RSS
poniedziałek, 31 lipca 2017

            Całkiem niedawno odwiedziłem jakiś blog, na którym znalazłem tytułową maksymę. Nie mogę odnaleźć tego miejsca (przepraszam autora, jeśli tylko ktoś mi je wskaże, zamieszczę tu źródło), za to samo przysłowie warto zapamiętać, gdyż doskonale opisuje obecne czasy. W Polsce odradza się faszyzm w najgorszej, najbardziej tchórzliwej i sfrustrowanej postaci, a władzę dzierży synuś, który do swych lat sześćdziesiątych nie potrafił wyrwać się spod mamusinej opieki. Miliony niewolników pchają się na najwyższe stołki wściekając się za każdym razem, gdy ludzie wolni pokazują im środkowy palec. Wolność to stan umysłu.

            Chyba niczyjej uwadze nie uszło zamieszanie spowodowane zamachem PiS na sądy. Niewolnicy nie mogą znieść niezależności sądów i marzą o tym, by zostać ich panami. Niestety, przynajmniej na papierze, podpisana przez Adriana ustawa o sądach powszechnych, gwarantuje im to w tych właśnie sądach. Zatem wszelkie awanse, nagany, premie, przesunięcia będą zależeć od polityków PiS. Niewolnicy zaś głośno krzyczą, że to właśnie uzależnienie powoduje niezależność i jako argumentu używają, że sędziowie do poszczególnych spraw będą losowani. „Dżizes, kurwa, ja pierdolę”, że zacytuję Adasia Miauczyńskiego z „Dnia Świra”. Znaczy się, że jak losowo wybierzemy nieszczęśnika, który własną karierą będzie odpowiadał za to, by wydany przez niego wyrok był zgodny z oczekiwaniami Zbigniewa Ziobro, to oznacza to jego niezależność? Zdaje się, że niewolnicy Kaczyńskiego nie zauważają, że oprócz nich, są jeszcze w Polsce ludzie wolni. To, że stan umysłu kaczystowskich marionetek nie pozwala im na dostrzeżenie obłudy i obciachu takiej argumentacji nie oznacza, że umysł wolny tego nie dostrzeże.

            Swoją drogą, aż dziw bierze, dlaczego kaczyści nie zgłoszą do FIFA nowych zasad eliminacji mistrzostw świata i samego mundialu. Przecież sędziowie główni powinni być wskazywani przez selekcjonera Polski (wskazanego przez partię), a potem to już oczywiście przydzielani by byli losowo do poszczególnych spotkań, tyle tylko, że selekcjoner Polski by decydował, czy sędzia będzie sędziował w okręgówce, ekstraklasie, czy spotkaniach międzynarodowych, jaką dostanie premię i kiedy dostanie urlop, awans lub degradację. Zgłoście to koniecznie do FIFA, a delegacja, która przedstawi projekt, niech od razu ubierze kaftany bezpieczeństwa, żeby sanitariusze im rąk nie musieli wykręcać podczas przygotowania do transportu do odpowiedniej kliniki.

            Szczególnym rodzajem niewolników są faszyści- nie potrafiący sobie wyobrazić innych stosunków, niż „pan i sługa” frustraci rozdarci schizofrenicznym przekonaniem o otoczeniu przez potężnego wroga, którego jednocześnie uważają za słabego, liczący na swego fuhrera, jak na swą mamusię, a uważający się za samodzielnych i sprawnych umysłowo. Hańbą Polski jest to, że kraj, który tak za ich sprawą ucierpiał, pozwala im rosnąć w siłę, a państwo kaczystowskie wręcz chroni tych przestępców. Na zdjęciu baner na Targowej, róg Kijowskiej sfotografowany na 2 dni przed 73 rocznicą wybuchu powstania warszawskiego. Jeszcze się tak nie zdarzyło, bym przyjaźnił się z faszystą, pomagał faszyście, tolerował faszystę. Siusiak z wami, naziole!

 

13:31, baluwolanda.blog.onet.pl
Link Komentarze (7) »
czwartek, 27 lipca 2017

            Daleko mi do optymizmu mimo gołym okiem widocznego przełomu w sytuacji politycznej w Polsce. Po tylu latach fatalnej polityki informacyjnej PO, powtarzamy ten sam błąd i nie tłumaczymy społeczeństwu, co tak naprawdę się stało w Sejmie, Senacie i Kancelarii Prezydenta, ani przeciw czemu protestowaliśmy. A to bardzo istotne, żeby nie było tak jak z Trybunałem Konstytucyjnym, gdy suweren się znudził wspominaniem TK, a nikt go nie wtajemniczył w to, że jest to kluczowe dla wolności. Po co zatem był nasz protest?

            Nie protestowaliśmy, by obnażyć konflikty wewnętrzne w PiS, bo to ich pieprzony problem. Nie protestowaliśmy, przeciw buractwu i paranoi prezesa pana, bo każdemu wolno być mściwym, małostkowym, nadętym dziadygą. My broniliśmy wolności i równości gwarantowanej przez Konstytucję RP. A ponieważ dla suwerena, Konstytucja to taka książeczka, to wypadałoby jak krowie na między wytłumaczyć problem, co też niniejszym czynię.

 

  1. To co robi z całkiem niezłym skutkiem PiS, to nie reforma sądownictwa, a usunięcie niezależnych sędziów i osadzenie na ich miejscach miernych ale wiernych niewolników, na których władza posiada solidne haki, ślepo wykonujących wolę mocodawców. Nie jestem całkiem pewien, czy akurat o wolę pierwszego sekretarza KC PiS tu chodzi, bo równie dobrze może chodzić o wolę posła Zero lub psychicznego Antka. Zamach na sądy, żartobliwie- ironicznie zwany „reforma” nie wprowadzał żadnego mechanizmu likwidującego patologie w systemie sądownictwa, mało tego, wprowadzał nowy element patologiczny- uzależnienie sądów od polityków. Nie wprowadzał odpowiedzialności sędziów za przestępstwa sądowe, nie otwierał dróg prawnych przeciw sędziemu, który n.p. sfałszował materiał dowodowy, bądź protokół z rozprawy, za to oddawał sędziów (wszystkich, bez wyjątku) w łapy Zbigniewa Ziobro, który swą karierę zbudował na fałszywych oskarżeniach wielokrotnie wyśmianych przez niezależne sądy, w tym również sąd amerykański (podczas wniosku o ekstradycję Mazura).

  2. Protestowaliśmy przeciw oddaniu sądów w łapy polityków, bo sprawniej i uczciwiej pokierowały by nimi prostytutki. Po żenującym spektaklu, jaki od 2005 roku nieprzerwanie jest nam serwowany przez Parlament, dawanie sądów w łapska posła Zero jest jawną kpiną z wyborców.

  3. Protesty przeciw podporządkowaniu sądów politykom miały za zadanie uniemożliwić popełnianie przestępstw sądowych przez bandę Kaczyńskiego, Ziobry i Macierewicza. Ci gangsterzy nawet się nie kryją z tym, że chcą skazywać opozycjonistów za urojone przestępstwa. Macierewicz od 10-go kwietnia 2010 roku testuje moherowych bandytów, sprawdzając czy są równymi łajdakami jak Niemcy popierający Hitlera w jego oskarżeniach przeciw Żydom, Słowianom, Cyganom, komunistom i innym "niearyjczykom". Podrzuca coraz bardziej absurdalne oskarżenia, a suweren celująco przechodzi testy na łajdactwo, przyklaskując mu. Tacy zwyrodnialcy w czasie drugiej wojny światowej byli szmalcownikami, tacy łajdacy skazywali żołnierzy AK w komunistycznych procesach kiblowych, tacy sami łotrzykowie skazywali Jezusa z Nazaretu krzycząc „uwolnij Barabasza”. I naprawdę gówno mnie obchodzi, że to czyiś rodzice, czy dziadkowie, Stalin też był ojcem i dziadkiem, a zwyrol pozostanie zwyrolem. Kaczyński, Ziobro, Macierewicz byliby nikim, gdyby nie poparcie milionów małych kutasów. Zmuszenie rządu PiS do przestrzegania Konstytucji RP i trójpodziału władzy jest po to, by ci bandyci nie mogli skazywać niewinnych ludzi. Również po to, by ta gangsterka nie mogła chronić członków swojego gangu, jak to ma miejsce w wypadku Mariusza Kamińskiego, czy prezesa SKOK, Biereckiego, czy jednego z głównych PiSowskich zbrodniarzy, Antoniego Macierewicza, który od lat niszczy ludzkie życia fałszywymi oskarżeniami i pastwi się nad rodzinami smoleńskimi co chwila posypując ich rany solą zmyślonych hipotez. Gdy sądy będą zależne od PiS, nic nie powstrzyma przestępstw sądowych- nie bez powodu prezes objął ochroną swej partii komunistycznych przestępców sądowych: sędziego Kryże oraz prokuratora Piotrowicza, a takie karykatury człowieka, jak Magda Wassemann, czy tłustowłosa Ewa Stankiewicz chętnie się przyłączą. 

 

 

            Nie protestowaliśmy przeciwko wynikom wyborów! Protestowaliśmy przeciw bezkarnemu łamaniu prawa (w tym Konstytucji RP) przez rząd i parlamentarzystów PiS! Nie protestowaliśmy przeciw reformie, bo zamach na sądy, to nie reforma, lecz przestępstwo!

            P.S.

                  W komentarzu na blogu Nitagera (kliknij tu, by poczytać) @Pkanalia zawarł bardzo istotną uwagę, którą pozwolę sobie zacytować:

"(...) Dopóki opozycja /formalna, parlamentarna/ nie przedstawi konstruktywnego pomysłu na reformę sądów, to do dupy z taką opozycją." Podpisuję się pod tym z pełnym przekonaniem. Być może pamiętacie, że nie byłem entuzjastą naszego systemu sprawiedliwości, czego przykładem może być mój felieton z 28 listopada 2011- kliknij, by poczytać i wiem, że sądy wymagają reformy. Tyle, że PiSowcy są uosobieniem patologii opisanych w felietonie- to oni zrobili sobie z fałszywych oskarżeń sens istnienia i sposób na życie, więc oddawanie sądów w ich łapy nie tylko nie zmniejszy zakresu patologii, ale zrobi z niej standard.

11:37, baluwolanda.blog.onet.pl
Link Komentarze (20) »
czwartek, 20 lipca 2017



Jem bo czuję głód 
Piję bo mam pragnienie 
I żyję bo jest we mnie coś 
Co każe mi żyć 
To wszystko czego mi potrzeba 
To wszystko czego mi potrzeba 
Z biologicznego punktu widzenia 
Lecz tym się różnię od małpy 
Lecz tym się różnię od małpy 
Że mogę o tym zaśpiewać

Dezerter, Piosenka popularna na instrumenty produkcji krajowej.

 

 

            Być może zadziwię wyznawców sekty żoliborsko- toruńskiej, ale niewolnik (NIESPODZIANKA!) nie jest wolnym człowiekiem. Nawet jeżeli płaszczy się przed swym panem i smaruje mu tył lepką wazeliną, jest jedynie płaszczącym się, wazelinującym niewolnikiem. Ot, przykład z nocy z 18-go na 19-go lipca:

            Wierny niewolnik pierwszego sekretarza KC PiS, posła Kaczyńskiego, zasłużony parasol prezesa pana, znany jako Jojo- Bredziński (w wypadku niewolników nazwisko jest nieistotne, ale jakoś trzeba go przecież nazywać), prowadzi obrady Sejmu. Świrosław lezie na mównicę zwracając się do wspomnianego niewolnika „Panie marszałku, ja bez żadnego trybu” (w tłumaczeniu na Polski: „Mam w dupie Rzeczpospolitą, jej prawo i cały Sejm- właśnie zachciało mi się kogoś opluć z wysokości mównicy sejmowej i to zrobię i co mi zrobisz, teoretyczny marszałku?!”). Niewolnik Bredziński widząc szaleństwo prezesa pana blednie, potulnie kładzie uszy po sobie, a pełny pampers nie pozwala mu na dopilnowanie porządku obrad. Reszta parlamentarnego klubu niewolników milczy przerażona, by po skończonym wybuchu swego pana, śladem orwellowskich owiec (patrz „Folwark zwierzęcy”) wznieść „spontaniczne” brawa („cztery nogi dobrze- dwie nogi źle”). Niewolnicy są poważnie przerażeni wybuchem swego właściciela. Entuzjastyczne oklaski są oczywiste i obowiązkowe (patrz Korea Północna), lecz jak tu zareagować przed prasą- nie było wytycznych, więc i reakcje są skrajnie niespójne- od „ludzkiego zrozumienia prezesowych emocji” co lepiej wychowanych owiec, po uderzenie testosteronu Krystyna (zeżarł „Snickersa”i znowu jest sobą) i odruch paszczowy Waszcza (pojawiający się u niego na ogół przy problemach ze zwieraczami). No ale weź tu bądź mądry i obroń jawną paranoję wodza!

            Żeby nie pozostawiać jednak niewolników w złudnym przekonaniu, że ich postępowanie jest normą, zdradzę że po słowach Kaczyńskiego „ja bez żadnego trybu”, pierwszą ripostą jaka mi przyszła do głowy była taka: „bez żadnego trybu, pośle K., to możesz bąka puścić, ewentualnie polansować się przy swoich niewolnikach”. Chwilę później schłodziłem głowę, gdyż wiem, że tchórz Kaczyński w obawie przed takimi ripostami co najmniej od kilku lat, nawet do sejmowej toalety idzie z obstawą, więc nie ma szans niczego niechcianego usłyszeć- choć budzi to mój protest, to na chwilę obecną nie mam na to wpływu, więc daruję sobie jej część dalszą. W każdym razie, furia Kaczyńskiego została przez opozycję przyjęta z satysfakcją- wreszcie psychopatyczny dyktator zrzucił maskę, zaczął bluzgać na oślep, wymachiwać łapkami, a widowni ukazała się wykrzywiona szaleństwem (że zacytuję prezesa pana) „MORDA” wściekłego dziadygi. Dla ludzi wolnych- w tym dla opozycji to dobrze, bo widać jak na dłoni z kim walczy. No, my tu gadu- gadu, a miało być o niewolnikach....

            Na naszych oczach i przy aplauzie PiSowskich rabów, niedołężny i oszalały furiat niszczy wszelkie bezpieczniki demokratycznego państwa. Prokuratura nie jest już prokuraturą, bo psychol uzależnił ją od partyjnego urzędnika, na którego jak mu się wydaje, ma niezły bat. Urzędnika, który nie przepracował nawet dnia jako prokurator, ani nawet asesor. Trybunał Konstytucyjny nie jest już Trybunałem Konstytucyjnym, gdyż jest obsadzony partyjnymi marionetkami pod wodzą przestępczej baby, która nie uzyskała rekomendacji do pełnienia funkcji sędziego ze względu na notoryczne wyłudzanie zwolnień, gdy tę funkcję jeszcze pełniła. Media publiczne zostały opanowane przez naśladowce Goebbelsa, którego bezczelność w kłamstwach przekroczyła nawet bezczelność propagandy komunistycznej (że przypomnę tak jaskrawe przykłady, jak ocenzurowanie wypowiedzi prezydenta USA, Baracka Obamy, czy usuwanie informacji o WOŚP- z wyretuszowaniem znaczka WOŚP u telewizyjnego rozmówcy włącznie). Spółki Skarbu Państwa zostały opanowane przez Misiewiczów- nepotyzm i upartyjnienie przebiło wszystko co znaliśmy dotychczas, pracę stracili niezależni specjaliści, byle tylko kaczystowscy partyjniocy mogli się nachapać, armię rozbraja psychiczny Antoni, a jej tajemnice zostają wykradane przez znikających później z kraju współpracowników Macierewicza, ale niewolnicy z uporem maniaka nazywają to „reformą”. To, że w zabezpieczeniu PiSowskiego zamachu stanu bierze udział policja, nie jest niczym dziwnym- takie są zależności służbowe, a ochrona obiektów państwowych, władz, zgromadzeń, należy do jej zadań nawet, jeśli się ciężko pogodzić z tym, kogo chronią. Ale już na przykład mało kto wie, że do budowy barierek zabezpieczających uczestników sejmowego zamachu na sądy użyto chłopaków z Wyższej Szkoły Pożarnictwa. Pierwszy raz od czasów reżimu komunistycznego, władza użyła straży pożarnej do działań politycznych. Żeby nie wyszło to na jaw, zakazano im rozmów z prasą i nakazano pozrywać emblematy WSP z mundurów.

            Tymczasem niewolnikom się wydaje, że jeśli wyrażą entuzjazm wobec tych działań, to zmieni się ich charakter. Nie dociera między uszy, że właśnie zakładają im chomąto, ba radują się, że i sąsiadowi również zakładają chomąto i z niewiadomych przyczyn sądzą, że jego będzie uwierać bardziej niż ich. I wyrażają swoje poparcie: „Cztery nogi dobrze, dwie nogi źle, beeee..., beeee...., beeee....!!!”

 

14:32, baluwolanda.blog.onet.pl
Link Komentarze (22) »
Tagi