, dopóki nie zaczął działać Antoni Macierewicz! Ten bowiem pozbawił ją najpierw oczu i uszu, a później dopływu uzbrojenia oraz mózgu. Zadbał również o to, by ewentualne fundusze, Wojsko Polskie przejadało, a czego nie przeje, przeznaczało na klasztory i duchownych oraz na mięso armatnie (o przygłupiej nazwie „Obrona Terytorialna”) zdolne jedynie do pacyfikacji cywilów.

            Na zakończenie przypomnę naszym kochanym mediom, że to czym się tak od 7 lat podniecają, zwłaszcza w okolicach 10-go każdego miesiąca, nazywamy wzajemnie wykluczającymi się POMÓWIENIAMI MACIEREWICZA, na które ten bandyta NIGDY nie przedstawił dowodów, a ponieważ najświeższe z nich, tym razem ze strony ZALEŻNEJ od członka rządu (ministra Ziobro) prokuratury, odsyła do lamusa teorie wybuchowe, lecz również nie podaje żadnych dowodów, więc za jedyny ciekawy aspekt tej żenady uważam pytanie, czy Zbysio Ziobro chciał zniszczyć swojego starego wroga, Antosia Macierewicza, udając że mu pomaga, a jeśli tak, to na czyje to robił zlecenie (czyżby prezes pan sondował możliwość usunięcia szalonego Antka?). Oj, byłbym zapomniał, a gryzipiórki już nie drążą tematu wyprowadzenia Polski z Eurokorpusu? Co, Antoni powiedział, że wina Tuska, a panie i panowie dziennikarze pokiwali głową ze zrozumieniem i nie spytali, czy to nie Macierewicz przez przypadek od półtora roku stoi na czele MON i on odpowiada za takie decyzje? Łatwiej pójść dziesiątego pod konia i kręcić miesięcznicę?!

 

 

23:38, baluwolanda.blog.onet.pl
Link Komentarze (8) »
Tagi